Zabrakło sił

  • 10.05.2017, 13:28
  • Tyrion
Zabrakło sił
Jeśli powiedzenie, że „bramka do szatni” podcina skrzydła drużynie, to tak było w tym wypadku. Kasztelan rozegrał najlepszą połowę tej wiosny, mimo że do przerwy przegrywał. Wypracował sobie kilka znakomitych sytuacji, których nie potrafił zamienić na gole. Bramka zdobyta przez Amatora w ostatniej minucie pierwszej części meczu zupełnie rozbiła „piwoszy”. Do końca spotkania sierpczanie nie potrafili odpowiedzieć drużynie gospodarzy bramkami i ostatecznie przegrali 2:0.

Widoczne absencje
Do spotkania z wiceliderem rozgrywek z Maszewa Kasztelan przystępował bez dwóch pauzujących podstawowych zawodników, tj. Damiana Kotkiewicza i Bartłomieja Śmigrodzkiego. Mało tego, już w 11. minucie meczu kontuzję eliminującą z gry odniósł Łukasz Paczkowski i pole manewru, szczególnie w ofensywie, trener Marcin Lig miał zdecydowanie ograniczone. Nim Łukasz opuścił plac gry, przeprowadził świetny rajd prawą stroną. Zagrał w pole karne, gdzie znalazł się Arkadiusz Ambrochowicz, który dziś ustawiony został w linii pomocy. Jednak Arek zamiast przyjąć futbolówkę i przymierzyć, uderzył z pierwszej piłki, przenosząc ją wysoko nad bramką. Od początku to Kasztelan przeważał na murawie. Murawie, która preferowała techniczną piłkę, jaką lubią nasi piłkarze. Szczególnie mógł się podobać Emil Cendlewski, który kreował grę i widział niemal wszystko. Emilowi dorównywał skuteczną grą Patryk Zieliński, który czyścił pole przed obrońcami. Dobrze grał nieszablonowo ustawiony blok obronny: Szulc i Branicki w środku, a na bokach Siennicki i Majewski. Amator przez długie minuty nie potrafił przebić się pod bramkę Mateusza Ambrochowicza. Kiedy już się to udało, jak w 18. minucie Radosławowi Wiśniewskiemu, który rozpędzony wpadł w pole karne, to okazało się, że nie mógł on oddać skutecznego strzału, gdyż został zablokowany przez czujnych defensorów. Niestety dla naszej drużyny, Amator w swoich szeregach ma doświadczonych zawodników, którzy oprócz umiejętności posiadają ligowe obycie i potrafią wykorzystać nawet drobne błędy. W 29. minucie rzut wolny w środkowej strefie boiska. Piłkarze Kasztelana zbyt długo dyskutowali o powodach podyktowania rzutu wolnego, co wykorzystali gospodarze. Szybkie wznowienie gry i kapitalne uderzenie z 20. metra Tomasza Golatowskiego. Idealnie przymierzył i futbolówka, odbijając się od słupka, wpada do bramki bezradnego Mateusza Ambrochowicza. Przegrywamy 1:0, jednak nie podcina to skrzydeł naszym zawodnikom. Atakujemy i stwarzamy dwie idealne sytuacje bramkowe. Najpierw w 37. minucie kapitalną akcję przeprowadził Emil Cendlewski. Minął jednego z rywali i podał piłkę między dwóch obrońców Amatora do Michała Siennickiego, który znalazł się „oko w oko” z Jakubem Szczepankiewiczem goalkeeperem gospodarzy. Michał trącił piłkę, jednak Szczepankiewicz świetnie interweniował nogami i uchronił swoją drużynę od niechybnej bramki. Chwilę później znów w roli głównej Szczepankiewicz, który fenomenalnie przeniósł piłkę nad poprzeczką przy „bombie” Arka Ambrochowicza, który idealnie przymierzył z 18. metra. Te dwie znakomite akcje, które powinny skończyć się golami dla Kasztelana, mogły zmienić wydarzenia w tym meczu. 

Zemsta losu
Jak mówi piłkarskie porzekadło - „niewykorzystane sytuacje się mszczą” i niestety się zemściły, a jedyny błąd w tej części gry popełnia defensywa sierpczan. Amator przeprowadza w ostatniej minucie pierwszej połowy składną akcję. W pole karne gości wbiegł Radosław Wiśniewski i uderzeniem w długi róg pokonał Ambrochowicza. Ta bramka „do szatni” odegrała duży wpływ na morale i psychikę „piwoszy”. W drugiej połowie mimo ambitnej postawy nie potrafili oni już właściwie ani razu zagrozić bramce Szczepankiewicza. Amator zadowolony z prowadzenia nie forsował tempa, broniąc korzystnego wyniku. Bramkowych sytuacji w drugiej części brakowało i mecz zakończył się wynikiem, który był do przerwy, czyli 2:0 dla gospodarzy. Piwosze zagrali bardzo dobrą połowę, chyba najlepszą tej wiosny i mimo porażki trzeba docenić postawę zespołu, który zostawił sporo zdrowia na murawie w Maszewie.

 

Amator Maszewo 2:0 Kasztelan Sierpc 

T.Golatowski (29) R.Wiśniewski (45)

Sędzia: M.Sutkowski
Kasztelan: M.Amborchowicz – M.Siennicki Ż, M.Szulc, T.Branicki, D.Majewski, A.Ambrochowicz, M.Lemanowicz, P.Zieliński Ż, D.Rosiak (70 P.Wojciechowski), E.Cendlewski Ż, Ł.Paczkowski (11 J.Kotecki)

Tyrion
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe