Szczęśliwe punkty

  • 10.05.2017, 13:42
  • Tyrion
Szczęśliwe punkty
Orzeł przeważał w pierwszej połowie i po indywidualnej sytuacji Marcina Sprychy prowadził. Druga odsłona to szczęście i świetna gra bramkarza Goleszyna Dariusza Malinowskiego, który wybronił im 3 punkty.

Błysk Sprychy
W tym spotkaniu nie mogli wystąpić dwaj podstawowi ofensywni zawodnicy Orła, czyli Mateusz Biegański i Łukasz Suliński. Od pierwszego gwizdka było widać na murawie, że gospodarzom może zabraknąć siły „ognia”. Rywal Goleszyna Stegny Wyszogród dość wysoko powiesił poprzeczkę, mimo iż faworytem zawodów była nasza drużyna. W pierwszej połowie niewiele działo się na murawie. Gra toczyła się w środku pola i brakowało akcji bramkowych. Wynik do przerwy niechybnie byłby bezbramkowy, gdyby nie błysk piłkarskiego „geniuszu” Marcina Sprychy. Minął on trzech zawodników rywali niczym Diego Maradona piłkarzy Belgii w meczu półfinałowym na MŚ w 1986 roku. Wpadł w pole karne i precyzyjnie uderzył, a po chwili mógł się cieszyć ze zdobycia gola. Kapitalny gol i to byłoby na tyle, jeśli chodzi o akcje w pierwszej połowie. Co prawda jeszcze bramce przyjezdnych dwukrotnie próbował zagrozić Marcin Kądalski,  jednak brakowało mu skuteczności.  

Szczęście Orła i umiejętności „Malina”
Po wznowieniu gry zdecydowanie lepiej prezentowali się goście. W 55. minucie z rzutu wolnego kropnął Maciej Bratkowski. Piłka precyzyjnie uderzona trafia w słupek i pod nogi Arkadiusza Gąsiorowskiego, który z 5. metra nie trafił do bramki Goleszyna, jak to zrobił, zostanie jego słodką tajemnicą.   Gorąco pod bramką Orła robi się znów w 68. minucie. Na bramkę uderza z dystansu Michał Popiołek. Dariusz Malinowski, bramkarz Orła, z trudem łapie futbolówkę i przykrywa ją ciałem. Gospodarze, widząc zagrożenie wyniku, wreszcie ruszają do przodu i na listę strzelców mógł się wpisać po dokładnym podaniu Jarosława Rutkowskiego Marcin Kądalski. Obrońcy gości rzucają się pod nogi skrzydłowemu Orła i blokują jego strzał. Szczęścia z dystansu próbuje Piotr Widzyński, niestety minimalnie pudłuje. Na kilkanaście minut Orzeł oddala niebezpieczeństwo od własnej bramki, jednak końcówka znów należy do gości. W 82. minucie kolejny mocny strzał z wolnego Macieja Bartkowskiego, który bramkarz Goleszyna z trudem paruje na róg. Mimo że w 83. minucie czerwoną kartkę za dyskusję otrzymuje zawodnik gości Paweł Bauman, to do końca meczu przyjezdni desperacko próbują doprowadzić do wyrównania. W 87. minucie Damian Pietrzak świetnie zwiódł w polu karnym obrońcę gospodarzy i strzelił z bliska w krótki róg bramki Orła. Wyśmienicie zachowuje się Malinowski, który odbija futbolówkę. W doliczonym czasie gry gorąco robi się w polu karnym po dwóch rzutach rożnych gości. Szczególnie może mieć pretensję do siebie Daniel Popiołek, bowiem będąc na 5. metrze przed bramką, przegrywa pojedynek z Dariuszem Malinowskim, który kapitalnie po raz kolejny interweniuje. Mecz ostatecznie kończy się szczęśliwym zwycięstwem Orła, gdyż więcej akcji stworzyli goście, którzy jednak nie potrafili pokonać fenomenalnego Malinowskiego, bezsprzecznie ojca sukcesu tego zwycięstwa.

 

Orzeł Goleszyn 1:0 Stegny Wyszogród 

M.Sprycha (35)

Sędzia: K.Rzechółko
Orzeł: D.Malinowski – K.Kitombo, D.Krajenta, P.Widzyński, M.Rudziński, M.Szczepkowski, M.Białek,  M.Kądalski, P.Brząkalski, J.Rutkowski, M.Sprycha,  (88 S.Kobuszewski), Prz.Borowski

Tyrion
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe