Arcyważne zwycięstwo

  • 10.05.2017, 13:45
  • Tyrion
Arcyważne zwycięstwo
Po zwycięstwie w derbach przed tygodniem seria zwycięstw dla Skrwy Łukomie trwa. W niedzielnym meczu pokonali pewnie rywali z Małej Wsi aż 6:1, choć sam mecz nie był tak jednostronny, na co wskazywałby wynik.

Poprzeczka podniesiona wysoko
Mimo że Spójnia jest ostatnia w ligowej tabeli, to wcale nie przyjechała do Łukomia na wypad turystyczny. Od pierwszych minut postawiła gospodarzom trudne warunki gry. I to właśnie oni stworzyli pierwszą bramkową sytuację. W 9. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Jakub Sociński. Z bramki Skrwy wybiegł Kamil Piankowski i umiejętnie skrócił kąt uderzania, i wybronił tę trudną piłkę. Zawodnicy Skrwy spostrzegli, że goście nie położą się na murawie, oczekując na „grad goli”. W 13. minucie w pole karne z lewej strony wpada Patryk Karczewski. Obrońca gości, nie widząc innej możliwości, podcina skrzydłowego Łukomia, mając nadzieję, że sędzia pozwoli grać dalej. Arbiter tego meczu Rafał Szczytniewski nie miał jednak wątpliwości i wskazał na wapno. Do piłki podszedł Jarosław Brzemiński, który zmarnował jedenastkę w spotkaniu z Wyszogrodem. Tym razem Jarek za dużo nie kalkulował, mocno uderzył i otworzył wynik tego meczu. Goście błyskawicznie odpowiedzieli. Długa piłka. Zza obrońców wyskakuje Daniel Jasiorski i w sytuacji sam na sam nie marnuje okazji, i doprowadza do remisu. Szok w Łukomiu, miały być kolejne gole dla Skrwy, a tu szybko gola zdobywa Spójnia. Na szczęście dla naszej drużyny nasi piłkarze biorą się na poważnie do pracy. Co prawda szybciej gola mogą zdobyć goście, jednak precyzji brakuje Danielowi Jasiorowskiemu, który marnuje znakomitą okazję z 5 metrów. Skrwa odpowiada strzałami z dystansu to Jacka Beksy, to Patryka Karczewskiego, jednak nie mają szczęścia. Końcówka połowy należy do gospodarzy. W 41. minucie mocno z rzutu wolnego uderza Brzemiński. Bramkarz gości Bartłomiej Kozicki odbija piłkę przed siebie, dopada do niej Mateusz Sadowski -skrzydłowy Skrwy- uderza, jednak znów Kozicki jest na posterunku. Piłka odbita od bramkarza leci do góry, wyskakuje do niej  Radosław Kowalski, który już nie daje szans bramkarzowi gości. W ostatniej minucie meczu pada jeszcze jeden gol dla gospodarzy. Piotr Sadowski powalczył z zawodnikami gości i mimo że jest faulowany, podaje do swojego brata Mateusza, który wykorzystuje sytuację sam na sam i podwyższa wynik meczu na 3:1 do przerwy. 

Nie odpuszczać
W pierwszej połowie było jeszcze kilka bramkowych sytuacji z obu stron, które  mogły zakończyć się golem i podobnie rozpoczyna się druga odsłona gry. W 52. minucie aktywny w dzisiejszym meczu Piotr Sadowski wyprzedza obrońcę gości i zostaje przez niego wyraźnie popchnięty. Sędzia Szczytniewski nie może zrobić nic innego, jak powtórnie wskazać na jedenasty metr, gdyż sytuacja miała miejsce w polu karnym. Brzemiński podchodzi do stałego fragmentu gry i myli Kozickiego, zdobywając 4. gola dla własnej drużyny. Jeszcze raz próbę odpowiedzi podejmują goście. W idealnej sytuacji znalazł się Michał Grzelak, który jednak nie potrafi pokonać Piankowskiego. Między 57. a 64. minutą Skrwa może dwukrotnie podwyższyć rezultat, ale brakuje skuteczności Piotrowi Sadowskiemu. Zawodnik ten w 65. minucie po raz kolejny faulowany jest przed bramką gości. Sędzia meczu chcąc nie chcąc wskazuje po raz trzeci na jedenasty metr, a Brzemiński nie marnuje okazji na ustrzelenie hattricka. Ostatnią bramkę w tym meczu w 81. minucie zdobywa zaskakującym strzałem z 16. metra  kapitan Łukomia Jacek Beksa. Piłka wpada do siatki, obijając wcześniej poprzeczkę i Skrwa prowadzi 6:1. W tym spotkaniu było jeszcze kilka bramkowych okazji, jednak bramkarze okazywali się lepsi od graczy z pola. Skrwa wygrała ten mecz zasłużenie, jednak goście nie „położyli” się na murawie, a ambitnie walczyli do końca. Dla Łukomia to zwycięstwo jest niezwykle ważne i cenne, gdyż powoli przybliża naszą drużynę do pozostania w LO Płockiej.

 

Skrwa Łukomie 6:1 Spójnia Mała Wieś 

J.Brzemiński (13k)(52k)(65k), R.Kowalski (41), M.Sadowski (45), J.Beksa (81) – D.Jasiorski (15)

Sędzia: R.Szczytniewski
Skrwa: K.Piankowski – Ma. Beksa, J.Brzemiński, Mi.Beksa, P.Karczewski, R.Kowalski,  M.Sadowski (62 D.Wolak), J.Beksa, M.Jagodziński (83 Ł.Werner), P.Sadowski, 
K.Bonisławski (68 P.Górecki)

Tyrion
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe