SZAKAL SZUKA SWOJEGO PANA

  • 7.06.2017, 08:59 (aktualizacja 21.06.2017 09:01)
  • JG
SZAKAL SZUKA SWOJEGO PANA fot. OTOZ Animals
Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt OTOZ Animals zajęło się psem, który według relacji osoby zgłaszającej został skatowany. Psa zabrano z Dziembakowa pod Sierpcem. Niewykluczone, że pochodzi właśnie z tej miejscowości albo z okolic.

Organizacja, która zajmuje się między innymi pomocą bezdomnym zwierzętom oraz reaguje w sytuacjach znęcania się nad zwierzętami, w ubiegłą sobotę otrzymała zgłoszenie o skatowanym psie z obciętym uchem oraz ranami na całym ciele. Ktoś najprawdopodobniej chciał go utopić, ponieważ był cały mokry. Podobno mężczyzna znalazł psa w tragicznym stanie i przechował go w garażu.  Sytuacja Szakala nie jest jednak jasna.  Pies nie wygląda na bezdomnego. Ma za to  na ciele widoczne ślady walki z innym zwierzęciem. Jak relacjonuje OTOZ Animals, wiadomość o psie obiegła pół Polski. Spod Sierpca do Warszawy, z Warszawy do centrali w Gdyni, a stamtąd do Płocka.

- Nasze inspektorki od razu wyruszyły na pomoc, w tym czasie był umówiony weterynarz dyżurujący w Płocku, który już wiedział o w wszystkim i czekał na sygnał. Także w tym czasie szukaliśmy miejsca dla psa, lecznica zgodziła się go przechować na noc, a od rana miał zapewnione lokum. Akcja ratownicza perfekcyjnie przygotowana w pół godziny. Na szczęście okazało się, że pies nie został tak drastycznie skatowany, lecz pogryziony przez innego psa. Z ucha ciekła mu krew, na ciele miał rany, lekarz weterynarii zaopatrzył go i podał leki, pies na noc został w lecznicy - opowiadają inspektorki OTOZ Animals w Płocku.

Następnego dnia odebrano psa, który był tak wystraszony, że ze strachu reagował agresją.  Jednak dzięki pomocy weterynarza udało się go zabrać z lecznicy. Szakal nadal się bardzo boi, reaguje agresją i nie można się do niego zbliżyć. Widać, że tęskni za domem, jest zrezygnowany i smutny.

- Jesteśmy pewni, że miał dom. Czy został porzucony, czy może wypuścił się za sukami i przytrafiła mu się historia z pogryzieniem? Tego nie wiemy. Osoba, u której obecnie jest Szakal na awaryjnym kojcu, a opiekowała się już kilkoma naszymi psami, stwierdziła, że między nim a pozostałymi jest ogromna różnica. Ten jest smutny i załamany, jakby miał zaraz zasnąć i nie chcieć się obudzić - opowiadają inspektorki z OTOZ Animals. Podkreślają, że Szakal bardzo źle znosi obecną sytuację. Nie ma apetytu, bardzo się boi, próbuje się bronić, szczerząc zęby. Przebywa w tymczasowym kojcu pod Płockiem. Szakal został oceniony na około 3 lata, jest małym psem, ale krępym.  Potrzebuje pomocy finansowej, która pokryłaby koszty leczenia i utrzymania, ale głównie szuka swojego pana. Jeżeli ktoś poznał Szakala i wie, do kogo należy, proszony jest o pilny kontakt z OTOZ Animals pod numerem telefonu 731 690 969.

JG
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe