NIEUDANE ZAKOŃCZENIE SEZONU

  • 28.06.2017, 09:39
  • Tyrion
NIEUDANE ZAKOŃCZENIE SEZONU
Orzeł Goleszyn nieudanie zakończył rozgrywki w tym sezonie. W wyjazdowym meczu w Czermnie uległ tamtejszej Unii 5:2 i ostatecznie zajął w tabeli 10. miejsce.

Odejście trenera

Jak się po meczu okazało, starcie Unii z Orłem było ostatnim meczem, w którym poprowadził drużynę z Goleszyna trener Marek Bolimowski. O jego odejściu mówiło się od poprzedniej rundy, jednak szkoleniowiec trwał ze swoją drużyną, z którą związany był ponad 10 lat! Po meczu trener podziękował zawodnikom za spędzone lata i poinformował o odejściu z klubu. Jest to kolejny klub z naszego regionu, w którym nastąpiła zmiana trenera - po Kasztelanie i Skrwie. Kto zostanie następcą Bolimowskiego, jeszcze nie udało nam się ustalić, gdyż rozmowy z kandydatami trwają. Ten ostatni akcent sezonu Orzeł rozpoczął od udanych ataków. Już w 11. minucie Mateusz Biegański znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak nie potrafił zmusić do kapitulacji bramkarza gospodarzy. W 19. minucie groźnie wyszli z piłką zawodnicy Unii. Orła dalekim wyjściem za pole karne uratował Michał Kwiatkowski stojący między słupkami bramki Goleszyna. W 24. minucie długa piłka z drugiej linii, błąd stopera gości i wyjście Przemysława Nowickiego w sytuacji sam na sam z Kwiatkowskim. Zawodnik gospodarzy nie zmarnował okazji i otworzył wynik meczu. Szybko odpowiedziała na stratę gola nasza drużyna. Marcin Kądalski dobrze zwiódł pilnującego go zawodnika, dograł idealnie do Mateusza Biegańskiego, który nie przepuścił okazji i strzelił obok wychodzącego z bramki goalkeepera Unii i mieliśmy remis. Do przerwy ten wynik się nie utrzymał. 40. minuta i gol pewnie najpiękniejszy w życiu Marcina Erkieta. Uderzenie z 30 metrów i „zerwał pajęczynę w bramce Orła”, fantastyczne uderzenie i do szatni gospodarze schodzili, prowadząc 2:1.

Zbyt dużo błędów

Po wznowieniu gry szybko mogliśmy doprowadzić do wyrównania. Kolejny raz z bramkarzem Unii oko w oko znalazł się Biegański. Próbował on go lobować i to mu się udało, lecz przerzucił również bramkę i gola nie było. Ta sytuacja szybko się zemściła. 53. minuta, Kamil Borkowski uderza piłkę ze skrzydła. Ta nabiera rotacji i wpada „za kołnierz” Kwiatkowskiemu. Zaledwie 5. minut później było już 4:1. Szybka akcja centra ze skrzydła i pojedynek główkowy wygrywa Przemysław Nowicki, i zdobywa swojego drugiego gola w tym meczu. W 66. minucie po raz kolejny w sytuacji sam na sam znalazł się Mateusz Biegański. Nie był to udany mecz najlepszego napastnika Orła, bo i tę sytuację marnuje. W 76. minucie składną akcję przeprowadzają unici. Kontra skrzydłem zawodnika Czermna. Zagrywa on wzdłuż bramki i do siatki piłkę z bliska kieruje Hubert Kłys. Po stracie piątego gola tracimy jeszcze zawodnika. Z drugą żółtą kartką i w konsekwencji czerwoną plac gry musi opuścić Mateusz Biegański. Mimo tej straty zawodnikom przyjezdnych udaje się zmniejszyć rozmiary porażki. W 84. minucie skrzydłem ruszył Łukasz Suliński. Zbiegł do środka,  oddał precyzyjny strzał po długim rogu i zdobył efektownego gola. Wynikiem 5:2 zakończył się ten mecz.

Nie była to udana wiosna w wykonaniu Orła i ostatni mecz też do nich nie należał. W Goleszynie podobnie jak we wszystkich naszych powiatowych drużynach nastąpi teraz analiza i przebudowa drużyny, już z nowym trenerem.  

 

Unia Czermno - Orzeł Goleszyn

5:2

(2:1)

P.Nowicki (24)(58), M.Erkiet (40), K.Borkowski (53), H.Kłys (76) – M.Biegański (30), Ł.Suliński (84)

Sędzia: G.Gomółka

Orzeł: M.Kwiatkowski – P.Smardzewski, D.Krajenta, P.Widzyński, K.Kitombo, M.Szczepkowski, P.Brząkalski, Ł.Suliński, M.Kądalski, M.Biegański, S.Kobuszewski (46 Pi.Borowski)

Tyrion
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe