Mazur na pewno zagra w I lidze

  • 19.07.2017, 10:02
  • Rozmawiał Mariusz Turalski
Mazur na pewno zagra w I lidze
Sezon 2016/2017 był trudnym dla drużyny MKS Mazur Sierpc, która po 13 latach wróciła na I ligowe salony. Drużyna, choć zajęła dopiero trzynaste miejsce w stawce 14 ekip, pokazała się z dobrej strony, co zaowocowało zaproszeniem ze strony przedstawicieli Kolegium Ligi ZPRP.

Spory postęp sportowy i dobra praca z młodzieżą na przestrzeni ostatnich kilku lat zostały przez działaczy ZPRP dostrzeżone i dlatego zaproponowano klubowi z Sierpca tzw. „dziką  kartę”  na grę w I lidze. Podsumowując ubiegły sezon, a będąc u progu nowego, zadaliśmy kilka pytań trenerowi MKS Mazur Sierpc panu Markowi Listkowskiemu. Oto wywiad ze szkoleniowcem sierpeckich piłkarzy ręcznych. 

1. Czego spodziewał się Pan po beniaminku, który po wielu latach dopiero wraca na I ligowe parkiety? Jaki był główny cel na sezon 2016/2017?
Dla większości zawodników była to wielka niewiadoma. Każdy chciał sprawdzić swoje umiejętności na tym poziomie. Cel był chyba oczywisty dla wszystkich, czyli utrzymanie się w I lidze.

2. Kadrowo (co do liczby zawodników, ich doświadczenia i warunków fizycznych – przyp. aut.) odstawaliście od większości rywali. Jak w takiej sytuacji motywował Pan swoich zawodników?
Podjęliśmy się gry na poziomie I ligi. Wiedzieliśmy, że będzie bardzo trudno. Na początku byliśmy trochę stremowani, ale szybko uczyliśmy się gry na tym poziomie. Chłopaków dodatkowo nie trzeba było motywować. Trzeba im podziękować, ponieważ większość z nich musiała pogodzić pracę, naukę, treningi i dalekie wyjazdy. Wiem, że niektórzy specjalnie chodzili do pracy na nocną zmianę, aby mogli wziąć udział w treningu czy meczu. Mam dla tych chłopaków wielki szacunek.

3. Chyba największym problemem w tym sezonie była plaga kontuzji, jaka dotknęła zespół Mazura?
Tak się złożyło, że przed najważniejszymi meczami sezonu wypadło nam kilku zawodników. Niestety taki jest sport i trzeba się z tym liczyć, ze ktoś złapie kontuzję. W drugiej części sezonu do naszego sztabu dołączyła pani fizjoterapeutka i dzięki jej pracy chłopcy szybciej wrócili do gry,niż zakładaliśmy. 

4. Który mecz był dla Pana największą porażką, a który przyniósł panu najwięcej satysfakcji.
Najbardziej zabolała mnie porażka u nas z SMS Gdańsk. Bardzo pechowo przegraliśmy też z Malborkiem. Z kolei bardzo ucieszyło mnie zwycięstwo z solidnym Grunwaldem Poznań.

5. W drugiej rundzie drużyna całkiem dobrze radziła sobie na własnym parkiecie, z czego to wynikało?
Atut własnej hali, kibice i chęć pokazania się z jak najlepszej strony. Druga runda była w naszym wykonaniu w ogóle lepsza. Nabraliśmy doświadczenia i do końca wierzyliśmy, że uda nam się utrzymać w I lidze.

6. Atut własnego parkietu i doping sierpeckich kibiców był dla was argumentem na plus czy może podnosił tylko presję na zawodników?
Ja zawsze powtarzam chłopakom, że naszym obowiązkiem jest zadowolić kibiców. Bez nich nasze treningi i mecze byłyby bez sensu. Porównując ilość kibiców na meczach ligowych z innymi drużynami, to nasi sympatycy zdecydowanie byliby na podium.

7. Ilu zawodników opuściło naszą drużyną po zakończeniu sezonu?
W tej chwili nie mogę jeszcze nic powiedzieć na ten temat. Rozmowy trwają.

8. Czy są przewidywane jakieś wzmocnienia lub uzupełnienia składu?
Doszliśmy do porozumienia z Piotrem Pakulskim, który będzie grał na pozycji obrotowego. Piotrek w ostatnim sezonie występował w Warmii Olsztyn. W naszej drużynie występował będzie również nasz wychowanek Marcin Iwiński. Do składu wskoczy również Sylwester Lisicki – nasz bardzo młody zawodnik.

9. Uważa Pan, iż na bazie doświadczeń z tego sezonu uda się za rok skutecznie powalczyć o utrzymanie w I lidze?
Zdajemy sobie sprawę, że zadanie będzie ponownie trudne. Ale mamy już sporo doświadczenia, wiemy, że bardzo nie odstawaliśmy od reszty drużyn w poprzednim sezonie. 

10. Czy najbliższy okres przygotowawczy przyniesie jakieś konkrety w systemie przygotowań?
Mamy sprawdzony system pracy w okresie przygotowawczym. Sam okres przygotowawczy jest najtrudniejszy pod względem obciążeń dla zawodników. Każdy musi go ciężko przepracować.

11. Powrót do I ligi jest sporym sukcesem „dyplomatycznym” naszego klubu, uważa Pan, iż przełoży się on na lepszą pozycję klubu w negocjacjach z potencjalnymi sponsorami? 
Mam nadzieję, że tak. Zarząd klubu wykonuje olbrzymią pracę. Stara się, jak może, aby niczego nam nie brakowało.

Bardzo dziękuje za rozmowę i w imieniu kibiców piłki ręcznej jeszcze raz dziękujemy Panu i zawodnikom, a także zarządowi klubu za wspaniałe emocje, waleczność oraz wzruszenia, jakich dostarczyliście nam jako beniaminek w sezonie 2016/2017.   

Rozmawiał Mariusz Turalski

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe