SPARINGOWO

  • 2.08.2017, 09:50
  • Tyrion
SPARINGOWO
Drużyny z naszego regionu, przygotowujące się do ligowych zmagań, rozegrały swoje mecze kontrolne dające coraz więcej odpowiedzi na dręczące trenerów pytania.

Kasztelan wreszcie zwycięski
Drużyna „piwoszy” przełożyła swój sparing z soboty,jak zapowiadaliśmy, na piątek. Z tego powodu niewielu fanów mogło obserwować zmagania sierpczan w potyczce ze Zrywem Bielsk. A szkoda, bo gra naszej drużyny z meczu na mecz wygląda lepiej. Piłkarze zgrywają się i coraz lepiej rozumieją na murawie, co przekłada się na efekty bramkowe. W tym meczu bramkarze wyciągali piłkę z siatki ośmiokrotnie, ale aż sześć razy czynili to goście z Bielska. Gole dla naszej ekipy zdobywali Damian Kotkiewicz (dwa), Łukasz Betlejewski, Michał Dzięgielewski, Emil Cendlewski oraz Łukasz Paczkowski. Szczególnej urody był gol Betlejewskiego, który niesygnalizowanie huknął z dystansu, nie dając najmniejszych szans bramkarzowi gości. Mimo zdobycia sześciu goli  nasi zawodnicy i w tym pojedynku nie grzeszyli skutecznością i mogli zdobyć co najmniej drugie tyle. Nie wymagajmy jednak zbyt wiele, wszak to tylko mecz kontrolny, a ponadto żadna drużyna na świecie nie wykorzystuje wszystkich okazji strzeleckich. Dla Łukasza Betlejewskiego i Michała Dzięgielewskiego bramki w piątkowym meczu były to pierwsze trafienia dla Kasztelana po powrocie z Bieżunia do drużyny, więc można mieć nadzieję, że zawodnicy ci dopiero się rozstrzelają. Warto odnotować również dobry mecz naszej defensywy i bramkarzy. Bartosz Przybyszewski obronił nawet rzut karny, co z pewnością doda mu pewności siebie w rywalizacji z Mateuszem Ambrochowiczem o prawo gry w sierpeckiej bramce. Kasztelan z Bielskiem zagrał w następującym składzie: M.Ambrochowicz - A.Ambrochowicz, M.Rokicki, M.Siennicki, B.Śmigrodzki, D.Majewski, Ł.Betlejewski, E.Cendlewski, M.Biegański, M.Dzięgielewski, D.Kotkiewicz. Grali również: B.Przybyszewski, M.Kondalski, Ł.Paczkowski, J.Brzemiński, A.Jastrzębski. 

Eksperymenty
Prawdziwym wielkim eksperymentem był pierwszy mecz Skrwy Łukomie pod wodzą nowego trenera Janusza Kruszewskiego. Mecz rozgrywany był w Proboszczewicach, a rywalem naszej drużyny beniaminek LO płockiej, tamtejszy Start. Wynik spotkania to porażka Łukomia aż 8:3, jednak na ten wynik olbrzymi wkład miały trenerskie eksperymenty i kompletna zmiana systemu gry Skrwy. Dla przykładu - pierwszy raz na prawej obronie zagrali Patryk Karczewski czy Mateusz Sadowski, nominalnie zawodnicy ofensywni. Trener mimo to chciał zobaczyć zawodników w innej roli. Ten eksperyment jednak nie udał się, a sam wynik nie odzwierciedla realnych możliwości obu drużyn. Do tego Skrwa grała bez nominalnego bramkarza i między słupkami musiał radzić sobie Michał Jagodziński. I wbrew stracie goli czynił to bardzo przyzwoicie, kilkukrotnie ratując swoją drużynę. Gola dla Skrwy zdobywali: Mariusz Beksa, Mariusz Pesta i Bartosz Hoffman. Warto podkreślić również dużą ilość młodych zawodników, jeszcze juniorów, jacy pojawiali się na murawie. Skład Łukomia wyglądał następująco: M.Jagodziński – Ma.Beksa, M.Pesta, Mi.Beksa, M.Sadowski, R.Kowalski, J.Beksa, P.Górecki, P.Sadowski, K.Bonisławski, K.Górecki. Grali również: P.Karczewski, P.Brzoza, A.Tecel, D.Kaczmarczyk i B.Hoffman.
W mijającym tygodniu Skrwa rozegrała dwa mecze, tzn. w czwartek ze Startem, zaś w niedzielę z Wisłą Dobrzyń, gdzie nowym trenerem zespołu został dobrze czytelnikom znany były trener Orła Goleszyn Marek Bolimowski. Drużyna Wisły gra w LO kujawsko-pomorskiej i ostatni sezon zakończyła na 11. miejscu. Trener Kruszewski również i w tym meczu eksperymentował, grając obroną w linii, co nie wychodziło naszym zawodnikom. Do tego brak kilku zawodników i kolejna bolesna przegrana, tym razem 6:0. Z całą pewnością wyniki Skrwy nie napawają optymizmem, jednak nie ma co na tym etapie przygotowań wysuwać zbyt daleko idących wniosków. Widać już jednak, że Skrwa będzie dysponować bardzo wąską kadrą i może to stanowić, biorąc pod uwagę nowe przepisy (aż 7 zmian), nie lada problem.    
Skład Skrwy: J.Zieliński – Ma.Beksa, Mi.Beksa, M.Jagodziński, M.Sadowski, P.Karczewski, R.Kowalski, K.Górecki, J.Beksa, K.Bonisławski. Ponadto grali: A.Tecel, Ł.Kotarski, P.Brzoza, D.Kaczmarczyk i B.Hoffman. Po spotkaniach mecze krótko skomentował dla Kuriera trener łukomian Janusz Kruszewski. Same mecze traktowaliśmy jako kolejne jednostki treningowe. Pomijam wyniki, bo one są sprawą drugorzędną, chociaż zawsze lepiej wygrywać, niż przegrywać, to nie robiłbym z nich tragedii. Spotkania dały mi duży materiał do analizy, uwidoczniły się nasze braki i wady, dlatego były one bardzo potrzebne. Poznaję dopiero zespół, więc nie może dziwić, że eksperymentujemy. Do ligi jeszcze sporo czasu, czeka nas dużo pracy, niemniej pozostaję  optymistą. 

Tyrion
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe