Emocjonująca inauguracja

  • 23.08.2017, 09:15 (aktualizacja 31.08.2017 09:19)
  • Tyrion
Emocjonująca inauguracja
Kasztelan na inaugurację piłkarskiego sezonu 2017/18 zwyciężył na wyjeździe Unię Iłów 3:2. Kibice zebrani na tym meczu na brak emocji z pewnością nie mogli narzekać. Z 0:3 zrobiło się 2:3 i wynik był otwarty do końca meczu. Na szczęście naszej drużynie udało się dowieźć zwycięstwo do ostatniego gwizdka i udanie rozpocząć sezon.

Najmniejszy wymiar
Piłkarze Kasztelana w mocno odmienionym składzie rozpoczęli nowe rozgrywki. Kibice sierpeckiej drużyny wiele obiecywali sobie po wzmocnieniach. Niektórzy twierdzili nawet, że potyczka z Unią  będzie łatwa, lekka i przyjemna. Z drugiej strony wszyscy doskonale wiedzą, że Iłów to bardzo ciężki teren. Dodatkowo drużynę sobotnich przeciwników prowadzi od nowego sezonu doświadczony trener, były zawodnik Legii Warszawa Juliusz Kruszankin, który z pewnością da unitom nową jakość. Spotkanie rozpoczęło się od przejęcia inicjatywy na boisku przez zawodników Kasztelana, choć to gospodarze pierwsi stworzyli groźną sytuację bramkową, jednak piłka uciekła Danielowi Basińskiemu i z dobrej sytuacji nic nie wyszło. W 17. minucie gry rozpędzony w pole karne Iłowa wpada Michał Dzięgielewski. Zostaje on podcięty przez rywala, a sędzia meczu Adrian Majewski wskazuje na „wapno”. Pewnie jedenastkę wykorzystuje Maciej Lemanowicz i zdobywa pierwszą bramkę dla „piwoszy” w nowym sezonie. Kasztelan szybko mógł podwyższyć wynik, jednak w dobrej sytuacji chybił Mateusz Biegański. W odpowiedzi fakt, że przez większość meczu padał rzęsisty deszcz, chcieli wykorzystać gospodarze, oddając strzały z dystansu po mokrej murawie. Tej sztuki próbowali Adam Zając i Piotr Chmielak, zabrakło im precyzji. Końcówka pierwszej połowy była wyraźnie dla gości. Najpierw ładną akcję przeprowadza Michał Dzięgielewski, ale minimalnie przestrzela. Po chwili z przewrotki uderza Damian Kotkiewicz, lecz   podobnie jak starszy kolega z drużyny również chybia. W 45. minucie gry znów Dzięgielewski jest widoczny i w kapitalnej okazji z bliska przenosi piłkę nad poprzeczką i mimo wyraźnej przewagi i  kilku znakomitych okazji do przerwy Kasztelan prowadzi zaledwie 0:1. 

Nagrodzona dobra gra
Po zmianie stron szybko pada drugi gol dla Sierpca, a bramka wygląda jak kopia pierwszej. Dzięgielewski zostaje podcięty w polu karnym i Lemanowicz po raz drugi z jedenastu metrów umieszcza piłkę w siatce bramki Unii. Iłów może szybko odpowiedzieć, jednak w 49. minucie pojedynek sam na sam z Mateuszem Ambrochowicze przegrywa Mateusz Kunikowski. W 55. minucie na indywidualną akcję decyduje się Damian Kotkiewicz. Mija trzech rywali i będąc przed samym bramkarzem gospodarzy, uderza obok niego i wyprowadza Kasztelana na trzybramkowe prowadzenie. Wydaje się, że jest blisko pogromu, gdyż co chwila na bramkę Iłowa sunie składny atak „piwoszy”. Aktywny jest Dzięgielewski, który chce po pięcioletniej przerwie zdobyć gola w oficjalnym meczu, jednak chyba za bardzo chce i nie może się wstrzelić w bramkę rywali. Kasztelan miał wszystko pod kontrolą aż do 67. minuty, kiedy to bezmyślnie zachował się obrońca sierpczan Jarosław Brzemiński. W niegroźnej sytuacji na środku boiska wślizgiem podciął od tyłu rywala i sędzia zinterpretował to jako faul zagrażający zdrowiu zawodnika i z czerwoną kartką wyrzucił Brzemińskiego na trybuny. 

Nerwówka
Od tego czasu obraz gry diametralnie zmienił oblicze. Unia poczuła swoją szansę i zaczęła atakować. W 77. minucie świetną okazję na gola ma Piotr Chmielak, jednak mając piłkę na 10. metrze, przestrzela. Chwilę później mocno uderza Rafał Trakul, tym razem pewnie piąstkuje strzał Ambrochowicz. W 80. minucie Tomasz Grzywacz przestrzela w idealnej sytuacji, a pod bramką Kasztelana co chwilę jest gorąco. Drużyna piwoszy, mająca w swoim składzie kilku doświadczonych zawodników, nie potrafi na dłużej przytrzymać piłki, a ta niczym bumerang wraca w pole karne piwoszy. W 83. minucie trudy gospodarzy przynoszą efekt.  Rzut rożny i niedokładnie pilnowany Piotr Chmielak głową pokonuje Ambrochowicza. Gospodarze „poczuli krew” i chcieli za wszelką cenę zdobyć gola kontaktowego. Świetną ku temu okazję ma w 88. minucie Mateusz Struzik, który wybiegł w sytuację sam na sam z Ambrochowiczem. Nasz goalkeeper świetnie się zachował i odbił piłkę. Niestety, w 89. minucie w polu karnym sierpczan pada Tomasz Grzywacz i sędzia dyktuje już trzeci rzut karny w tych zawodach. Sam poszkodowany wykonuje wyrok i w ostatniej minucie mamy wynik 2:3 dla gości. Do końca spotkania kibice Kasztelana, którzy w liczbie kilkudziesięciu osób zjawili się na tym meczu, drżeli o wynik. Na szczęście udaje się „piwoszom” szczęśliwie dowieźć to zwycięstwo i zgarnąć całą pulę punktów. Ta wygrana była bardzo ważna dla morale drużyny, aby dobrze zacząć rozgrywki. Zawodnicy sporo zdrowia stracili w tym meczu i to na szczęście się opłaciło. Wszystko było pod kontrolą do momentu zejścia z „czerwienią” Brzemińskiego. Wydawało się, że nasza drużyna mimo osłabienia powinna spokojnie dowieźć zwycięstwo do końca meczu. Udało się, choć łatwo nie było. Najważniejsze, że inauguracja piłkarskiej jesieni w Kasztelanie jest na plus i punkty powędrowały na nasze konto.

Unia Iłów 2:3 Kasztelan Sierpc

(0:1)

P.Chmielak (83),  T.Grzywacz (89k)– M.Lemanowicz (18k)(47k), D.Kotkiewicz (55)

Sędzia - A.Majewski

Kasztelan: M.Ambrochowicz – M.Rokicki, M.Siennicki, T.Braniecki, J.Brzemiński (CzK 75), Ł.Betlejewski, M.Lemanowicz, B.Śmigrodzki (90 A.Jastrzębski), M.Biegański (65 D.Majewski), D.Kotkiewicz (70 Ł.Paczkowski), M.Dzięgielewski (85 E.Cendlewski)

Tyrion
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe