Walka do końca

  • 30.08.2017, 09:18
  • Tyrion
Walka do końca
Skrwa w drugim swoim meczu w tym sezonie podejmowała lidera rozgrywek Zryw Bielsk. Po wielkiej walce i emocjach do ostatniego gwizdka łukomianie zwyciężyli 4:2, choć przegrywali już 0:2.

Dobry początek bielszczan
W poprzedniej kolejce, otwierającej sezon, Zryw rozgromił Orła Goleszyn 6:0 i dało mu to pozycję lidera. Przyjeżdżając na mecz do Łukomia, to goście byli faworytem tego spotkania. I od pierwszego gwizdka sędziego to przyjezdni lepiej prezentowali się na murawie. W 15. minucie gry Krzysztof Przygucki główkował minimalnie nad bramkę. Było to preludium do dalszych wydarzeń. W 18. minucie pada pierwsza bramka w tym spotkaniu. Filip Orłowski otrzymał dobrą piłkę, będąc na 14 metrze przed bramką Skrwy. Zwiódł obrońcę i oddał mocny strzał po długim rogu, otwierając wynik meczu. Odpowiedzieć na bramkę starał się Patryk Karczewski, jednak jego uderzenie wyłapał bramkarz Zrywu Kamil Grzelak. Kolejne minuty to kolejne akcje gości, którzy wraz z mijającym czasem rozkręcali się. W 23. minucie na bramkę Skrwy śmiało ruszył Adrian Żuchniewicz, uderzył mocno z dystansu, jednak piłka o metr minęła słupek bramki strzeżonej przez Jakuba Zielińskiego. Po kilkudziesięciu sekundach to, co nie udało się Żuchniewiczowi, zrobił Krzysztof Przygucki. Błąd w wyprowadzaniu piłki, strata i futbolówka trafia na wolne pole. Doskoczył do niej Przygucki i huknął niesygnalizowanie nie do obrony. W 26. minucie bielszczanie mogli jeszcze podwyższyć wynik. Bartłomiej Lorenc przestrzelił, będąc 5 metrów przed bramką Łukomia. Poddenerwowany trener Skrwy już w 30. minucie dokonuje pierwszej zmiany i na placu gry pojawia się Kamil Bonisławski. Młody napastnik szybko zaznacza swoją obecność na murawie. W 39. minucie z głębi pola zagrywa mu Radosław Kowalski. Zza obrońców wyskakuje Bonisławski, wyprzedza obrońcę, ogrywa bramkarza i na pustą bramkę strzela kontaktowego gola. Skrwa po zdobyciu bramki powoli przejmuje inicjatywę. W ostatniej minucie gry Bonisławski podaje do Jacka Beksy, który strzela obok bramki.   

Koncertowo
Po wznowieniu gry pierwszą groźną akcję przeprowadzają goście, którzy strzałem autorstwa Krzysztofa Przyguckiego postraszyli Skrwę. Od 50. minuty do głosu dochodzą łukomianie. Maciej Niemczewski wpadł w pole karne i na pełnym biegu mocno uderzył, jednak Grzelak nie dał się zaskoczyć. W 60. minucie znów Niemczewski zbiegł ze skrzydła, wyprzedził obrońcę i oddał strzał, zbyt lekki, i bramkarz Zrywu nie miał problemu z obroną. W 68. minucie z własnej połowy piłkę zagrywał Mariusz Beksa. Przelatuje ona niemal przez większość boiska i pada łupem zamykającego akcję Niemczewskiego. Maciek przyjął piłkę i mimo asysty obrońcy uderzył w długi róg bramki Bielska, nie dając szans Grzelakowi. Skrwa wróciła z „dalekiej podróży”, poszła za ciosem i dalej atakowała. W 78. minucie mocno i precyzyjnie uderza Jacek Beksa. Bramkarz gości z trudem sparował piłkę na róg. W 85. minucie na odważne wejście między dwóch obrońców zdecydował się Bonisławski. Złożył się do strzału, jednak został zablokowany w ostatniej chwili przez obrońcę. W 88. minucie lewym skrzydłem ruszył w pole karne Patryk Karczewski. Minął obrońcę, a ten ratując sytuację, zainterweniował wślizgiem, trafiając zamiast w piłkę w nogę Patryka. Sędzia nie miał wątpliwości o podyktowaniu rzutu karnego. Pewnym egzekutorem „jedenastki” był Mariusz Beksa i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Końcówka meczu była niezwykle emocjonująca, gdyż bielszczanie rzucili się do odrabiania strat. Stworzyli dwie groźne sytuacje, szczególnie niebezpieczna była ta w 92. minucie, kiedy to mocną centrę przeciął Mateusz Sadowski i skierował piłkę do własnej bramki. Bramkarz Skrwy Jakub Zieliński popisał się kapitalną robinsonadą i cudownie odbił piłkę zmierzającą w okienko bramki. W odpowiedzi Skrwa w 95. minucie rusza z kontrą. Patryk Karczewski wymanewrował obrońcę i uderzył mocno, a piłka po rękach Grzelaka wpadła do siatki bramki Bielska. Po chwili sędzia gwiżdże po raz ostatni i mecz kończy się tryumfem Skrwy 4:2. Ambitna walka do końca sprawiła, że Skrwa ograła bardzo dobrze grającego rywala i zdobyła komplet punktów w tym spotkaniu.

 

Skrwa Łukomie 4:2 Zryw Bielsk 

(1:2)

K.Bonisławski (39), M.Niemczewski (68), Ma.Beksa (88rzk), P.Karczewski (90+5) – 
F.Orłowski (18), K.Przygucki (23)

Sędzia: D.Szczytniewski
Skrwa: J.Zieliński – Ma.Beksa, M.Pesta, M.Sadowski, Mi.Beksa, M.Jagodziński, M.Niemczewski, J.Beksa,  P.Karczewski, R.Kowalski (71 P.Górecki), P.Sadowski (30 K.Bonisławski)

Tyrion
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe