Prowizoryczna kładka

  • 13.09.2017, 10:04 (aktualizacja 21.09.2017 10:12)
  • SK
Prowizoryczna kładka
Na początku września rozpoczął się remont mostu w miejscowości Stare Piastowo. Niestety, nikt z osób odpowiedzialnych za każdy etap tej inwestycji nie wziął pod uwagę mieszkańców, którzy mają kłopot z należytym przedostaniem się na drugą stronę. Jedyna możliwość to objazd mierzący ok. 20 km.

Do redakcji „Kuriera Sierpeckiego” zgłosił się mieszkaniec miejscowości Stare Piastowo, który jest oburzony, że nikt przy tej inwestycji nie pomyślał o pieszych chcących dostać się na drugą stronę rzeki. Inwestycja dotyczy remontu mostu na trasie Sierpc- Gozdowo. Drogowcy wytyczyli objazd, który prowadzi przez Romanowo. Mieszkańcy wioski, jadąc tym objazdem np. do pracy, muszą nadrobić około 20 km. W wiosce jest inna droga, droga gminna, która ma długość ok. 1 km i mogłaby służyć  mieszkańcom, ale nikt jej pod uwagę nie wziął. Mieszkańcy Starego Piastowa, chcąc dojechać do pracy, szkoły czy udać się na zakupy, korzystają z niej, choć pokonać ten odcinek to nie lada sztuka. Obecnie przy padających deszczach jest to jedna wielka koleina z błota i gliny. Dodatkowo, jak się okazało, nawet firma wykonująca remont przejeżdża ciężkim sprzętem po tej drodze, rozjeżdżając ją tym samym jeszcze bardziej. Dopiero po interwencji części mieszkańców i wójta droga została utwardzona, ale na ile to wystarczy, tego nikt nie wie. Wśród odciętych remontem mieszkańców wsi są dzieci uczęszczające do szkoły i osoby starsze. Ludzie, chcąc mieć dostęp do przystanku autobusowego, możliwość kupienia chleba czy też pójścia w odwiedziny do bliskich, ułatwili to sobie, korzystając z prowizorycznej kładki, która de facto nie jest bezpieczna. Niestabilna, składająca się z desek i blachy kładka ugina się pod ciężarem dzieci, które moczą nogi. Dodatkowo, by dostać się na tę kładkę, trzeba zejść po śliskim, błotnistym zboczu i po takim samym potem wspiąć się. 
-  Wracałem z żona do domu, zauważyliśmy starszą panią, która próbowała przedostać się na drugą stronę tą kładką. Zatrzymaliśmy się pełni obaw, czy nic się tej pani nie stanie. Ta około osiemdziesięcioletnia kobieta poślizgnęła się, schodząc w kierunku kładki. Miała wiele szczęścia, bo nie wpadła do wody. Zadzwoniliśmy do Powiatowego Zarządu Dróg w tej sprawie, powiedziano nam, że jest to za duży koszt, żeby cokolwiek normalnego zastępczego położyć. Można to nazwać cięciem kosztów, tylko że czyim zdrowiem i kosztem. To jest tragedia, bo powiedzmy, gdyby pogotowie chciało dojechać, to musi na pewno zrobić ten objazd, te dwadzieścia kilometrów w jedną stronę, bo tymi polnymi drogami na pewno nie przejedzie, to nie ma co się oszukiwać. My je znamy, to jakoś każdy próbuje się przedostać, ale pogotowie nie da sobie rady, musi jechać drogą asfaltową, utwardzoną. Nie sądzę, żeby ktoś z pogotowia odważył się wjechać w taką drogę. Zarząd Dróg Powiatowych stwierdził, że mamy ten objazd odległy, to możemy tamtędy sobie jeździć, chyba że chcemy po takich drogach. To zdjęcie pokazuje właśnie, jak ludzie starsi i dzieci muszą przedostawać się na drugą stronę przez ich roboty drogowe- powiedział mieszkaniec miejscowości.
Przetarg na wykonanie remontu mostu w Starym Piastowie wygrała firma z Glinojecka, która czas na prace miała od marca do listopada. Obecnie mieszkańcom nie podoba się, że prace wolno postępują, a wykonawca, mając wyznaczony objazd, niszczy ciężkim sprzętem drogę gruntową, która ma służyć mieszkańcom. 
- Z tego co wiem, to nie będą już tam przejeżdżać, a wójt tą drogę naprawił, miał tam coś nasypać i utwardzić. Ja jestem po rozmowie z wykonawcą i albo będą jeździć objazdem, który jest wyznaczony, albo będą po sobie poprawiać, jeżeli kiedykolwiek przejadą tą drogą – powiedział Artur Obrębki ZDP. 

Zapytaliśmy dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych, dlaczego nikt nie zwrócił uwagi na fakt, że cześć mieszkańców wioski zostanie odcięta od dostępu do podstawowych potrzeb. Dlaczego nie ujęto na czas remontu montażu kładki? Obecna prowizoryczna kładka zagraża bezpieczeństwu. 
-W ogóle nie powinien nikt się w taki sposób przedostawać na drogą stronę. W tym obrębie niestety, w ogóle nie było założone, żeby była jakaś kładka czy cokolwiek. Dostęp jest, bo jest droga dookoła, no pieszego ruchu tutaj akurat nie ma, nie ma tutaj chodników, żeby ludzie się poruszali. Natomiast ta kładka, to chyba ktoś ją sobie stworzył sam. Tego nie powinno być. My w przetargu nie mieliśmy ujętej kładki z poręczami, takiej, jaka powinna ewentualnie być. Wykonawca chyba tego tam nie położył. Nie ma tutaj ciągu pieszego ani z miejscowości Piastowo ani z drugiej strony, więc ruch pieszy praktycznie się tam nie odbywa, dlatego projektant nie ujął w projekcie kładki. Ta kładka to już nie jest nasz teren, to nie jest teren pasa drogowego. Ta robota mostowa realnie powinna potrwać około miesiąca, gdzieś tak do połowy października. To, że nie ma tu kładki to niczyja wina. Większość ludzi porusza się samochodami, jest droga dojazdowa i nie ma typowo ruchu pieszego. Nie ma tam zaplanowanego ciągu pieszego miedzy miejscowościami. Jeśli ludzie chodzili, to robili to po drodze lub po poboczu. Niestety, ten most trzeba zrobić, a żeby to wykonać to trzeba go było najpierw rozebrać. My nie możemy teraz w tej sprawie zadziałać, bo nawet nie przyniosłoby to oczekiwanego rozwiązania np. dla tej pani przyszłościowo, może się to zakończyć później niż budowa mostu. Taka kładka musi spełniać określone wymogi, musi mieć określoną szerokość, barierki, posiadać atest, certyfikat, więc nawet dobra wola nasza czy władz nie pozwoliłaby na natychmiastowy montaż kładki, a w późniejszym terminie byłoby to bezsensowne i niepotrzebe, bo mogłaby zostać zamontowana później niż zostanie do użytku oddany most. Możemy obecnie dla bezpieczeństwa zainterweniować tylko rozbiórką tej prowizorycznej kładki- dodał Artur Obrębki.

SK
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe