Orzeł lepszy od Skrwy

  • 4.10.2017, 11:09
  • Tyrion
Orzeł lepszy od Skrwy
W ostatnim meczu derbowym w tym roku w Lidze Okręgowej Płockiej Orzeł Goleszyn zasłużenie na własnym boisku pokonał Skrwę Łukomie 2:1, zdobywając tym samym pierwsze punkty w tym sezonie.

Walka
Od początku tej derbowej potyczki obie drużyny bardziej skupiły się na zabezpieczeniu tyłów niż atakach. Z tego powodu w pierwszej części gry niewiele było strzałów na bramki, a mecz toczył się głównie w środkowej strefie boiska. Więcej z gry mieli gospodarze, którzy byli groźniejsi i agresywniejsi, i pod koniec połowy stworzyli kilka dogodnych sytuacji bramkowych. W 36. minucie dobra centra w pole karne Skrwy. Na piątym metrze wbiega nieobstawiony Łukasz Suliński, jednak nie trafia czysto w piłkę i nie zdobywa gola, choć okazja była wyborna. W 42. minucie znów bliżsi gola byli gospodarze. Kamil Szczurowski wpadł w pole karne i oddał strzał z 10. metra. Piłkę instynktownie nogą odbił Jakub Zieliński i uchronił Skrwę od straty gola. Po chwili znów ta dwójka w roli głównej. Strzał niesygnalizowany Szczurowskiego paruje na róg Zieliński. Skrwa realnie zagroziła bramce Dariusza Malinowskiego w tej części tylko raz. W 44. minucie w dobrym miejscu z piłką znalazł się Piotr Sadowski. Uderzył bez namysłu, ale etatowy goalkeeper Orła nie dał się pokonać i do przerwy w Goleszynie bramek nie było. 

Debiutanckie gole
Po wznowieniu gry szybko pada pierwszy gol w tym spotkaniu. Wielki błąd w kryciu popełnia defensywa Skrwy. Orzeł „przegrał” piłkę przy linii końcowej boiska i Marcin Szczepkowski idealnie wrzucił futbolówkę na drugi słupek bramki Łukomia. Akcję kompletnie nieobstawiony zamykał Piotr Welenc i głową umieścił piłkę w siatce. Wielka radość Orła, gdyż była to nie dość, że pierwsza bramka tego zawodnika w barwach Goleszyna, to jeszcze był to de facto pierwszy gol Orła w sezonie  (bramka strzelona w Maszewie była samobójem). Na Skrwę strata gola podziałała mobilizująco i szybko mogło paść wyrównanie. Podobna akcja jak ta bramkowa Orła. Dobra akcja mało widocznego w tym meczu Patryka Karczewskiego. Wrzuca on piłkę z lewej strony, a akcję zamyka Daniel Wolak. Piłkarz Skrwy będąc na 5. metrze, fatalnie przestrzela i nie ma wyrównania. Mecz robi się szybszy, jednak na kolejne bramkowe akcje musieliśmy czekać do 69. minuty. Wtedy to ładnie zza pola karnego uderza Kamil Szczurowski, tym razem jeszcze chybił, jednak po czterech minutach był skuteczniejszy. Akcja z głębi pola i piłka jest zagrywana w pole karne Skrwy do przepychającego się z obrońcą Szczurowskiego. Kamil wygrał tę walkę i uderzył mocno po ziemi, obok bezradnego Zielińskiego i Orzeł prowadził 2:0. To była, jak nietrudno zgadnąć, również pierwsza bramka tego gracza w barwach drużyny z gminy Sierpc, gdyż podobnie jak Welenc przybył on do Orła przed sezonem. Przegrywając dwoma golami, wszystko na jedną kartę stawia Skrwa. Atakuje szaleńczo i co chwila groźnie jest w szesnastce Orła. Brakuje jednak zimnej krwi w wykończeniu. W 82. minucie piłkę ręką we własnym polu karnym zagrywa Łukasz Suliński i sędzia dyktuje rzut karny, który na gola zamienia Mariusz Beksa. Wraca nadzieja w ekipę Łukomia. Grają wtedy ekstremalnie otwartą piłkę, pozostawiając bardzo dużo miejsca na kontry dla szybkich zawodników Orła. Z tego powodu piłkarze Goleszyna mogli a właściwie powinni podwyższyć wynik meczu. Sztuka zdobycia gola mimo okazji nie udała się Marcinowi Szczepkowskiemu w 85. minucie czy Marcinowi Sprysze w 90. Skrwa miała dwie wyborne okazje do doprowadzenia do remisu, obie w doliczonym czasie gry. Najpierw kapitalnie w tempo wybiegł zza obrońców Kamil Bonisławski. Będąc sam na sam z Malinowskim, przegrał pojedynek oko w oko i doświadczony bramkarz był górą. Po chwili kapitalnie niesygnalizowanie zza pola karnego uderzył Daniel Wolak. Piłka odbiła się od poprzeczki, później od ziemi i przekoziołkowała w głąb boiska. Mecz po kilkudziesięciu sekundach się zakończył i pierwsze punkty w tym sezonie wywalczyła ekipa z Goleszyna.

Zasłużenie
Zbyt asekuracyjnie zagrała w tym meczu Skrwa i wydaje się, że przespała szczególnie pierwszą połowę. Za wiele było strat i niedokładności, co skutkowało małą liczbą strzałów, szczególnie z dystansu. Orzeł zagrał bardzo ambitnie i z przebiegu całego meczu był drużyną lepszą. Choć jego piłkarze nie ustrzegli się również błędów, to i tak grali oni z większym pomysłem i ambitniej od gości, co dało im zasłużone zwycięstwo. 

Mariusz Skołt – trener Orła
Do tej pory graliśmy z drużynami z góry tabeli, dlatego może poza pierwszym meczem w Bielsku, gdzie Zryw był od nas zdecydowanie lepszy i może starcie z Sierpcem, który był piłkarsko lepszy, to w pozostałych meczach były możliwości, aby punkty złapać. Zawodziła skuteczność, nawet przed tygodniem w Maszewie to ona spowodowała, że wróciliśmy bez punktów mimo niezłego meczu. Dziś wreszcie się przełamaliśmy i wygraliśmy, dodatkowo był to mecz derbowy. Mam nadzieję, że wiara we własne umiejętności w tych chłopakach to zwycięstwo obudzi, bo tego nam brakowało, takiej pewności siebie.

Janusz Kruszewski – trener Skrwy
Przespaliśmy pierwszą połowę i tak na śpiąco graliśmy. Niektórzy moi zawodnicy zagrali poniżej swoich możliwości i to musimy przeanalizować. Przed nami kolejne mecze, w których będziemy musieli szukać punktów. Szkoda, że straciliśmy tu w Goleszynie punkty, kolejna nasza nauczka, których już zbyt dużo mieliśmy. W Wyszogrodzie nauczka, z Iłowem nauczka i tu w Goleszynie znów to samo. Cóż, musimy się otrząsnąć i grać dalej.

Orzeł Goleszyn 2:1 Skrwa Łukomie 

(0:0)

P.Welenc (50), K.Szczurowski (73) – Ma.Beksa (83 rk)

Sędzia: D.Oleksiewicz
Orzeł: D.Malinowski – M.Rudziński Ż, D.Krajenta, M.Chorzewski, K.Dzikowski Ż, Ł.Suliński, J.Rutkowski (76 M.Sprycha), M.Szczepkowski, D.Mórawski (60 Pi.Borowski), P.Welenc (78 Prz.Borowski), K.Szczurowski Ż
Skrwa: J.Zieliński Ż – Ma.Beksa, Mi.Beksa, M.Jagodziński (77 K.Kalinowski), M.Sadowski, M.Niemczewski Ż, R.Kowalski, J.Beksa, P.Karczewski, P.Sadowski (46 D.Wolak), K.Bonisławski

Tyrion

Zdjęcia (3)

Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe