Nie siedzi cicho, lubi dyskutować

  • 25.10.2017, 08:59
  • Bogumił Drogorób
Nie siedzi cicho, lubi dyskutować Bogumił Drogorób
Jest sołtyską w Całowni, wsi niewielkiej, gdzie zameldowanych jest 58 mieszkańców. Wystarczyło, że współmieszkanki powiedziały: Gosiu, startuj, a my cię wybierzemy!

Małgorzata Kłobukowska obowiązki sołtysa wsi objęła dwa lata temu. I tylko tyle czasu i doświadczenia w jej sołtysowaniu. W jej rodzinie ani jej męża nie było takiej tradycji przewodzenia sprawom wsi. 
- „Było tak, że dotychczasowy sołtys, pan Tadeusz Szczepański, pełnił tę funkcję przez trzydzieści lat. Skoro większość Całowni uznała, że czas na zmiany, nie powiedziałam nie! A co? Siostra cioteczna jest sołtyską w Gugołach, dlaczego nie ja? Nigdzie nie chodziłam po domach, nikogo nie zachęcałam, nie robiłam kampanii, nie miałam programu. On się zaczął rodzić z czasem, gdy padały propozycje zajęcia się konkretnym tematem”- powiedziała sołtyska z Całowni.
- Żona nigdy nie siedzi cicho, lubi dyskutować, przekonywać, aktywności można jej pozazdrościć – argumentuje mąż, Waldemar Kłobukowski. - Pewnie to spowodowało, że ludzie we wsi ją poparli.

Do pomocy w zarządzaniu wsią jest także Rada Sołecka. I tu Małgorzata, nowa sołtyska, wykazała się wielką dyplomacją. - Mam w tej radzie samych chłopów! O to chodziło, żeby była równowaga.

Dwa lata rządów Małgorzaty w Całowni to zbyt krótki okres, aby mieć osiągnięcia, nawet na skalę wsi. Na tej płaszczyźnie mowa być może jedynie o planach, projektach, tematach wywołanych i zapisanych jako do załatwienia. Tak więc za radą mieszkańców zaproponowała władzom gminy, żeby autobus szkolny załatwić dla uczniów, żeby jechał przez wieś, żeby dla dzieciaków bezpiecznie było itd. W gminie Szczutowo analizowano taką możliwość, przewoźnik też swoją opinię dołożył. I właśnie jego uwagi zadecydowały – autobus nie będzie się toczył drogą nieutwardzoną, polną, wykrotami. Gdyby był asfalt, to już prędzej.
- A jednak połowicznie sprawę załatwiono, bo wójt zgodził się przynajmniej na wyłożenie pieniędzy na dojazdy dzieci do szkoły. Wójt, czyli gmina. Przyznać muszę że z wójtem Andrzejem Twardowskim, jeszcze zanim zostałam sołtyską, potrafiłam rozmawiać. Ja tam nikogo się nie obawiam, jeśli trzeba, potrafię unieść głos... Ale z wójtem rozmawia się spokojnie, bez emocji. Da się z nim rozmawiać. Trzeba tylko dobrze się odezwać. Skoro przy okazji autobusu, kursu dla uczniów, wyszła sprawa drogi, czekałam już tylko na okazję, żeby temat drążyć. Ma być asfalt, niech będzie. Przyjechał marszałek naszego województwa, Adam Struzik, więc korzystam z okazji i mówię o tej drodze przez Całownię. On na to, że trzeba się uśmiechnąć do wójta. Tak czy owak, ziarno zostało zasiane i będę zawsze przypominać. Przecież nie będziemy żwiru, piasku i tłucznia wozić przez całe życie. Nie chodzi o to, żeby drogę zniszczyć, zajechać, rozjechać, ale żeby była normalna.

Małgorzata wierzy, że z drogą sobie poradzą. Nie dziś, to jutro. Podobnie ma być z oświetleniem. Lampy we wsi to bezpieczna droga do domu, bezpieczeństwo mieszkańców, ich gospodarstw. Projekt oświetlenia wsi już jest. Będzie kosztował, ale od projektu trzeba zacząć. To nie jest oświetlenie na choinkę, żeby można samemu, wedle uznania. 
Obliczyli, że potrzebnych będzie piętnaście lamp – odpowiednio słupów, latarni, kabla, całej tej elektrycznej infrastruktury. Temat jest w gminnym samorządzie. Może będzie tak, że w jednym roku postawią sześć, osiem słupów, w kolejnym resztę. 
Ponieważ jest urodzoną optymistką, kobietą pełną energii i temperamentu, jest przekonana, że czas marazmu minął i jej kadencje, jako sołtyski, znacząco wpłyną na życie wsi. O czym przekonani są  także najbliżsi – dwunastoletni syn Jakub, dziewięcioletnia córka Oliwia, no i mąż Waldemar, wspierający każdą inicjatywę zrodzoną w Całowni, wsi pięknie nazwanej.

Kiedyś, kilka miesięcy po wyborach na sołtysa, Małgorzata zorganizowała grilla dla mieszkańców wsi. Niemal wszyscy przyszli do przydomowego ogrodu i było wesoło. Gdy przyszedł czas na wiejskie zebranie, pofatygowało się kilka osób. - To mnie trochę martwi, ale i z tym sobie poradzę.

Bogumił Drogorób
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (4)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
wiku
wiku 6.03.2018, 21:58
Na grilla nie warto się zapożyczać a już na pewno nie chwilówkami http://winny.info.pl/pozyczka-a-komornik-o-co-chodzi/ ale to tylko moja skromna opinia.
Gość 2
Gość 2 2.11.2017, 23:15
Sierpc 24 info. Sprawdzajcie lepiej te info, ktore wypisujecie. Zenada !
Gość
Gość 2.11.2017, 13:52
Tak dla sprostowania: poprzedni Sołtys Wsi nazywa się Tadeusz Szczepaniak a nie Szczepański i pełnił swoją funkcję przez ponad 40 lat! Mam nadzieję, że nowa Pani Sołtys w innych tematach jest bardziej poinformowana.
M.K.
M.K. 5.11.2017, 18:11
Wiem jak się nazywa były sołtys a gazeta może się pomylić!A jeśli masz jakiś problem do mnie to się ujawnij!!!!

Pozostałe