Każdy ma jakieś pomysły

  • 1.11.2017, 08:57 (aktualizacja 08.11.2017 09:03)
  • Bogumił Drogorób
Każdy ma jakieś pomysły Bogumił Drogorób
Z Moniką Szulecką, sołtyską wsi Gugoły w gminie Szczutowo, rozmawia Bogumił Drogorób.

Jak to się dzieje, że kobiety zostają najważniejszymi postaciami na wsi?

Nie ma w tym nic cudownego, to jest normalne. Pana to dziwi?

 Nie… dlatego proszę opowiedzieć, w jakich okolicznościach panią wybrano na sołtyskę wsi Gugoły?

Przede mną sołtysem był tu Józef Kopiczyński, człowiek wyjątkowy, w porządku facet. Niestety, już świętej pamięci. Kiedy rzucił inicjatywę modernizacji drogi, pokrycia nawierzchnią asfaltową, pomagałam mu w zbieraniu podpisów. Po prostu mieszkańcy musieli wyrazić zgodę, a to wymagało także, iż zgodzili się, żeby im  uszczknąć kawałek ziemi. Oddać dla ważnych społecznie celów.

 Rozumiem, że pani to załatwiła?

Wspólnie z sołtysem. Ale była to dla mnie dobra szkoła społecznej działalności.

Zdobyła pani zaufanie doświadczonego sołtysa i współmieszkańców wsi.

Do tego można to sprowadzić. W każdym razie, gdy była mowa o nowych wyborach, pan Józef Kopiczyński powiedział, że jeżeli ktoś inny ma zostać sołtysem, to tylko Monika. No i stało się.

I jest asfaltowa droga…

Między Wolą Starą, w Gugołach się kończy, ale to rodzi tylko kolejne wyzwanie, ponieważ niewiele pozostało do granicy z gminą Rościszewo. I to asfaltowanie trzeba dokończyć. Moja w tym głowa – to znaczy, mam wsparcie całej wsi. Przecież każdy ma jakieś pomysły.

Spróbujmy odhaczyć zadania wykonane.

Oświetlenie uliczne. Ma być bezpiecznie, ma być normalnie. Nic więcej.

 Przejeżdżając, widziałem plac zabaw.

To niezbyt dokładnie pan się przyglądał. Oprócz placu zabaw jest też siłownia na powietrzu. Wprawdzie dopiero jeden segment, ale od czegoś trzeba zacząć. Tak więc ten temat możemy też odhaczyć – wykonany.

Remizy nie ma…

… i nie będzie, świetlicy też nie będzie. Za mała wieś, raptem pięćdziesiąt dorosłych osób zameldowanych. Trzeba sensownie rozważać, w co inwestować. Myślę, że w kwestiach kulturalnych lepiej współpracować z innymi sołectwami, po sąsiedzku, ze Starą Wolą, z Mierzęcinem albo dołączyć do Szczutowa.

Jesień w pełni a u pani w ogródku łabędź przycupnął, bocian stoi na jednej nodze, drugi fruwa…

Jest tego ptactwa więcej… Bardzo je lubię, nadają swoisty koloryt. Łabędzia dostałam od teściowej, bocian przyleciał z Warszawy, nie jedyny.

 Bocianiego gniazda nie widzę…

Ale kiedyś przyleciał. Od siedemnastu lat z moim Piotrem jesteśmy małżeństwem, a córka ma szesnaście lat, uczy się w liceum w Sierpcu. Mąż zajmuje się brukarstwem, pracuje w Warszawie, bardzo mi pomaga, a także recenzuje moją działalność.

 A pani, poza sołtysowaniem, czym się zajmuje?

Mam mobilny salon stylizacji paznokci. Umawiam się, jeżdżę tu i tam, do klientek.

 Co dziś jest w modzie?

Hybrydy, żelowe… co ja będę panu tłumaczyć…

Bogumił Drogorób
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe