Zgodnie z planem

  • 31.10.2017, 09:41
  • Tyrion
Zgodnie z planem
Sierpecki Kasztelan w kolejnym swoim meczu pewnie pokonał zespół Unii Czermno 4:1. Łup bramkowy podzielili między siebie Damian Kotkiewicz i Emil Cendlewski.

Bezbarwna połowa

Pogoda w sobotnie przedpołudnie nie rozpieszczała zebranych na meczu Kasztelana z Unią. Siąpiący deszcz i nieprzyjemny wiatr spowodował, że wielu kibiców nie zjawiło się na tych zawodach. Ci co przyszli, w pierwszej połowie obejrzeli mało ciekawe widowisko. Na pierwszą bramkową akcję musieliśmy czekać kwadrans. Wtedy to Damian Kotkiewicz urwał się obrońcy i uderzył głową pod poprzeczkę bramki Unii. Goalkeeper gości Marek Wydra wykazuje duży refleks i przenosi piłkę nad poprzeczką. Po chwili swoją okazję ma Mateusz Biegański, ale nie trafia w światło bramki. W 24. minucie Łukasz Paczkowski otrzymał dobre podanie ze środka pola, ale również i jemu zabrakło skuteczności. Od 30. minuty gry mecz się wyrównał i przewaga Kasztelana stopniała. W 31. minucie centra z rzutu wolnego i wygrany pojedynek główkowy piłkarza Unii Kamila Borowskiego z obrońcami „piwoszy”. Piłka po jego strzale trafia w słupek i bramka nie pada. Kiedy wydaje się, że do przerwy gole nie padną, gospodarze przeprowadzają składną akcję. Mateusz Biegański ruszył lewą stroną, mocno uderzył na bramkę, a futbolówkę sparował Wydra. Do piłki dopadł Damian Kotkiewicz i skierował ją na bramkę, jednak i tym razem górą był bramkarz gości, który odbił ją przed siebie. Nastąpiło wielkie zamieszanie w polu karnym, a piłka odbijała się od zawodników obu drużyn. Wreszcie trafia ona pod nogę Kotkiewicza, a ten precyzyjnym strzałem przy słupku wyprowadza swoją drużynę na prowadzenie. Mimo prowadzenia 1:0 do przerwy mecz nie zachwycał, w szczególności gra sierpczan odbiegała od standardów, które powinien prezentować lider rozgrywek.

 

Emocje z happy endem

O dziwo po wznowieniu gry lepiej prezentowali się goście i w 50. minucie mogli doprowadzić do wyrównania. Mateusz Ambrochowicz pewnie wyszedł do dośrodkowania, jednak śliska piłka wymsknęła mu się z rąk. Do niej dobiegł Kamil Sieciński, jednak nie trafia do pustej bramki. W 60. minucie pierwszą groźną akcję w tej połowie przeprowadzili „piwosze”. Dobrze ustawiony w polu karnym przed bramką rywali znalazł się Łukasz Paczkowski. Mocno uderzył, jednak bramkarz gości instynktownie obronił piłkę nogą. W 63. minucie stało się to, czym „pachniało” od początku połowy. Szybka kontra gości. Damian Sztendor wygrywa pojedynek biegowy z Marcinem Rokickim, przerzuca wychodzącego z bramki Mateusza Ambrochowicza i kieruje piłkę do pustej bramki. Co gorsze, po kilku minutach może paść drugi gol dla przyjezdnych. Łukasz Wiśniewski mocno zagrał piłkę w pole karne. Odbija się ona od nogi Rokickiego i uderza w słupek sierpeckiej bramki. „Harców” gości było zbyt wiele, więc trener Marcin Lig wprowadza na plac gry Emila Cendlewskiego, który ma za zadanie napędzić ataki sierpczan. Był to niezwykle trafny ruch szkoleniowca, bo już w 73. minucie zawodnik ten zainicjował bramkową akcję. Sierpczanie zagrali koronkową akcję, nazwaną na trybunach nawet „sierpecką tiki taką”. Cendlewski zagrywa do Śmigrodzkiego, ten krótko do Biegańskiego, który z pierwszej piłki wypuszcza w uliczkę Damiana Kotkiewicza, a ten strzałem w okienko bramki po raz drugi wyprowadza Kasztelan na prowadzenie. Gospodarze idą za ciosem i po zaledwie 3 minutach jest już 3:1. Bartłomiej Śmigrodzki dogrywa piłkę na 10. metr do Michała Dzięgielewskiego. Nasz napastnik zbyt długo składa się do strzału i zostaje zablokowany przez obrońców. Futbolówka trafia na 11. metr do nadbiegającego Emila Cendlewskiego, który mocnym strzałem pokonuje bramkarza gości. Dwoma golami sierpczanie uspokajają wydarzenia na boisku. Co prawda Czermno jeszcze próbuje swoich szans, najbliżej zdobycia kontaktowej bramki jest Łukasz Wiśniewski, jednak to gospodarze kontrolują mecz. W ostatniej minucie spotkania Kasztelan jeszcze raz wyprowadza składną bramkową akcję. Tym razem dogrywającym jest Kotkiewicz, a wykańczającym znów Cendlewski, który strzałem w długi róg bramki gości ustala wynik tego spotkania. Kasztelan nadal samotnie przewodzi w stawce ligowej tabeli. Pierwsza połowa była wyrównana, ze wskazaniem na Sierpc. Druga zaczęła się od przewagi i wyrównania gości. Później inicjatywę przejęli gospodarze i stworzyli kilka ładnych akcji, zdobywając trzy gole i ostatecznie zasłużenie wysoko, zgodnie z planem, zwyciężyli.

Kasztelan Sierpc 4:1 Unia Czermno

(1:0)

D.Kotkiewicz (43)(73), E.Cendlewski (76)(90) – D.Sztendor (63)

Sędzia- P.Chyba

Kasztelan: M.Ambrochowicz – M.Rokicki, M.Siennicki, T.Braniecki, D.Majewski,  Ł.Paczkowski (68 E.Cendlewski), B.Śmigrodzki (89 A.Ambrochowicz), M.Biegański (77 M.Kądalski), M.Lemanowicz, D.Kotkiewicz, M.Dzięgielewski

Tyrion

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe