Zarębski show

  • 31.10.2017, 09:44
  • Tyrion
Zarębski show
Drużyna Orła Goleszyn zwyciężyła na własnym boisku z ostatnim w tabeli zespołem Wichra Cieszewo aż 4:1, choć sam mecz jednostronnym widowiskiem z pewnością nie był.

Fatalna pogoda

Jak w cały weekend tak i w niedzielne popołudnie w Goleszynie pogoda była fatalna. Nasiąknięta murawa boiska nie odbierała już wody i miejscami bardziej niż piłka nożna można by mieć wrażenie, że to waterpolo. Woda stała na całych połaciach murawy, co zdecydowanie utrudniało rozgrywanie piłki. Mimo to od pierwszego gwizdka sędziego obie drużyny stworzyły całkiem ciekawe widowisko. W 10. minucie padł pierwszy gol, a autorem był napastnik Orła Damian Zarębski. Zakręcił on obrońcą i oddał techniczny strzał, umieszczając futbolówkę w siatce. Goście, którzy jeszcze nie zdobyli w tegorocznych rozgrywkach punktów, błyskawicznie rzucili się do odrabiania strat. Groźnie zrobiło się dwukrotnie w polu karnym Orła, jednak świetnie interweniował Dariusz Malinowski, bramkarz gospodarzy. Goleszyn nastawił się na kontry i jedna z nich w 18. minucie mogła zakończyć się golem, jednak Kamil Szczurowski fatalnie spudłował. Gola nie zdobył również Damian Zarębski, który minął się z piłką, będąc na 5. metrze przed bramką rywali. Po kilku minutach w odwrocie to goście przejęli inicjatywę i atakowali bramkę Orła. Szczególnie aktywny był Mateusz Dopieralski, który w 21. minucie wyrównał wynik meczu strzałem z bliskiej odległości w zamieszaniu podbramkowym. Gospodarze odpowiedzieli na stratę gola  błyskawicznie. Kontra i piłkę przejął na 20. metrze Zarębski. Podciągnął kilka metrów i mimo asysty dwóch zawodników gości oddał precyzyjny strzał i nie dał szans na udaną interwencję Dawidowi Kamińskiemu, bramkarzowi Wichru. Kolejne wydarzenia toczyły się w środkowej strefie boiska. Pod koniec połowy bliżsi zdobycia gola byli gospodarze. Znów dwukrotnie o sobie przypomniał bardzo dobrze grający Zarębski. W obu wypadkach napastnikowi Goleszyna zabrakło skuteczności i do przerwy Orzeł prowadził 2:1.

 

Zabójcza skuteczność

Po wznowieniu gry do frontalnych ataków ruszyli goście. W 49. minucie miała miejsce dość duża kontrowersja, gdyż zawodnik przyjezdnych Bogdan Grotkiewicz, mijając wychodzącego z bramki Malinowskiego, był przez niego nieprzepisowo zatrzymywany. Sędzia meczu nie dostrzegł przewinienia i ku wielkim pretensjom kibiców i zawodników Cieszewa nie podyktował rzutu karnego. Skoncentrowani na atakach goście pozwalają gospodarzom na wyprowadzenie szybkiej kontry. Piłka trafia pod nogę Damiana Zarębskiego, ten uderzył technicznie nie do obrony, a piłka muskając jeszcze słupek, wpada do siatki bramki Wichru i mamy wynik 3:1. Goście mimo straty kolejnej bramki dalej ambitnie walczyli o korzystny rezultat. W 60. minucie bliski zdobycia kontaktowej bramki był Bogdan Grotkiewicz, a po chwili również Artur Witkowski. Oba strzały nie bez trudu odbił Malinowski. W 67. minucie na bramkę Orła uderzał znów Witkowski, jednak zrobił to zbyt lekko i piłka zatrzymała się przed pustą bramką Goleszyna, w wodzie, i obrońcy ją wybili. Napór gości nie ustawał, jednak brakowało im skuteczności i szczęścia. Końcówka meczu wyrównała się i Orzeł śmielej zaatakował. W ostatniej minucie meczu jedna z ich akcji zakończyła się powodzeniem. Na linii pola karnego z piłką znalazł się Łukasz Suliński. Niesygnalizowanie uderzył na bramkę rywali, a piłka wpada obok bezradnego bramkarza gości. Mecz po chwili kończy ostatnim gwizdkiem sędzia zawodów i Orzeł zwycięża 4:1. Los w tym spotkaniu był po stronie gospodarzy. Pierwsza połowa była jeszcze wyrównana, ze wskazaniem na Goleszyn, jednak drugie 45 minut to zdecydowana przewaga gości. Mimo to  Orzeł w tej części przeprowadził dwie akcje, obie skuteczne, strzelając dwa gole i ostatecznie pewnie zwyciężył, oddalając się od dolnej strefy tabeli.

Orzeł Goleszyn 4:1 Wicher Cieszewo

(2:1)

 D.Zarębski (10)(25)(56), Ł.Suliński (90) – M.Dopieralski (21)

Sędzia- J.Bieńkowski

Orzeł: D.Malinowski: D.Krajenta, M.Chorzewski, J.Rutkowski, G.Pruszkowski, K.Szczurowski, Ł.Suliński, K.Dzikowski, P.Welenc (77 M.Sprycha), D.Mórawski (58 Pi.Borowski), D.Zarębski

Tyrion
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe