Pomoc z „serca”

  • 22.11.2017, 09:06 (aktualizacja 29.11.2017 09:10)
  • SK
Pomoc z „serca”
Szlachetna Paczka to projekt Stowarzyszenia Wiosna, projekt, który w wyjątkowy sposób inspiruje ludzi do stawania się kimś lepszym, do wygrywania swojego życia i zostania bohaterem. To wizja nowego kraju, w którym podziały między bogatymi a biednymi zostają zniesione.

Jak co roku Szlachetna Paczka pomaga ludziom w potrzebie. Również w naszym mieście już po raz szósty ruszyła Szlachetna Paczka. Wolontariusze  odwiedzają potrzebujące rodziny, rozmawiają z nimi o ich problemach, doradzają. Czasem dla takiej rodziny nie jest potrzebne wsparcie materialne, tylko zwykła życzliwa rozmowa. Często jednak zdarza się, że rodziny nie mają dosłownie nic. Jedynie dach nad głową i nic więcej. Wolontariusze Szlachetnej Paczki starają się pomóc, jak tylko potrafią. 
W naszym rejonie w tym roku jest około 60 rodzin, które oczekują na pomoc. Lista nie jest jeszcze zamknięta. Cały czas zgłaszane są kolejne rodziny. Czasu jest coraz mniej. 18 listopada otwarto  Bazę Rodzin Szlachetnej Paczki. Na stronie internetowej www.szlachetnapaczka.pl wszyscy ludzie wielkiego serca będą mogli wybrać opis rodziny, której chcą ofiarować pomoc. Również tego dnia odbył się Charytatywny Turniej Piłki Nożnej „Szlachetne Granie”. Cała kwota zebrana z wpisowego zostanie przekazana zwycięzcy Turnieju. Jednak te pieniądze nie trafią do drużyny. Zgodnie z celem Szlachetnej Paczki i ideą Mądrej Pomocy zwycięska drużyna za te pieniądze zorganizuje pomoc dla jednej z potrzebujących rodzin. W ten sposób staną się podwójnymi bohaterami. Po pierwsze jako zwycięzcy Turnieju, po drugie jako Darczyńcy.
Turniej „Szlachetne Granie” to nie tylko piłka nożna. Podczas turnieju wolontariusze Szlachetnej Paczki rozmawiali z mieszkańcami Sierpca i opowiadali o idei Mądrej Pomocy. Jak mówi tegoroczny lider rejonu Arkadiusz Muszyński:
- „Chcemy pokazać mieszkańcom, że pomaganie to nie tylko ofiarowanie pieniędzy. Czasem pomocą jest dobre słowo, zwykły mały gest. Dla nas może to być zwykłe podanie ręki, a dla tej drugiej osoby ten gest może okazać się bodźcem do walki o lepsze jutro. Dzięki Szlachetnej Paczce wiele rodzin wzięło sprawy w swoje ręce i walczy. Czasem to walka z chorobą, czasem z biedą. Wiemy z rozmów z rodzinami z poprzednich edycji, że często nasze odwiedziny w ich domach są  jak otwarcie okna na świat. Często wolontariusz staje się dla nich drogowskazem.”
Podczas turnieju odbyła się również zbiórka żywności oraz środków czystości dla potrzebujących rodzin. Często jest tak, że rodzina nie potrzebuje dużego wsparcia. Niektórym wystarczy żywność, dzięki której będą mogli zaoszczędzić pieniądze na inne wydatki, choćby odzież dla dzieci.
W tym roku w drużynie wolontariuszy jest 20 osób. Głownie młodzież, choć zdarzają się również bardziej doświadczeni życiowo mieszkańcy Sierpca. Jak sami mówią, ważny jest dla nich każdy człowiek. Łączą potrzebujących z darczyńcami. Chcą kompleksowo zmieniać ludzi, dając im nie rybę, nie wędkę, lecz mentalność wędkarza. Dlatego w tym roku podjęto krok w kierunku biznesu, tzn. w ramach Paczki Biznesu wolontariusze uczą biedne rodziny zarabiania pieniędzy i planowania budżetu domowego. Wprowadzają finansowe szkolenia dla wolontariuszy, którzy następnie swoją wiedzę przekażą potrzebującym.

  Potrzebujących jest bardzo wielu. Jak dotrzeć do tych, którzy są w najtrudniejszej sytuacji? 
- Ludzie ubodzy często wstydzą się prosić o pomoc. My korzystamy z pomocy GOPS, księży w parafiach, wychowawców i pedagogów. Oni najlepiej znają mieszkańców, wiedzą, gdzie najbardziej przydałaby się pomoc na święta - mówi lider rejonu Sierpc Arek Muszyński.  - To są bardzo skromni ludzie, trudno im mówić o swojej sytuacji. Kiedyś zachodzę do małego domku za wsią, pod lasem - opowiada. - Drewniana mała chałupka, w której mieszka matka wychowująca pięcioro dzieci. Wszystkie zadbane, czyściutkie. W domu biednie, ale schludnie. Malutki pokoik i kuchnia. „Czy coś potrzeba wam na święta?” - pytam. „Nic, chciałabym jedynie, aby dzieci były zdrowe” - powiedziała mama. - Takie wizyty dają mi siłę do działania - mówi Arek.

- Kiedy ankietowałem pierwsze rodziny, poczułem, jakbym zostawiał promyk nadziei w każdym domu, który odwiedziłem. To jest najprzyjemniejsze. To wielka radość, kiedy możesz pomóc spełnić dziecięce marzenia. Myślę, że kiedy nadejdzie ta chwila i będę wręczał paczkę rodzinie, podarowaną jej przez darczyńcę, poczuję się jak św. Mikołaj, który przyniósł szczęście i uśmiech. Uczę się rozmawiać z ludźmi, którym coś w życiu nie wychodzi, a to nie jest łatwa rozmowa. Uczę się empatii, tej prawdziwej, by wczuć się w sytuację biednej rodziny. Rodziny też mnie uczą, niektóre mają tyle optymizmu w sobie, że można garściami brać - opowiada. W ubiegłym roku był wolontariuszem, w tym roku jest liderem rejonu. - Bałem się, że sobie nie poradzę. Bywa trudno, bo ciężko jest rozmawiać, pytać rodzinę, dlaczego znalazła się w takiej sytuacji. Ale warto. Mamy taką satysfakcję, że nie zawiedliśmy ich, że jesteśmy - wyznaje Arek.
Z uzyskanych danych wolontariusze tworzą listę potrzeb każdej rodziny z osobna. Dane z ankiet trafiają do Internetu, gdzie anonimowi darczyńcy z Polski i z zagranicy mogą wybrać sobie rodzinę, której chcą podarować paczkę. I każda rodzina z listy do tej pory znajdowała swojego anioła.
Dla Arka to wielkie stosy danych, które trzeba sprawdzić, właściwie przygotować. Pracy jest bez liku, szykują się nieprzespane noce do świąt, ale on nie narzeka.
    Niesamowite jest to, że to rodzina innej rodzinie w potrzebie przygotowuje paczkę. W paczkach jest wszystko: rowery, komputery, zabawki, słodycze, przybory szkolne, książki, odzież, artykuły pierwszej potrzeby. Nieprawdopodobne, ile ludzie wkładają serca i wysiłku. Niektórzy mają ambicję spełnić wszystkie marzenia, wszystkie potrzeby rodziny, którą wybrali.
 - Zdarza się, że dzwoni do nas rodzina darczyńcy i pyta: „W bazie danych było napisane, że Ania chce dostać dresik, a nie ma pan rozmiaru? Nic nie mówiła o kolorze?” dopytują - opowiada Arek.
Obdarowani cieszą się ze wszystkiego. 
- Często podkreślamy, że to nie są osoby roszczeniowe, one nie oczekują wiele, nieśmiało mówią o swoich potrzebach. Najpotrzebniejsze są artykuły żywnościowe (żywność trwała), środki czystości, ubrania, buty, mogą być słodycze, zabawki, książki. Kiedyś przyjechała do naszego magazynu cała rodzina. Zaczęli długo wypakowywać pudełka. Myśleliśmy, że to dla kilku rodzin, ale okazało się że te kilkanaście pudeł to dla jednej rodziny. Zrobili rodzinie paczkę ich marzeń - śmieje się Arek. W dniu wręczenia paczek obdarowane rodziny przekażą za pośrednictwem Internetu informację swoim darczyńcom. Są podziękowania i życzenia. A darczyńcom robi się jakoś ciepło na sercu-dodaje Arek.

Lider zaznacza, że to dzielenie się dobrem, ta pomoc niesiona innym, to praca całego zespołu  wolontariuszy.
- Oni są wspaniali, bez nich akcja byłaby niemożliwa. Ciężko pracują. Młodzież można zachęcić. Wystarczy tylko, aby znalazła jakiegoś lidera, który ją poprowadzi, i wiem, że zrobią wtedy wszystko. - Zmęczenie? Nie odczuwa się go, bo Bóg i myśl, że ktoś otrzyma pomoc, dodają nam sił!!! Jest radość w dawaniu. Trzeba tego samemu doświadczyć i zobaczyć ten błysk w oku obdarowanych rodzin, ten uśmiech na twarzy małych dzieci. Stoję przed drzwiami rodziny, tyle emocji: radość i spokój ducha, dreszczyk emocji. Jak rodzina zareaguje na nasze przybycie? Wszystkim swoim rówieśnikom poleca udział w akcji, bo „nie ma nic lepszego niż bezinteresowna pomoc innym”. Szlachetna Paczka pozwala zamienić ideały w czyn. Uczymy się na nowo cieszyć z małych rzeczy, ułatwia nam to rozumienie innych ludzi, nawiązywanie z nimi kontaktu. Uświadamiamy sobie, że niezależnie od stanu posiadania każdy może pomóc innym na wiele niezwykłych sposobów. Gdy pukamy do drzwi rodziny i za chwilę mamy wręczyć jej paczkę, czujemy pewne podekscytowanie, jesteśmy ciekawi, czy prezenty spodobają się wszystkim jej członkom, a szczególnie dzieciom. To miłe przeżycie, wielka radość. Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że czasem przez małe gesty możemy komuś sprawić wielka radość na święta - mówi o idei Arek Muszyński.

SK
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe