Podsumowanie rozgrywek Ligi Okręgowej Płockiej

  • 22.11.2017, 14:12 (aktualizacja 29.11.2017 14:16)
  • Tyrion
Podsumowanie rozgrywek Ligi Okręgowej Płockiej
Tradycyjnie po zakończeniu rozgrywek dokonujemy analizy mijającej rundy.

Sierpecki walec
Kasztelan do sezonu przystąpił wzmocniony kilkoma zawodnikami, których udało się działaczom pozyskać. Dzięki temu wiadomo było, że sierpecka drużyna będzie głównym faworytem do czołowych miejsc w lidze, a ostatecznie również do awansu. Wszyscy, którzy na to liczyli, nie zawiedli się. Początek rundy wydawał się dla „piwoszy” bardzo trudny, gdyż pierwsze dwa mecze musieli zagrać na wyjazdach z drużynami również pretendującymi do wysokich lokat, tj. Unią Iłów i Amatorem Maszewo. Pierwsze starcie w Iłowie było pełne emocji. Kasztelan prowadził już 3:0. Wtedy to nieodpowiedzialnie zagrał Jarosław Brzemiński, który wrócił do Sierpca po kilkuletnim pobycie w Skrwie Łukomie. Głupi faul i czerwona kartka i od 75. minuty gramy w osłabieniu. Ostatecznie Kasztelan dowiózł zwycięstwo 3:2. 
Drugie niezwykle istotne starcie z mocnym rywalem to potyczka z Amatorem. Tutaj nasza drużyna zagrała jeden z najlepszych meczów w sezonie. Ani przez chwilę nie straciliśmy inicjatywy i potrafiliśmy wykorzystać błędy fatalnie w tym dniu grającego bramkarza gospodarzy. Pewne zwycięstwo 4:1 i Kasztelan zasiada na pozycji lidera. Warto odnotować, że w tym meczu, pierwszy raz po pięcioletniej przerwie na grę w Wkrze Bieżuń, gola zdobywa wychowanek „piwoszy” Michał Dzięgielewski. 
Trzecie starcie to pierwsza prezentacja drużyny w Sierpcu. Tu Kasztelan pokazał moc i rozbił 5:0 Skrę Drobin, nie dając rywalom większych szans. 
W 4. kolejce sierpczanie na wyjeździe zmierzyli się z rywalem zza między Orłem Goleszyn. Orzeł nie grał w tej rundzie zbyt dobrze (analiza tej drużyny w kolejnym wydaniu Kuriera) i nie miał większych szans z „piwoszami”. Dwie bramki Dzięgielewskiego i po jednej Kotkiewicza i Łukasza Betlejewskiego (również przedsezonowy powrót z Bieżunia) i mamy ostatecznie wygraną lidera 4:0. 
Następne spotkanie to starcie derbowe ze Skrwą Łukomie. Ten mecz mimo przewagi sierpczan był pierwszym potknięciem lidera. Skromna wygrana 1:0 po bramce w doliczonym czasie gry autorstwa Dzięgielewskiego. Po tym meczu wielu obserwatorów przyznało, że sprawiedliwy byłby remis, jednak piłkarskie szczęście było po stronie sierpczan. 
Dalej trwała zwycięska passa Kasztelana. W 6. kolejce wszystko wraca na „odpowiednie tory”. Pewna i wysoka wyjazdowa wygrana z Deltą Słupno 3:0 i znów dwa trafienia Dzięgielewskiego i jedno Kotkiewicza, zdecydowanie najlepszych strzelców drużyny. Po tej kolejce liderowi z Sierpca udało się wreszcie minimalnie oderwać w tabeli od rewelacji rozgrywek Startu Proboszczewice, gdyż do tej pory obie ekipy miały po komplecie punktów. 
Ciężko grać cały sezon bez wpadek i porażek. Ta dopadła naszą drużynę w 7. kolejce. Domowe starcie ze Świtem Stroźreby. Bardzo mądra i skuteczna gra gości i zadyszka gospodarzy. Kasztelan w tym meczu nie potrafił przebić się przez uważnie grających defensorów przyjezdnych. Ci wykorzystali swoje szanse i zasłużenie wygrali 1:3. Mimo tych punktowych strat lider nie opuścił pierwszego miejsca w tabeli, gdyż goniący go Start „tylko” zremisował w Bielsku i nie wykorzystał potknięcia się naszej drużyny. 
Kasztelan odbił sobie tę porażkę w kolejnych meczach, nie dając szans następnym rywalom. Najpierw wysoko pokonując Błyskawicę Lucień 6:1, grając przez większość meczu w dziesięciu (kolejna „czerwień” Brzemińskiego), później rozbijając na własnym boisku Wicher Cieszewo 4:1. 22 października to był dzień, kiedy lider wybrał się na mecz do wicelidera, czyli Start podejmował Kasztelana. Można było się po tym meczu wiele spodziewać, jednak mecz na szczycie zawiódł. Szczególnie drużyna gospodarzy nie wytrzymała presji i widać było, że beniaminek rozgrywek, jakim jest Start, ma zbyt mało wartościowych zawodników, którzy mogli się przeciwstawić doświadczeniu, jakie mają gracze Kasztelana. „Piwosze” pewnie zwyciężają 4:2, tylko przez chwilę pozwalając dominować gospodarzom. Reszta meczu to pełna kontrola sierpczan. 
Po tym meczu zaczęło się powolne odrywanie się Kasztelana w tabeli od rywali. W 11. kolejce mamy znów mecz bez większej historii. Starcie z Unią Czermno i zwycięstwo 4:1, a golami podzielili się Damian Kotkiewicz i Emil Cendlewski. 
Sierpczanie przez całą rundę mieli kilka spadków formy i w 12. kolejce znów ona się przytrafiła. Potyczka ze Zrywem w Bielsku i skromna wygrana 2:1 po golu w doliczonym czasie gry Mateusza Biegańskiego. 
Można krytykować było grę, ale drużyna wygrywała dalej, a to przecież najważniejsze. W ostatniej jesiennej kolejce Kasztelan zmierzył się w Sierpcu ze Stegnami Wyszogród i nie dał im większych szans. 6:1 i efektownie pożegnał się ze swoimi kibicami przez lidera rozgrywek. 
Ostatecznie Kasztelan zgromadził 36 punktów na 39 możliwych, więc narzekanie na ich grę na jesieni nie ma żadnych podstaw. Zdobycie 47 goli (najwięcej w lidze) i strata zaledwie 12 (najmniej) świadczy o sile tej drużyny na tle ligowych rywali. Najlepszym strzelcem „piwoszy” jest Michał Dzięgielewski, który trafiał do siatki aż 16 razy. Drugi w klasyfikacji strzelców naszej drużyny jest Damian Kotkiewicz z 11 golami. Kolejni strzelcy to: Mateusz Biegański (4),  Bartłomiej Śmigrodzki (4), Łukasz Betlejewski (3), Emil Cendlewski (2), Maciej Lemanowicz (2), Tomasz Braniecki (1), Marcin Rokicki (1) i Arkadiusz Ambrochowicz (1).  

 

Kolejka 1

Unia Iłów – Kasztelan

2:3

Kolejka 2

Amator Maszewo – Kasztelan

1:4

Kolejka 3

Kasztelan – Skra Drobin

5:0

Kolejka 4

Orzeł Goleszyn – Kasztelan

0:4

Kolejka 5

Kasztelan – Skrwa Łukomie

1:0

Kolejka 6

Delta Słupno – Kasztelan

0:3

Kolejka 7

Kasztelan – Świt Staroźreby

1:3

Kolejka 8

Błyskawica Lucień – Kasztelan

0:6

Kolejka 9

Kasztelan – Wicher Cieszewo

4:1

Kolejka 10

Start Proboszczewice – Kasztelan

2:4

Kolejka 11

Kasztelan – Unia Czermno

4:1

Kolejka 12

Zryw Bielsk – Kasztelan

1:2

Kolejka 13

Kasztelan – Stegny Wyszogród

6:1

Okiem redakcji:
Kasztelan bezsprzecznie był najlepszą drużyną jesiennych rozgrywek. Przydarzyło jej się zaledwie  kilka potknięć i słabszych występów, i co ciekawe, stało się to własnym boisku. W chwili obecnej  tylko wyjątkowe trzęsienie ziemi może przeszkodzić w awansie „piwoszom”. Dobra ich postawa to klucz do zwycięstwa w lidze, jednak istotniejszy jest brak realnego rywala, który mógłby popsuć plany sierpczanom. 
Oczywiście nie można w połowie rozgrywek „odtrąbić” awansu, jednak spójrzmy na najgroźniejszych rywali. Druga w tabeli Unia Iłów to solidna ekipa bez gwiazd, o wyrównanym składzie. Z nieoficjalnych źródeł dochodzą informacje o zimowych wzmocnieniach i „zielonym świetle” od gminy Iłów na finansowanie klubu w przypadku awansu. Jak duże będą to transfery i czy w ogóle, przekonamy się dopiero na wiosnę. Na obecną chwilę najsłabszą ich formacją jest defensywa. Mecz z Unią Kasztelan gra w rundzie rewanżowej u siebie i to jest bezsprzecznie plus dla „piwoszy” w bezpośredniej walce. Nie można zapominać o tym, że Iłów grał aż 8 meczów wyjazdowych na jesieni, z których dwa zremisował, a resztę wygrał. Co ciekawe, podobnie jak Kasztelan, Unia gra gorzej u siebie, więc nie wiadomo, czy gra większości meczów na wiosnę na własnym boisku to w tym wypadku plus czy minus. 
Kolejny rywal to Świt Staroźreby. Chyba najciekawsza drużyna spośród przeciwników Kasztelana. Mają bardzo dobrego bramkarza, ciekawą pomoc i silny atak. Podobnie jak w Iłowie najsłabszą ich formacją jest obrona, choć strata zaledwie  16 goli na jesieni ujmy defensywie nie przynosi. Świt fatalnie wystartował i zaliczył dwie porażki na początku rozgrywek, a potem już było tylko lepiej. Zaznaczyć trzeba, iż to drużyna Świtu jako jedyna pokonała Kasztelana. Czy organizacyjnie są w stanie walczyć o IV ligę, trudno orzec, gdyż płyną rozbieżne informacje dotyczące ich zakusów o awans. Sami działacze w rozmowach nie określali tak wysokich celów dla drużyny, jednak coraz głośniej słychać o pozyskaniu kilku zawodników w zimowym okienku transferowym, więc ich gra na wiosnę może być jeszcze lepsza. 
Wydaje się, że reszta rywali, jak choćby Start czy Amator, to znacznie słabiej grające drużyny. Dajmy na to Maszewo gra niby równo, jednak z bezpośrednimi rywalami przegrał niemal wszystko: z Kasztelanem 1:4, ze Startem 0:1, z Iłowem 1:3, a ze Świtem zremisował jedynie 1:1. 
Kasztelan przoduje nie tylko w tabeli. Ma zdecydowanie najrówniejszą kadrę, choć jest ona naprawdę wąska, co może być problemem w ewentualnej grze w IV lidze. Nie chcąc się obudzić za późno, o wzmocnieniach działacze naszej drużyny muszą myśleć już teraz. Musimy pamiętać, że w naszej kadrze jest kilku wiekowych zawodników i trzeba patrzyć w przyszłość, bo za chwilę może nie mieć kto grać w Kasztelanie. Szczególnie problem jest, jeśli chodzi o młodych zawodników, wychowanków, którzy siłą rzeczy zasilaliby szeregi seniorskiej drużyny. Przed działaczami więc zamiast „zimowego snu” znów zapowiada się czas pełen pracy. 

Największy plus: skuteczność. 
Największy minus: brak młodych zawodników.
Miejsce na koniec sezonu: 1.

Tyrion
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe