„Spacerowicze” wrócili

  • 29.11.2017, 09:04
  • escriba
„Spacerowicze” wrócili
W piątek 24 listopada w Sejmie odbyło się głosowanie nad odrzuceniem projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. Wniosek o odrzucenie przedstawionych przez prezydenta projektów wyżej wymienionych ustaw nie został przyjęty.

Oznacza to, że ustawy te zostały skierowane do dalszych prac w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Dają one politykom prawo wyboru sędziów do KRS , a prezydenta uprawniają do wskazywania, który sędzia będzie mógł orzekać w Sądzie Najwyższym po przekroczeniu wieku emerytalnego. Wprowadzają również instytucję skargi nadzwyczajnej, która umożliwi wzruszenie wyroków wszystkich sądów z ostatnich 20 lat. 
W tym samym dniu odbyły się protesty w ponad 150 miastach Polski, jak również i za granicą, między innymi w Kopenhadze, Dublinie, Londynie i Zagrzebiu. Dwadzieścia osiem organizacji pozarządowych, m.in.: Akcja Demokracja, Fundacja Batorego, Klub Inteligencji Katolickiej, Amnesty International, inicjatywa Wolne Sądy i Strajk Kobiet oświadczyło oficjalnie:
„Wprowadzenie powyższych zmian spowoduje, że Polska definitywnie przestanie być demokratycznym państwem prawa. Jeśli zabraknie niezależnych sądów, nic nie będzie stało na przeszkodzie, by w przyszłości ograniczone zostały prawa i wolności obywatelskie”. 
W naszym mieście również odbył się taki protest. Jego uczestnicy w bardzo spokojnej atmosferze manifestowali swoje niezadowolenie z założeń w/w zmian w ustawach o sądownictwie. Przed głównym wejściem do Sądu umieszczono polską flagę narodową i zapalono znicze. Uczestnik tego spotkania, pan w średnim wieku, wyraził opinię, iż umieszczenie flagi symbolizuje patriotyzm zebranych przy budynku Sądu ludzi, a także jest odpowiedzią na oskarżenia o kosmopolityzm. Podczas tego protestu uczestnicy w bardzo kulturalny sposób wyrażali swoje negatywne opinie na temat projektu rzeczonej ustawy. Przedmiotem dyskusji były także aktualne realia polityczne w naszym kraju. Uczestnicy nie ukrywali swojego zniesmaczenia zachowaniem niektórych polityków, którzy używają symboli narodowych i religijnych w celu osiągnięcia populistycznego poparcia obywateli naszego kraju. Skandowano dwa podstawowe hasła, mianowicie: „WOLNE SĄDY”  i „DEMOKRACJA”. Wydaje się, że w demokratycznym państwie prawa są to podstawowe wartości, jednakże gdyby tak było, to takie protesty nie byłyby potrzebne.
Zdaniem ludzi zebranych przecież nie tylko w naszym mieście, ale na terenie całego kraju, takie manifestacje są potrzebne i wręcz niezbędne. Na pytanie o powód chęci uczestnictwa w proteście wszyscy zgodnie udzielali odpowiedzi, z których wynikało, iż głównym powodem jest dobro naszego kraju – Polski. Na pytanie, co Pan sądzi na temat aktualnej sytuacji polityczno-prawnej w Polsce, główny organizator protestu Marcin Baczewski udzielił wyczerpującej odpowiedzi: 
„3xW- Wolne Sądy, Wolne Wybory, Wolna Polska to hasło demonstracji, które odbyły się ostatnio w ponad 150 miastach w całej Polsce. Pod Sądem Rejonowym w Sierpcu również zebrała się grupa osób wyrażająca swoje niezadowolenie ze zmian wprowadzanych w wymiarze sprawiedliwości. Umiarkowany optymizm po zawetowaniu dwóch projektów Ustaw o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Sądzie Najwyższym zniknął w momencie, gdy prezesi sądów zaczęli być odwoływani bez podania przyczyny, przy użyciu faksu, a pan prezydent przedstawił swoje propozycje, które nadal znoszą trójpodział władzy, czyli niszczą demokrację. Projekty te nadal podporządkowują sędziów politykom a nie ministrowi albo prezydentowi. Podobny pogląd przedstawiają największe autorytety prawnicze, jak profesor Łętowska czy profesor Strzębosz. Jestem tą sytuacją bardzo rozczarowany. Lipcowe protesty wygaszono, było dużo czasu i przy braku presji społecznej stworzono warunki do konsultacji i napisania nowych propozycji, które nie łamałyby Konstytucji RP. Moje wątpliwości budzi też wprowadzenie ławników do Sądu Najwyższego, który z założenia zajmuje się bardzo skomplikowanymi sprawami od strony prawnej, a nie rozstrzyga o czyjejś winie. W jego skład wchodzą wybitni prawnicy. Nie rozumiem, co mógłby w tej sytuacji wnieść „element ludowy”, bez odpowiedniej wiedzy merytorycznej. Moje obawy dotyczą również instytucji „Skargi Nadzwyczajnej”, a potwierdza je profesor Matczak: „(…) pozwala na życzenie grupy posłów albo ministra (…) na nowo rozpatrzeć twoją sprawę, którą wygrałeś ponad 15 lat temu”. Każdy wyrok będzie można podważyć. Przy niecodziennej sytuacji, jaka ma miejsce w Trybunale Konstytucyjnym, jawi się obraz, gdzie władza ustawodawcza i wykonawcza zaczyna mieć realny wpływ na władzę sądowniczą i z tego korzysta. Nie można też zapominać o wprowadzanych zmianach do kodeksu wyborczego. Według mnie niestety to się łączy w pewną całość i nie wygląda to dobrze.”

escriba

Zdjęcia (4)

Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe