Mazur nie dał rady Grunwaldowi

  • 13.12.2017, 09:44 (aktualizacja 03.01.2018 09:46)
  • Mariusz Turalski
Mazur nie dał rady Grunwaldowi
W spotkaniu dwunastej kolejki rozgrywek grupy - A I ligi piłki ręcznej MKS Mazur Sierpc przegrał na własnym parkiecie z WKS Grunwald Poznań 17:26 (6:10). Sierpczanie rozegrali jeden z najsłabszych meczów w sezonie i nie mieli atutów na przeciętny zespół z Poznania.

Dwunasta kolejka rozgrywek grupy A I ligi piłki ręcznej wydawała się dla sierpczan wręcz idealnym momentem, by po paru słabszych meczach powrócić na dobre tory i mimo kilku kontuzji zgarnąć komplet punktów. Okoliczności do tego wydawały się bardzo korzystne. Gra u siebie z prawie (ósmy Grunwald i dziesiąty Mazur) sąsiadem z tabeli (którego nasza drużyna pokonała w tamtym sezonie u siebie 24:20), bowiem dziś obie ekipy dzieli różnica jednego punktu w lidze, mogła tylko pobudzić zawodników i kibiców. Ci ostatni nie zawiedli, bo w liczbie ponad 250 głośno dopingowali swój zespół przez około 55 minut, czyli do czasu, jak ci pierwsi nie stracili animuszu. Sam mecz rozpoczął się bardzo sympatycznym akcentem. Była wieloletnia dyrektor LO w Sierpcu i zarazem wiceprezes MKS Mazur Sierpc pani Ewa Nowakowska otrzymała z rąk prezesa MKS Mazur pana Jerzego Listkowskiego kwiaty i podziękowania za wiele lat pracy na rzecz klubu MKS Mazur oraz za promowanie piłki ręcznej. 

Najlepszy był junior
Sam mecz rozpoczął się dla gospodarzy dość słabo. Już w 11. minucie przegrywali bowiem oni 2:4, a trzynaście minut później 4:9. W zespole Mazura widać było zwłaszcza brak Łukasza Lisickiego na środku rozegrania. Pod jego nieobecność pozostali rozgrywający razili nieskutecznością rzutową oraz stratami piłek. Łącznie dziewięć bramek rzuconych przez Adriana Prątnickiego, Huberta Rutkowskiego, Łukasza Białaszka oraz Damiana Piórkowskiego nie powala na kolana. Niewiele lepiej można by oceniać grę na skrzydłach, gdyby nie dobra postawa najmłodszego w drużynie Sylwestra Lisickiego. Wychowanek MKS Mazur był tego dnia najlepszym na parkiecie zawodnikiem sierpczan, co z jednej strony bardzo cieszy, bo wróży temu skrzydłowemu niezłą przyszłość, z drugiej bardzo niepokoi, bo w drużynie jest wielu bardziej doświadczonych, lepszych technicznie czy silniejszych fizycznie graczy, ale ci nie byli w stanie pomóc drużynie sierpczan w meczu  tak ważnym dla układu tabeli i lokaty. 

Awansem do Olsztyna
Druga połowa tego spotkania to huśtawka nastrojów. Przewaga rywali oscylowała od dwóch do pięciu bramek. Niestety, mimo kilku seryjnych błędów (bardzo słaby poziom sędziowania) arbitrów czy rywali, gospodarze nie byli w stanie wykorzystać tych swoistych „prezentów”, co mocno irytowała gorąco dopingującą widownię. Od stanu 15:17 w 48. minucie w zasadzie gra naszego zespołu się zakończyła. Mazur przegrał, ostanie minuty 2:9 i cały mecz 17:26, pozostawiając po sobie słabe wrażenie pod każdym względem. Teraz przed większością drużyn I ligowych zasłużona (miesięczna) przerwa świąteczna. Sierpczanie zagrają jednak awansem mecz z 13 stycznia (13 kolejka). Będzie to spotkanie wyjazdowe z OKPR Warmia Olsztyn. Na pewno z punktu widzenia obecnej formy sierpczan i plagi kontuzji korzystniej byłoby rozegrać to spotkania dopiero w styczniu 2018 roku, ale decyzje zapadły już wcześniej.

Mariusz Turalski

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe