Falstart

  • 28.03.2018, 09:16
  • Tyrion
Falstart
Nie udał się początek wiosny Skrwie Łukomie. Po zaciętym meczu uległa Unii Czermno 2:4, a prawdziwym bohaterem gości był strzelec wszystkich goli Damian Sztendor.

Dobre złego początki
Mecz Skrwa rozpoczęła bardzo dobrze. Jej piłkarze grali  blisko rywali i łatwo przejmowali piłkę wyprowadzaną przez piłkarzy Unii. Niestety z tej przewagi nie wynikały bramkowe akcje. W pierwszym kwadransie groźnie było pod bramką Czermna tylko raz, kiedy w dogodnej sytuacji z piłką minął się Kamil Bonisławski. W 23. minucie ładnie z dystansu uderzył Patryk Karczewski, jednak trafił tylko w boczną siatkę. W szeregach gości brylował Damian Sztendor, który do przerwy dwukrotnie oddawał strzały na bramkę Skrwy. Nie dawał się zaskoczyć bramkarz Łukomia Kamil Piankowski, aż do ostatniej minuty I połowy. Właśnie w 45. minucie w zamieszaniu w polu karnym Skrwy podcięty został zawodnik gości. Rzut karny na bramkę zamienił Damian Sztendor i to przyjezdni na przerwę schodzili prowadząc. 

Popis Sztendora
Po wznowieniu gry, podobnie jak w pierwszej części, dużo lepiej prezentowali się piłkarze gospodarzy. Ich akcje długo nie przynosiły rezultatu, aż do 60. minuty. Wtedy to na strzał zdecydował się debiutujący w Skrwie Damian Majewski. Został on zablokowany, a piłka trafiła na 10. metr do Kamila Bonisławskiego. Napastnik Łukomia mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans Markowi Wydrze, bramkarzowi gości. Po doprowadzeniu do wyrównania wydawało się, że nasza drużyna pójdzie za ciosem i tak było. Co chwilę sunął atak na bramkę Unii, niestety brakowało skuteczności. Piłkę w siatce mogli umieścić Patryk Karczewski czy też Mateusz Sadowski, ale nie udała im się ta sztuka. Niestety w 75. minucie błąd wybicia piłki popełnia Mariusz Beksa.  Futbolówka odbija się od rywala i trafia do Damiana Sztendora, który wybiega w sytuacji sam na sam z Piankowskim. Nie marnuje okazji i to goście znów prowadzą. Skrwa jeszcze raz musi gonić wynik. Już po 4 minutach udaje się ta sztuka łukomianom. Doprowadziają do kolejnego remisu, tym razem za sprawą Przemysława Brzozy, który huknął zza pola karnego. Bramkarz Marek Wydra próbował złapać futbolówkę, jednak ta była tak silnie uderzona, że przełamała mu ręce i przekroczyła linię bramkową. Radość z remisu trwa zaledwie 3 minuty. Rzut wolny dla Unii. Do piłki podchodzi Damian Sztendor i wrzuca piłkę, którą niefortunnie odbija się od obrońcy, zaskakuje Piankowskiego i wpada do bramki. Skrwa po raz trzeci zmuszona jest szukać wyrównania. Niestety tym razem nie udało się zmusić do kapitulacji Wydry. Swoje szanse miał i Majewski i Brzoza, ale nie trafiali w bramkę. Najbliższy wyrównania był Mariusz Pesta, po którego strzale głową piłka trafiła w poprzeczkę. Gola jednak dla Skrwy nie było, padł on dla gości. Szybka kontra, gracze Skrwy, którzy postawili wszystko na jedną kartę i atakowali, zapomnieli o obronie. Unici świetnie skontrowali, piłka trafia na 5. metr do Damiana Sztendora, który strzałem z bliska ustala wynik meczu na 2:4. 
Nie udał się pierwszy mecz Skrwie. Mimo że sama ich postawa na boisku nie była zła, to indywidualne błędy zaważyły i całą pulę zgarnęła Unia. O pierwsze punkty Skrwa będzie musiała powalczyć w Wielką Sobotę w Bielsku w meczu z tamtejszym Zrywem.

Tyrion

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe