Tylko remis

  • 9.05.2018, 09:36
  • Tyrion
Tylko remis
Kasztelan po ciekawym meczu zremisował w Staroźrebach z tamtejszym Świtem 1:1 i sytuacja w szczycie tabeli robi się coraz bardziej zagęszczona, gdyż lider z Sierpca w tym momencie został dogoniony punktowo przez Unię Iłów, mając co prawda mecz zaległy. Sytuacja robi się bardzo złożona i interesująca.

Dobra połowa
Mocno zmotywowani na mecz ze Świtem wyszli zawodnicy Kasztelana. Widać było od pierwszych minut, że sierpczanie wiedzieli, po co przyjechali do Staroźreb. Liczyło się tylko zwycięstwo, dlatego przez pierwszy kwadrans dużą przewagę wypracowali sobie „piwosze”. Niestety, uważnie grająca defensywa gospodarzy nie pozwalała na zbyt bliskie podejście pod własną bramkę, dlatego sierpczanie co kilka chwil decydowali się na strzały z dystansu. Sił swoich próbowali Jarosław Brzemiński czy Dawid Klepczyński, ale bez powodzenia. Groźnie robiło się w polu karnym Świtu, po stałych fragmentach gry jednak i z nich gole nie padały. W 26. minucie składną akcję przeprowadza Świt. Kapitan Maciej Sobiesiak urywa się obrońcom, lecz ostatecznie pudłuje i dalej nie ma w tym meczu bramek. W 29. minucie iście filmową akcję przeprowadził Kasztelan. Prawą stroną boiska ruszył Michał Dzięgielewski, który otrzymał świetne podanie ze środka pola od Dawida Klepczyńskiego. Michał zakręcił zawodnikiem rywali i podał piłkę przed bramkę na 5. metr, gdzie stał nieobstawiony Damian Kotkiewicz. Napastnik nie zmarnował tej wybornej okazji i pokonał bramkarza gospodarzy Dawida Kręta. Wielka radość w obozie Sierpca. Prowadzenie jedną bramką to jak mówią żadne prowadzenie i Kasztelan dalej atakował. W 36. minucie na strzał zdecydował się Mariusz Śnieć. Został on zablokowany przez obrońcę w ostatniej chwili i drugi gol nie padł. Swoich sił próbował bardzo dobrze grający Dawid Klepczyński, jednak jego uderzenie wyłapał bramkarz gospodarzy. W 38. minucie Bartłomiej Śmigrodzki wyszedł ze znakomitą kontrą na bramkę Świtu. Przed sobą miał kompletnie nieobstawionego Dzięgielewskiego. Niestety, Bartłomiej „zakiwał się” zamiast podać koledze i świetna okazja na podwyższenie rezultatu „spaliła na panewce”. W 41. minucie gospodarzy wybiegiem z bramki ratuje Kręt, który jest szybszy od Dzięgielewskiego, atakującego bramkę gospodarzy. Świt wytrzymał trwający dobre 20 minut napór Kasztelana i w końcówce sam zaatakował. Na szczęście dla sierpczan nic groźnego z ich akcji nie wyszło i do przerwy to goście prowadzili 0:1. 

Kiks Lemanowicza
Po powrocie z szatni za pracę wziął się na poważnie Świt. Jego zawodnicy dużo żwawiej poruszali się po murawie, wyprzedzając sierpczan. Szybko swoją przewagę udokumentowali. W 55. minucie lewą stroną boiska uciekł obrońcy Kasztelana Damian Kołeczek. Zacentrował w pole karne, gdzie naszym stoperom zabrakło komunikacji. Między nich wbiegł Maciej Sobiesiak i mocnym strzałem pod poprzeczkę doprowadził do remisu. Po tym golu mecz zrobił się jeszcze ciekawszy, gdyż obie drużyny chciały zdobyć gola dającego zwycięstwo. W 63. minucie bardzo ładną akcję przeprowadził Mateusz Biegański, który pojawił się chwilę wcześniej na murawie. Minął dwóch rywali i zagrał w pole karne, gdzie dobrze ustawiony stał Michał Dzięgielewski. Uderzył piłkę głową, jednak bramkarz gospodarzy kapitalnie odbił futbolówkę i ta wyśmienita sytuacja została niewykorzystana. W 75. minucie gorąco zrobiło się pod bramką Mateusza Ambrochowicza. Adrian Grabowski huknął z wolnego, a Mateusz sparował piłkę na poprzeczkę i uratował przyjezdnych od straty gola. W odpowiedzi w 82. minucie Mariusz Śnieć celnie zagrywa piłkę do Damiana Kotkiewicza, ten będąc pod bramką rywali, fatalnie pudłuje. Wymiana ciosów trwa i w 86. minucie z rzutu wolnego strzela pomocnik Świtu Jakub Sierpiński. Bardzo ładnie uderzył, zawinął piłkę na dalszy słupek, jednak Mateusz Ambrochowicz wyciągnął się niczym struna i sparował piłkę na róg. Apogeum emocji mieliśmy w doliczonym czasie gry. W 92. minucie w pole karne Świtu wbiegł Michał Dzięgielewski i został podcięty przez obrońcę gospodarzy. Czytelna sytuacja i ewidentny rzut karny.  Sędzia wskazuje na „wapno”, co wprowadza wielkie oburzenie zawodników gospodarzy. Arbiter pokazuje kilka żółtych kartek, a najbardziej krewki Jarosław Unierzyski otrzymuje nawet dwie i z „czerwienią” musi opuścić murawę. Egzekutorem karnego został Maciej Lemanowicz. Podbiegł do piłki, jednak fatalnie skiksował i przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Po chwili mecz się kończy i zamiast cieszyć się z trzech punktów, zdobywamy zaledwie jeden. Było to bardzo ciekawe piłkarskie wydarzenie. Mieliśmy twardą, lecz nie brutalną męską grę, kilkanaście sytuacji podbramkowych, trochę kontrowersji i co najważniejsze ładne bramki. Mecz był wyrównanym widowiskiem z lekkim wskazaniem na „piwoszy”. W naszej drużynie po raz kolejny zabrakło podwyższenia wyniku, kiedy były ku temu okazje i po raz kolejny nie zabrakło błędów komunikacyjnych wśród defensorów, co skutkowało stratą gola. Mimo to Kasztelan walczył cały mecz i mógł go wygrać. Stało się inaczej i walka o awans dalej jest otwarta. W tej chwili Unia Iłów zrównała się punktami z Kasztelanem, i walka o awans nabiera rumieńców. Mamy co prawda zaległy mecz, więc potencjalnie możemy odskoczyć na trzy punkty. Wiadomo jedno, że do końca rozgrywek walka o awans będzie bardzo emocjonująca.

Tyrion

Zdjęcia (3)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe