Do końca o utrzymanie

  • 20.06.2018, 08:54
  • Tyrion
Do końca o utrzymanie
Orzeł w ostatnim swoim meczu na wyjeździe w Czermnie walczył o utrzymanie w LO. Przegrał zdecydowanie 5:2, jednak szczęśliwym zrządzeniem wszystkie drużyny grające o utrzymanie solidarnie przegrały i dzięki temu Orzeł utrzymał się w lidze.

Trochę teorii 
O tym, kto spadnie z ligi, miały zadecydować trzy mecze: Wicher podejmował Deltę, Błyskawica – Świt, zaś Orzeł udał się na mecz z Unią Czermno. Cieszewo, Lucień i Goleszyn walczyły o byt w Lidze Okręgowej, zaś ich rywale praktycznie tylko o prestiż. Z tego powodu pojawiło się wiele teorii spiskowych, że Słupno i Staroźreby odpuszczą. W najgorszej sytuacji był Orzeł, który jako jedyny grał na wyjeździe z przeciwnikiem, który na własnym boisku raczej nie przegrywa. Wszyscy kibice znają specyfikę boiska w Czermnie, wąskie, niewielkie, twarde. Tam tylko gospodarze czują się dobrze, reszta drużyn bardzo się męczy. Z tych powodów, mimo że Orzeł był z tych trzech drużyn najwyżej w tabeli, wielu ekspertów wieszczyło, że to właśnie Goleszyn opuści ligę. Dodajmy tylko, że drużyna z gminy Sierpc gra nieprzerwanie w tej klasie rozgrywkowej 20 lat!!! (z rocznym awansem do ligi międzywojewódzkiej).  

Niefrasobliwość
Spotkanie lepiej zaczęli podopieczni Mariusza Skołta i mogli w 9. minucie objąć prowadzenie, jednak Damian Zarębski nie trafił w dogodnej sytuacji w światło bramki. Gospodarze  z upływem minut się rozkręcali, ale nie potrafili realnie zagrozić bramce Dariusza Malinowskiego. W 15. minucie Orzeł traci fatalną bramkę. Michał Jagodziński źle podaje piłkę do swojego bramkarza, a ta całkowicie zaskakuje Malinowskiego. Złość i frustracja gości, którzy ruszają do odrabiania strat. W 25. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Kamil Szczurowski. Huknął niczym z armaty, na tyle precyzyjnie, że futbolówka wpada do siatki. Wraca w serca zawodników Orła nadzieja na dobry rezultat. Po doprowadzeniu do wyrównania wydarzenia na boisku nie porywają kibiców. Wiele jest rwanych akcji, a podbramkowych sytuacji niezbyt dużo. Pierwsza połowa kończy się remisem 1:1. 

Jak domek z kart
Pierwsza akcja po wznowieniu gry kończy się podyktowaniem rzutu karnego dla Goleszyna. Faulowany w szesnastce jest Piotr Welenc i sędzia nie ma wątpliwości. Pewnym strzałem jedenastkę na bramkę zamienia Szczurowski i goście obejmują prowadzenie, ale nie trwa ono  długo. W 57. minucie kapitalnie z rzutu wolnego uderza Damian Sztendor i doprowadza do wyrównania. Po tym zdarzeniu mecz robi się typu akcja za akcję. Goleszyn ma dwie dobre sytuacje zmarnowane przez Marcina Szczepkowskiego i Łukasza Sulińskiego, a gospodarze marnują sytuacje Łukasza Wiśniewskiego i Damiana Sztendora. Wreszcie tę wymianę wygrywają gospodarze. Sztendor wybiegł zza obrońców i w sytuacji sam na sam nie daje szans Malinowskiemu. Na prowadzenie ponownie wychodzi Unia. W 77. minucie wyborną okazję na doprowadzenie do remisu ma Piotr Welenc, jednak stojąc na 8. metrze, mając przed sobą jedynie bramkarza, trafia w słupek. W odpowiedzi kontra i trzeci gol Sztendora w tym meczu i zamiast remisu Orzeł przegrywa dwoma golami. Goleszyn wiedząc, że nie da rady odrobić strat, odpuszcza i traci kolejną bramkę i ostatecznie przegrywa 5:2.

Szczęście w nieszczęściu
W czasie trwania drugiej połowy doszły do zawodników Orła wieści z Lucienia, który wysoko przegrywał ze Świtem. Wtedy Orzeł jakby odpuścił, brakowało niektórym zawodnikom zaangażowania i pokazania, że przecież to ich mecz o byt. Skończyło się dobrze, gdyż wszystkie plotki o odpuszczaniach meczów spaliły na panewce, ponieważ wszystkie drużyny walczące o utrzymanie solidarnie przegrały i tym samym Orzeł się utrzymał. Ciekawe jest to, że te trzy drużyny, grając tak ważne mecze, przegrywają i udowadniają, że w tym sezonie były najsłabsze w lidze. Orzeł się utrzymał i to najważniejsze, jednak jak będzie wyglądała ta drużyna na jesieni, trudno wyrokować. Z całą pewnością muszą nastąpić zmiany, gdyż takiego słabego sezonu nie pamiętają najstarsi kibice goleszyńskiego klubu.

Tyrion

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe