Trzęsienie ziemi w Kasztelanie

  • 25.07.2018, 09:08
  • red.
Trzęsienie ziemi w Kasztelanie M.Śnieć latem nie wznowił treningów
W piłkarskim światku aż huczy od różnego rodzaju plotek związanych z prawdziwym trzęsieniem ziemi, do jakiego miało dojść w drużynie Kasztelana Sierpc. Zwolnienie trenera, odejścia piłkarzy, rozsypka drużyny, aż do wizji wycofania się z rozgrywek IV ligi, Takie rewelacje płynęły z różnych źródeł. Postaramy się dziś przedstawić fakty, jakie udało się ustalić naszej redakcji.

Trener rezygnuje?
Prawdą jest to, że niespodziewanie w zeszłym tygodniu z drużyną rozstał się trener Marcin Lig. Od odchodzącego szkoleniowca usłyszeliśmy: Były pewne nieścisłości między mną a klubem i mówiąc szczerze, formuła naszej współpracy się wyczerpała i postanowiłem odejść z Kasztelana. W podobnym tonie wypowiedział się prezes klubu Hubert Góralski: Pewne tarcia były już wcześniej, jednak wydawało mi się, że udało nam się dojść do porozumienia. Jednak trener postanowił nas opuścić i nic na to nie poradzimy. Niestety zrobił to na trzy tygodnie przed ligą i postawił nas w trudnej sytuacji znalezienia pilnie jego następcy. Kto w takim razie poprowadzi “piwoszy” w nowym sezonie? Rozmawiamy z dwoma szkoleniowcami, myślę, że w ciągu kilkudziesięciu godzin wszystko się wyjaśni i nowy trener poprowadzi drużynę jeszcze w tym tygodniu. Mamy pewien kryzys, ale wbrew pozorom możemy z niego wyjść silniejsi – podkreślił włodarz Kasztelana. 

Drużyna w rozsypce?
Pojawiły się również informacje, że większość piłkarzy pożegnała się z drużyną. Z Kasztelanem rozstało się pięciu piłkarzy, o czterech (Jarosław Brzemiński, Mateusz Biegański, Emil Cendlewski i Maciej Lemanowicz) pisaliśmy przed tygodniem. Do tego grona dołączył Mariusz Śnieć i to było dość niespodziewane odejście. Mariusz to bardzo dobry piłkarz i zależało nam, aby został w Sierpcu - powiedział Kurierowi Hubert Góralski. Niestety, postanowił on zawiesić swoją karierę piłkarską ze względu na sytuację rodzinną i zmianową pracę. Nie mieliśmy jako klub wpływu na jego wybór i żałujemy, że podjął taką decyzję. Oprócz wspomnianych pięciu zawodników wszyscy normalnie trenują i nie planujemy żadnych odejść. 

Problem z młodzieżowcami?
W drużynie po zakończeniu rozgrywek nie było żadnego młodzieżowca, a biorąc pod uwagę, że wrócił przepis o konieczności występów w wyjściowej jedenastce w IV lidze dwóch takich piłkarzy, bez wątpienia jest to problem drużyny z Sierpca. Jaki jest stan młodzieżowców w Kasztelanie? Faktycznie tu mamy pewien problem, jednak staramy się go rozwiązać. Na obecną chwilę (wtorek) mamy dogranego jednego młodzieżowca Sebastiana Krajewskiego z Wisły II Płock (jest to pomocnik z rocznika 1998). Poza tym rozmawiamy z Kamilem Bonisławskim, 18 letnim napastnikiem ze Skrwy Łukomie. Do tego prowadzimy rozmowy z Wisłą II o możliwości przyjścia kolejnych 2-3 młodych zawodników. Myślę, że do końca lipca powinno się w tej kwestii wszystko wyjaśnić. 

Brak wzmocnień?
Nikt nie mówił o planach rewolucji kadrowej po awansie do IV ligi, jednak wydawało się zasadne, że drużyna, chcąc walczyć nie tylko o utrzymanie, musi jeszcze się wzmocnić. Jak na razie nikt nie przyszedł do ekipy. Jasne jest, że chcemy wzmocnić drużynę, jednak nie zrobimy tego za wszelką cenę - podkreślił prezes Kasztelana. Trenował z nami Daniel Mitura, jednak postawił nam bardzo wygórowane żądania finansowe, których nie mogliśmy spełnić. Nie możemy wydawać na zawodników kwot nierealnych i nie możemy żyć ponad stan, od zawsze miałem taką filozofię prowadzenia klubu i jej nie zmieniam. Czy oznacza to, że z nowych zawodników w Kasztelanie będą tylko młodzieżowcy? Nie wykluczam, że zespół wzmocnią zawodnicy starsi, jednak chciałbym, aby na ewentualne wzmocnienia miał wpływ nowy trener, bo to on będzie odpowiedzialny za wyniki - podkreślił Hubert Góralski. 

Czy jest ryzyko, żeby Kasztelan nie przystąpił do rozgrywek?
Pojawiły się takie pogłoski, jednak zostały one stanowczo zdementowane w klubie. Nie ma takiej opcji – powiedział poirytowany prezes Kasztelana. Nie ma powodów, aby tak się stało. Odejście trenera to nie koniec świata. Mamy problem głównie z czasem, bo go zostało bardzo niewiele, ale mamy drużynę i wartościowych zawodników, także pragnę uspokoić kibiców i samych zawodników, nie było nawet przez moment ryzyka nieprzystąpienia do rozgrywek - zapewnił wszystkich zainteresowanych prezes klubu MKS Kasztelan Sierpc Hubert Góralski. 

Kasztelan znów w Goleszynie?
Ostatnią kwestią poruszoną w rozmowie z prezesem Góralskim była sprawa boiska, mianowicie  gdzie będzie swoje IV ligowe mecze rozgrywał Kasztelan. Początek rundy, a być może całą, będziemy rozgrywać na gościnnym boisku Orła Goleszyn. Prace na naszym obiekcie cały czas trwają i mam nadzieję, że zgodnie z planem zostaną one zakończone na przełomie września i października. Z całą pewnością Kasztelan na wiosnę będzie grał już na nowym boisku w Sierpcu.

Jak widać, pogłoski o rozpadzie Kasztelana były mocno przesadzone. Klub po awansie znalazł się na pewnym zakręcie i z całą pewnością runda jesienna będzie trudna dla sierpczan, bo nowy trener potrzebuje trochę czasu na wprowadzenie własnej filozofii gry. Do tego brak młodzieżowców i przyznać trzeba, dość późne ich pozyskanie nie ułatwi zadania trenerowi. Klub jednak funkcjonuje, zawodnicy normalnie trenują, mają zaplanowane sparingi i prawie wszystko odbywa się zgodnie z wcześniej zaplanowanym harmonogramem. Kibiców sierpeckiej drużyny chcemy zapewnić, że trzymamy rękę na pulsie, aby o wszystkich zawirowaniach w sierpeckim sporcie rzetelnie informować.

red.
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe