Ciekawie w Łomiankach

  • 12.09.2018, 09:09
  • Tyrion
Ciekawie w Łomiankach
Kasztelan rozegrał dobry wyjazdowy mecz, gdzie jego przeciwnikiem była ekipa KS Łomianki. Wiele założeń taktycznych trzeba było szybko weryfikować po czerwonej kartce dla Wojciecha Mazurowskiego, otrzymanej już w 16. minucie. Mimo wszystko Kasztelan grał dobrze i nawet prowadził, niestety, ostatecznie to gospodarze zwyciężyli 3:1 i punkty zostały w Łomiankach.

Feralna 16. minuta
Kasztelan na starcie z Łomiankami jechał pełen optymizmu. Widać, że nasza drużyna mimo wielu problemów kadrowych związanych z kontuzjami, prezentuje się całkiem dobrze. Od pierwszego gwizdka sędziego przyjezdni przejmują inicjatywę. Bardzo dobrze od początku gra Dawid Klepczyński, który wystąpił na tzw. pozycji 10 za napastnikiem. Radził tam sobie bardzo dobrze i był bodaj najlepszym zawodnikiem wśród wszystkich na placu gry. I to Dawid oddał pierwszy groźny strzał już w 3. minucie. Niestety niecelny. W 9. minucie Klepczyński w środku pola ładnie zgrał piłkę z Danielem Miturą, po czym wypuścił w uliczkę Bartłomieja Śmigrodzkiego. Nasz skrzydłowy stanął oko w oko z bramkarzem Łomianek Pawłem Błesznowskim. Niestety zagrał fatalnie, przenosząc piłkę wysoko nad bramką. Akcja ta mogła być istotna dla dalszych losów meczu. W 16. minucie z kontrą wyszli gospodarze. Napastnik Łomianek urwał się Wojciechowi Mazurowskiemu i wychodził na pozycję sam na sam z Bartoszem Przybyszewskim, grającym w tym meczu między słupkami bramki Kasztelana. Mazurowski trącił nogę rywala, który upadł i to wystarczyło do podyktowania faulu i pokazania naszemu obrońcy czerwonej kartki. Kasztelanowi przyszło grać w osłabieniu przez większość meczu. Rzut wolny z 18. metra egzekwował Adrian Stępień. Uderzył precyzyjnie, na nasze szczęście świetnie interweniował Przybyszewski. W dalszych minutach nie było widać różnicy jednego zawodnika. To Kasztelan atakował. Na bramkę Błesznowskiego strzelali Dawid Klepczyński i Damian Koryto. Niestety piłka mijała bramkę rywali. W 40. minucie sierpczanie przeprowadzili kapitalną akcję. Klepczyński podał piłkę do Jarosława Kułagi, ten zgrał do środka, gdzie wbiegał Adrian Żuchniewicz, który podciągnął futbolówkę kilka metrów i kapitalnie uderzył zza pola karnego pod poprzeczkę, nie dając żadnych szans na skuteczną interwencję bramkarzowi gospodarzy. Mało tego że goście zdobyli gola, to po dwóch minutach mogło być 0:2. Kontra przyjezdnych, Daniel Mitura uciekł obrońcom i powinien podawać do Damiana Koryto, który biegł kompletnie niepilnowany. Niestety złe zagranie piłki, i świetna okazja została zmarnowana. Kiedy wydawało się, że do przerwy wynik nie ulegnie zmianie, błąd popełnia Śmigrodzki. Traci piłkę przed własnym polem karnym. Futbolówkę przejmuje Wojciech Kalinowski i precyzyjnym strzałem przy słupku z 16. metra doprowadza do wyrównania. Do przerwy 1:1.
   
Fatalny początek
II połowa gry rozpoczyna się źle dla „piwoszy”. Już w 47. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Michał Kielak. Kapitalnie zachowuje się w bramce Przybyszewski, który dalekim wybiegiem skraca kąt uderzenia i broni strzał przeciwnika. Niestety, w 52. minucie Kasztelan pozwala na rajd prawą stroną Łukaszowi Stanisławskiemu. Przepycha się on z obrońcą, ścina do środka i mimo ostrego kąta uderza, a błąd  popełnia Bartosz Przybyszewski, który przepuszcza piłkę przy nodze na krótkim słupku. W 56. minucie rozochoceni gospodarze znów kontrują. Adrian Stępień niczym rażony piorunem pada na murawę przy starciu z Marcinem Rokickim. Wszystkim się wydaje, że faulu nie było, jednak innego zdania jest sędzia i pokazuje na „wapno”, gdyż sytuacja ma miejsce w polu karnym. Do piłki podszedł Wojciech Kalinowski. Huknął mocno, ale Przybyszewski wyczuł jego intencje. Rzucił się w odpowiednie miejsce, jednak siła strzału przełamała mu ręce i piłka trafiła do siatki. Rozkręceni zdobytymi golami gospodarze podążają za ciosem. Dużo oddają strzałów. Próby podejmują Mateusz Kowalski czy Michał Kielak, bez powodzenia. W doliczonym czasie gry w sytuacji sam na sam z bramkarzem sierpczan znalazł się Maciej Gędaj i został on nieprzepisowo zatrzymany faulem przez Przybyszewskiego. Sędzia powtórnie pokazuje na „jedenasty metr”. Do piłki podchodzi Mateusz Kowalski, jednak kapitalnie interweniuje Bartosz Przybyszewski i odbija ten strzał. Mecz kończy się zwycięstwem gospodarzy 3:1. Czerwona kartka na początku meczu ustawia zawody. Kasztelan w osłabieniu grał bardzo dobrze i radził sobie poprawnie. Kilka minut dezorientacji na końcu pierwszej i początku drugiej połowy spowodowało, że cały wysiłek poszedł na marne. Mimo porażki zawodnicy pokazali charakter i to, że potrafią sobie radzić w kryzysowych momentach. W tym meczu nie udało się zdobyć punktów, jednak takie mecze będą procentować w przyszłości.   

Tyrion

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe