Stracone punkty

  • 3.10.2018, 09:45 (aktualizacja 03.10.2018 10:08)
  • Tyrion
Stracone punkty foto PłockaPiłka D.Ziemczyk mógł wpisać się na listę strzelców w meczu Zryw-Orzeł
Orzeł grając w Bielsku z tamtejszym Zrywem, dość nieoczekiwanie przegrał 2:1. Dziwna słabość była dziś w szeregach drużyny z Goleszyna, co umiejętnie wykorzystali gospodarze. 

Dobry początek 
Od pierwszego gwizdka sędziego mocno zaatakował Orzeł. Szybkie pomysłowe akcje i aktywni w ofensywie Mateusz Biegański i Damian Lisiecki. Przewagę drużyna z gminy Sierpc udokumentowała w 14. minucie. W polu karnym piłkę otrzymał Biegański. Nie miał łatwej sytuacji, mimo to zrobił zwód i uderzył na bramkę Michała Gozdana. Futbolówka dobrze uderzona zaskakuje bramkarza i wpada mu przy lewej ręce, przy słupku do siatki i Orzeł obejmuje prowadzenie. W 21. minucie goście mogli podwyższyć rezultat. Ładnie na bramkę gospodarzy strzelał Łukasz Suliński. Tym razem Gozdan nie dał się zaskoczyć i złapał piłkę. I to byłoby na tyle, jeśli chodzi o Orła. Po tych minutach przewagi i prowadzeniu nastąpiło dziwne rozprężenie. Coraz śmielej atakowali gospodarze i to oni mieli więcej z gry. W 34. minucie bielszczanie mogli wyrównać po strzale Filipa Orłowskiego. Z dużym trudem piłkę przeniósł nad poprzeczką Patryk Kwaśniewski, bramkarz reprezentujący w tym meczu drużynę z Goleszyna. Pod koniec połowy na strzał zza pola karnego zdecydował się Łukasz Umiński. Piłka po jego uderzeniu skozłowała przed Kwaśniewskim, który zdołał odbić futbolówkę barkiem przed siebie. Do niej najszybciej dobiegł Filip Orłowski i z bliska nie dał szans naszemu bramkarzowi na skuteczną obronę. Wyrównanie i obie drużyny schodzą do szatni, mając na koncie po jednym golu.     

 

Bez pomysłu
Początek meczu to wyraźna przewaga Orła, która z czasem topniała. Druga połowa zaczęła się od ataków gospodarzy. Orzeł niespodziewanie dla obserwatorów tracił z każdą minutą rezon. Co prawda mógł wyjść na prowadzenie w 55. minucie, kiedy to w poprzeczkę uderzał Damian Ziemczyk, ale zabrakło pomocnikowi Goleszyna precyzji i zawodnik musiał „obejść się smakiem”, zamiast cieszyć z gola. Od 70. minuty Orzeł dał się zepchnąć do defensywy. Nie wszyscy zawodnicy przyjezdnych radzili sobie ze zdeterminowanymi graczami Zrywu. W 74. minucie na niesygnalizowany strzał zdecydował się Patryk Boguszewski. Uderzył soczyście z 21. metra i futbolówka zatrzepotała w siatce obok zaskoczonego Kwaśniewskiego. Gol ten spowodował, że Orzeł trochę ruszył do przodu i próbował doprowadzić do wyrównania, jednak ataki były zbyt proste w rozegraniu i defensywa Bielska rozbijała je. W 90. minucie do centry z rzutu rożnego w pole karne Zrywu pobiegł nawet Kwaśniewski. Wrzutka i strata piłki przez zawodników Goleszyna. Szybka kontra dwóch bielszczan na jednego gracza Orła. Zawodnik gospodarzy uderza z 30. metra piłkę na pustą bramkę, ale pudłuje. Nie zmienia to jednak faktu, że Zryw ostatecznie zwycięża niespodziewanie z Orłem 2:1. Ta porażka drużyny z Goleszyna była trochę na własne życzenie. Nie było pełnego zaangażowania wszystkich zawodników. Była możliwość wypracowania wyższego prowadzenia, to goście sprawiali wrażenie, jakby byli zadowoleni ze skromnego prowadzenia 1:0. Mocno zemściło się to na nich i komplet punktów został w Bielsku.

Tyrion

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe