Nieplanowana strata

  • 10.10.2018, 11:20
  • Tyrion
Nieplanowana strata
Orzeł przegrał drugi mecz z rzędu. Tym razem na własnym boisku niespodziewanie uległ Unii Czermno. Dla kibiców było to ciekawe spotkanie, pełne sytuacji podbramkowych i goli, których padło aż 8. Ostatecznie Goleszyn przegrał 3:5.

Ofensywa  
Od pierwszego gwizdka sędziego meczu Orzeł – Unia można było mieć nadzieję, że będzie się na murawie dużo działo, gdyż zawodnicy obu drużyn żwawo ruszyli do ataku. Już w 4. minucie pada pierwszy gol w tym spotkaniu. Niefrasobliwość w polu karnym obrońców Orła wykorzystuje Łukasz Wiśniewski, który przejął futbolówkę, ruszył między dwóch obrońców Goleszyna i płaskim strzałem przy słupku pokonał Piotra Wysińskiego, bramkarza Orła. Goście z prowadzenia cieszyli się zaledwie 180 sekund. W 7. minucie szybka kontra gospodarzy, piłka trafia do Mateusza Biegańskiego, który nie marnuje okazji i zdobywa gola strzałem w długi róg bramki Unii. Na kolejną bramkową akcję trzeba było poczekać do 20. minuty. Wtedy to piłkę na 8. metrze dostał Mateusz Biegański. Napastnik Orła nieczysto trafił w futbolówkę, która minęła bramkę strzeżoną przez Marka Wydrę, bramkarza Czermna. Po kilku minutach znów groźnie zrobiło się w polu karnym gości. Strzał Dawida Ziemczyka o metr mija bramkę rywala i gol nie pada. Wreszcie w 32. minucie Damian Lisiecki rozegrał fantastyczną indywidualną akcję. Ruszył z własnej połowy, minął najpierw jednego rywala, po chwili drugiego, wpadł w pole karne i zagrał piłkę wzdłuż bramki Unii. Tam nadbiegał Dawid Ziemczyk i z bliska nie miał kłopotów z umieszczeniem piłki w siatce. Orzeł prowadził 2:1, jednak radość zawodników z gminy Sierpc nie trwała długo. W 38. minucie Łukasz Wiśniewski odważnie wszedł w obronę gospodarzy, mocno strzelił po ziemi i zdobył drugiego swojego gola w tym meczu, doprowadzając do wyrównania. Do przerwy był remis 2:2.  

Strzelania ciąg dalszy
Po zmianie stron obie ekipy grały trochę ostrożniej i bardziej pilnowały straty kolejnych goli. Dodać należy, że przebudować blok defensywny musiał trener Orła Mariusz Skołt, gdyż kłopot z pachwiną miał Damian Domeradzki grający w tym meczu stopera i opuścił plac gry. Zrobiło się na boisku spokojniej i brakowało podbramkowych sytuacji, aż do 58. minuty. Wtedy to kapitalną akcję przeprowadzili gospodarze. Rzut wolny i potworne zamieszanie w polu karnym Czermna. Piłka trafia do Mateusza Biegańskiego, który bez zastanowienia uderza na bramkę. Marek Wydra kapitalnie odbija strzał, ale do piłki dobiega Piotr Borowski i uderza bez przyjęcia. Niestety, stojąc na piątym metrze, trafił tylko w poprzeczkę. Akcja jednak się jeszcze nie kończy, gdyż znów piłka niczym bumerang trafia pod nogę Biegańskiego. Ten uderzył, ale po raz kolejny Wydra okazał się nie do pokonania. Mało tego, wyrzucił daleko piłkę ręką i uruchomił swoich ofensywnych zawodników. Ci pomknęli na bramkę Orła i byli zabójczo skuteczni. Strzał na bramkę Wysińskiego oddał Przemysław Nowicki. Goalkeeper gospodarzy odbił piłkę na tyle nieszczęśliwie, że dopadł do niej Damian Sztendor i zdobył trzeciego gola dla swojej drużyny. Po stracie bramki do odrabiania strat ruszyli gospodarze. W 71. minucie ich napór przynosi rezultat. Paweł Wojciechowski ruszył prawą stroną boiska, minął obrońcę i dograł do Damiana Lisieckiego, który z bliska pokonał Wydrę i doprowadził do remisu 3:3. Ostatnie minuty meczu to akcje raz jednej, raz drugiej drużyny, z których jednak niewiele wynikało. W 87. minucie dalekie krzyżowe podanie trafia przed bramkę Goleszyna do Łukasza Wiśniewskiego. Widząc wybiegającego bramkarza, napastnik Czermna przerzuca futbolówkę nad Wysińskim, mija go, strzela na pustą bramkę. Strata czwartego gola załamuje gospodarzy. Próbują za wszelką cenę doprowadzić do remisu, jednak popełniają błąd w defensywie. Kontra gości. Na wysokości pola karnego przy linii bocznej do piłki dobiega Damian Sztendor. Widzi wysuniętego daleko przed bramkę Wysińskiego, którego przerzuca i zdobywa piątego gola. Spotkanie kończy się wynikiem 3:5 dla gości, którzy pokazali, że nawet najlepsi w lidze muszą się z Czermnem liczyć. Orzeł przegrał drugi mecz z rzędu, jednak nie zaprezentował się źle. Słabsza postawa w obronie była przyczyną straty dość prostych bramek i ostatecznej porażki.

Tyrion

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe