POWIATOWE TARGOWISKO

  • 2.11.2018, 12:00
  • Gall Nonim...
POWIATOWE TARGOWISKO
Długo trwały przygotowania do turnieju rycerskiego na ziemiach Księstwa Chmielowego. Sześć klanów zapowiedziało udział, a każdy z nich wieścił zwycięstwo... I nadeszła niedziela, kiedy lud ruszył, by wybrać tych, którzy wszelkim wojnom zapobiegną, a ziemię ich ku dobrobytowi prowadzić będą....

Byli pośród nich, między innymi, Koniczynianie (od wielu lat tron dzierżący) z Janem z Rzeźbowa na czele. Byli też ci, którzy zamiast wici wysyłać, wielkie obrazy z podobizną króla (władzę nad całym krajem dzierżącego) wieszali. I choć tenże król nigdy ich kniaziny - Anny Rejtanowej - nie widział, to wielu z dworzan i mieszczan w piękne hasła o super zmianie  uwierzyło... Szli też do boju wojowie od Jarosława Szpitalnego, których dzielnie Juliusz Słodki w terenie wspierał. Ten sam Juliusz, który kilka pacierzy wcześniej wicekrólestwo w klanie Koniczynian mocno sprawował. Lecz w spór jakowyś wszedł z Janem z Rzeźbowa, a że umysł to tęgi, uznał, że stratą wielką dla księstwa byłaby jego nieobecność w turnieju. Wreszcie w konkury stanął ten, który dotychczas uwagę swą tylko na Chmielowie – stolicy księstwa - skupiał. A na imię mu było także Jarosław... Warzywny!

Owej niedzieli ruszył więc lud tłumnie do wielkich skrzyń, gdzie karty z nazwiskami członków klanu należało wrzucać. Słońce już dawno za widnokrąg umknęło, kiedy ogłoszono koniec elekcji... I ponownie... Długo liczenie papirusów wyborczych trwało. Jednak nim pierwszy kur zapiał, wiadomym się okazało, kto w stolicy Księstwa Chmielowego na tronie zasiędzie. Jarosław Warzywny wraz z siedmioma wojami pierwszy triumf obwieścił. Później nadeszły wieści z pozostałych grodów Księstwa. Tam bez zmian. Wszyscy kasztelanowie 5 lat dłużej na tronie zasiadać będą. W Jeziorowie Andrzej Miętki, w Szopenowie Jan Gajowy, w Rzeźbowie Dariusz Niemczak, Pustkowo Dariusz z Odbiciem obsadził, Koniczyn Zbyszko od Trzech Żywiołów, a włości wokół Chmielowa Krzyśkowi Potężnemu przypadły. Nic nowego... No może poza tym, że Zbyszko od Trzech Żywiołów największą drużynę swoich zwolenników do rady kasztelej wprowadził....

Lecz co z całym Księstwem? Komu lico się zarumieni, kto zaś łzy ronić będzie? Powszechnie wiadomym jest, że liczenie głosów do rady Księstwa odbywa się metodą D`Hondta. Ani to patriota, ani Polak, co wszyscy po nazwisku wymiarkowali. Nic to... Skoro w samej stolicy królestwa nakazali tak kalkulować, to wyboru nie ma i na wyniki czekać trzeba...
I w końcu dotarły! Jakiż zawód zapanował we wszystkich klanach... Koniczynianie – niby zwycięzcy - kilku wojów stracili. Jarosław Szpitalny ucichł, bo liczył na silniejszą reprezentację... Jeno Prawi i Sprawiedliwi mogli unieść z dumą przyłbicę. Lanie tęgie dostali w grodach, ale tu - w radzie księstwa - pięciu ich stać będzie! A na ich czele Mariusz zwany Zmiennym! Obrońca uciemiężonych, zbawca niezadowolonych...
Dopiero teraz walka o tron wystartowała!
Dobro Księstwa najważniejsze! – zakrzyknęli wszyscy zgodnie (choć każdy w swych pieleszach) i ruszyli układać się dla jego dobra i świetlanej przyszłości.
A pierwszy – z racji dotychczas sprawowanego urzędu – ruszył Jan z Rzeźbowa. Gdzie miał się udać? No właśnie tam, gdzie pośród wojów Warzywnego stał Jaśko na Włościach, syn Jana... Też na włościach! Podążył więc tam i rzekł Jarosławowi,  że wielkość jego jest tak ogromna, że z dumą przyjmie hołd oddany przez niego i weźmie go pod swoje skrzydła... Wyszedł! A nim 15 obrotów na tarczy zegara się skończyło, dowiedział się, że Warzywny a i owszem w koalicję wchodzi, ale warunek stawia... Nie będziesz księciem i basta!
Zgodzę się na to, by rycerz twojego klanu, dotychczas nadzór nad wodami pitnymi sprawujący, księstwem się zajął! - rzekł Warzywny.
Długo myślał Jan z Rzeźbowa... I wymyślił.
A warto w tym  miejscu dodać, że  niektórym wszystko jedno, czy ze sprawiedliwymi, czy też z prawymi się dogadują...
Listopad! Listopad to data, kiedy wrócę pod swoje strzechy...

Pochwycił więc to hasło Mariusz zwany Zmiennym.
Was jest sześciu, nas pięciu... Siła nas razem... I nieważne, że kilka miesięcy temu byłeś wrogiem moim największym!
Nieważne! - odrzekł.
I tylko ten, który sam, jako rycerz (bez giermków) stanął i do kasztelej rady się dostał, siedział cicho i czekał... Na okazję... Trafiła się, nim Mariusz - Zmiennym zwany - propozycję Janowi złożył. 
Zrobię to, co Jan z Odbiciem mi nakaże, no chyba że kiesa wasza się uszczupli i płacić mi za miejsce w radzie księstwa będziecie... - mówił wyraźnie zestresowany samotny rycerz.

Ale w tym czasie bacznie całym dykteryjom Jarosław Szpitalny się przyglądał. Wiedział już, że Mariusz Zmienny (długo z nim w opozycyji współpracujący) teraz grać chce o wyższe cele... Wiceksiążę! Minimum... (dla dobra Księstwa oczywiście). I pomyślał tenże Jarosław. Jest nas trzech... 
W kupie stworzym siłę Janie!!!
Kto wie? Może... - przytaknął Jan z Rzeźbowa...
I tylko Juliusz Słodki poczuł gorycz w ustach...

cdn... ;)

PS Wszelkie podobieństwo do osób startujących w wyborach jest absolutnie przypadkowe. Historia opisana w artykule jest wymysłem autora... 

Gall Nonim...
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe