Niestabilność w Goleszynie

  • 7.11.2018, 09:13
  • Tyrion
Niestabilność w Goleszynie
Kibice Orła nie mogą być zadowoleni z postawy swojej drużyny w tej rundzie. Ekipa z Goleszyna znów nie potrafiła zdobyć nawet punktu, grając na własnym boisku, do tego z teoretycznie słabszym rywalem z Proboszczewic. Ostatecznie Orzeł przegrywa ze Startem 2:3. 

Otwarty mecz 
Przed spotkaniem można było założyć, że Orzeł wreszcie przezwycięży złą passę i wygra na własnym boisku, gdyż na mecz do Goleszyna przyjechał trzeci od końca w tabeli Start. Początek meczu zdawał to potwierdzać, gdyż Orzeł przejął inicjatywę i groźnie atakował. W meczu ze Startem lista nieobecnych zawodników gospodarzy była imponująca: Biegański, Domeradzki, Kitombo, Kądalski czy Rudziński. Mimo to Orzeł starał się grać otwartą piłkę. Co ciekawe, podjął to wezwanie Start i mecz od pierwszego gwizdka był szybkim i obfitującym w wiele sytuacji bramkowych widowiskiem. W drużynie gości prym w grze ofensywnej wiedli Dorian Pilaszewski i Arkadiusz Majchrzak, zaś w Orle Damian Lisiecki, Kamil Szczurowski i Piotr Welenc. Pierwszy gol w tym meczu pada w 22. minucie. Piłkę na 16. metrze otrzymał Pilaszewski. Długo się nie namyślając, mocno uderzył po ziemi, zaskakując Patryka Kwaśniewskiego. Po stracie gola do odrabiania strat ruszył Orzeł. Strzały z dystansu nie przynosiły rezultatu, podobnie jak centry w pole karne, gdzie skutecznie interweniował bramkarz gości Adam Nowak. Wreszcie upór gospodarzy przyniósł efekt. Mocne uderzenie Marcina Szczepkowskiego w 31. minucie. Futbolówka zostaje podbita przez Marcina Mikołajczyka, czym zaskakuje swojego bramkarza, który kapituluje i mamy remis 1:1. Niestety, błyskawicznie Orzeł traci gola. Szybka kontra przyjezdnych, do prostopadłego podania w tempo wychodzi Daniel Oliwkowski i w sytuacji sam na sam ponownie wyprowadza gości na prowadzenie. W 40. minucie goście zdobywają trzecią bramkę, a na listę strzelców ponownie wpisuje się Dorian Pilaszewski. Strzał zza pola karnego, lekki rykoszet zaskakuje Kwaśniewskiego i ta ciekawa połowa kończy się prowadzeniem gości 1:3.

Gonić wynik
Mocno energetycznie naładowani po przerwie na murawę wyszli zawodnicy Orła. Aktywny był Dawid Ziemczyk, który grał przeciwko swoim dawnym kolegom. W 50. minucie jego strzał dobrze obronił Nowak, a kilka chwil później bramkarz Startu wybiegiem z bramki uchronił swój zespół od straty gola. W 52. minucie mocno z ostrego konta strzelał Pilaszewski, jednak Kwaśniewski dobrze interweniował. W 55. minucie na niesygnalizowany strzał z dystansu zdecydował się Mateusz Nowak. Soczyście uderzył z 25. metra. Piłka trafia w samo prawe okienko bramki gości i Orzeł zdobywa kontaktowego gola. Wtedy wydawało się, że doprowadzenie do remisu to tylko kwestia kilku minut. Jednak w 62. minucie sytuacja mocno się gospodarzom skomplikowała. Kontra przyjezdnych i faul Jarosława Rutkowskiego, który nieprzepisowo zatrzymał szarżującego rywala. Ponieważ zawodnik Startu wychodził na pozycję sam na sam z bramkarzem, sędzia nie mógł postąpić inaczej, jak odesłać Rutkowskiego do szatni z „czerwienią”. Mimo straty zawodnika dalej Orzeł przeważał, a Start kontrował. Zawodnicy Goleszyna zaczęli swoją niemoc okazywać, grając zbyt agresywnie i często to przeszkadzało w spokojnym rozegraniu akcji. Zgoła odmiennie grali goście, napędzeni dobrym wynikiem. W 80. minucie świetną sytuację zmarnował Arkadiusz Majchrzak, który nie trafił w piłkę w idealnej sytuacji. Do końca meczu Orzeł próbował desperacko doprowadzić do remisu, jednak czynił to bez pomysłu. Ambitna i szczęśliwa gra obronna opłaciła się gościom, którzy dowieźli korzystny dla siebie wynik do końca meczu. Ostatecznie Start pokonał Orła 2:3. Drużyna z Goleszyna przegrywa kolejny mecz na własnym boisku, nie dając szans swoim kibicom na radość. Orzeł gra lepiej na wyjazdach i trudno tu o jednoznaczną przyczynę takiego stanu. Biorąc wszystkie te statystyki pod uwagę, to ostatni mecz w rundzie jesiennej Goleszyn wygra, gdyż mierzyć się będzie na wyjeździe z Błyskawicą Lucień.

Tyrion

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe