Cenny remis

  • 23.11.2018, 09:28
  • Tyrion
Cenny remis
W meczu 16. kolejki, przełożonej decyzją MZPN na listopad z wiosny 2019, Kasztelan po dobrym meczu przywiózł z Mińska Mazowieckiego cenny remis 1:1. 

Kasztelan się rozkręcił
Po nieudanej rundzie jesiennej trudno było o optymizm dla kibiców sierpeckiej drużyny. Do tego w przeniesionej pierwszej wiosennej kolejce Kasztelanowi przyszło mierzyć się w wyjazdowym meczu z wyżej notowanym rywalem Mazovią Mińsk Mazowiecki. Ponadto cały czas jest problem z kadrą drużyny, gdyż znów na wyjazdowy mecz nie pojechało kilku graczy i pole manewru trener Artur Wyczałkowski miał mocno ograniczone. Mimo tych przeciwności losu przez cały mecz Kasztelan grał dobre zawody i chociaż nie ustrzegł się błędów, to trzeba jego grę ocenić in plus. Spotkanie rozpoczęli lepiej gospodarze, którzy mocno zaatakowali, jednak rozbijali się o szczelną defensywę sierpczan. Podwajane krycie i uważna gra spowodowały, że Mazovia w całej pierwszej połowie realnie zagroziła tylko raz. Wszystkie sytuacje stworzone przez gospodarzy miały miejsce po rozgrywaniu stałych fragmentów gry, rzutach rożnych i wolnych. Kiedy już było groźnie w polu karnym gości, to pewnym punktem naszej drużyny był w tym meczu Piotr Zieliński, który rozegrał bodaj najlepszy swój mecz w barwach drużyny „piwoszy”. Apogeum jego dobrej gry była sytuacja z 44. minuty. Wtedy to w polu karnym faulowany przez Jarosława Kułagę był zawodnik gospodarzy. Sędzia nie miał wątpliwości i wskazał na jedenasty metr przed bramką Kasztelana. Do wykonywania rzutu karnego podszedł Mikołaj Tokaj, mocno uderzył, jednak kapitalnie zachował się Piotr Zieliński, który wyczuł strzał rywala i odbił piłkę, chroniąc swoją drużynę od straty gola. To była wyśmienita i najlepsza sytuacja Mazovi do zdobycia gola w pierwszej połowie tego spotkania. Zanim miała ona miejsce, groźniej atakował Kasztelan. W 24. minucie na bramkę Mateusza Łysika szarżował Bartłomiej Śmigrodzki. Minął jednego z rywali, ściął do środka i mocno uderzył. Piłka poszybowała nad bezradnym bramkarzem gospodarzy, jednak uderzyła w poprzeczkę i kibice Mazovi odetchnęli z ulgą. Dobrą sytuację bramkową miał również w naszej drużynie Damian Kotkiewicz. W 37. minucie otrzymał dobre podanie, był niepilnowany w polu karnym, jednak źle przyjął futbolówkę i obrońcy zdołali wybić ją daleko w pole. Były to dwie najlepsze okazje sierpczan na zdobycie gola. W pierwszej części gry to o dziwo nasza drużyna, która w tabeli jest znacznie niżej niż rywal, była lepiej zorganizowana. Ataki Mazovi były statyczne, bez pomysłu i prowadzone w ślamazarnym tempie. Kasztelan atakował rzadko, jednak gdy już to czynił, był bardziej kreatywny i groźniejszy w swoich poczynaniach. Do przerwy żadnej z drużyn nie udało się zdobyć gola i wynik po pierwszych 45 minutach był bezbramkowy. 

Nie poddać się losowi
W szatni gospodarzy musiało podczas przerwy być gorąco, gdyż po wznowieniu gry Mazovia grała szybciej i składniej. W 52. minucie mocno z dystansu uderzał Dawid Matak. Zieliński udanie interweniował i odbił strzał pomocnika Mińska. Do obronionej piłki dobiegł jeszcze Mikołaj Tokaj i z bliska dobijał. Na drodze strzału stał Dawid Klepczyński, który trącił futbolówkę, ułatwiając Zielińskiemu ponowne odbicie strzału. Nie był to jednak koniec akcji, gdyż piłka niczym bumerang trafia do zawodnika gospodarzy Michała Bodnara. Ten również uderzył bez zastanowienia i po raz trzeci w tej akcji górą był Zieliński. Bramkarz Kasztelana potwierdził wysoką dyspozycję dnia, chociaż w 55. minucie niestety musiał skapitulować. Błąd defensywy „piwoszy”, która pozwoliła przyjąć na linii pola karnego piłkę Mikołajowi Tokajowi. Napastnik gospodarzy przyjął na pierś futbolówkę i ruszył wzdłuż linii pola karnego, uciekając jednocześnie naszej defensywie. Mocno uderzył w długi róg bramki Sierpca. Piotr Zieliński wyciągnął się niczym struna, jednak nie był w stanie sięgnąć piłki i okrzyk radości dało się słyszeć na stadionie MOSiR-u w Mińsku Mazowieckim. Prowadzenie uskrzydliło gospodarzy i dość szybko mogli podwyższyć wynik. Na bramkę Kasztelana technicznie uderzał Matak. Bramkarz gości nie dał się zaskoczyć i wybił piłkę na róg. Nasza drużyna próbowała atakować, strzelając z dystansu. Niestety, uderzenia Adriana Żuchniewicza i Bartłomieja Śmigrodzkiego nie trafiły celu. W 79. minucie gospodarze mogli wyjść nie dwubramkowe prowadzenie. W sytuacji sam na sam z Zielińskim znalazł się Tokaj. Zawodnik Mińska nie miał dziś szczęścia w pojedynkach z bramkarzem sierpczan. Choć zdobył bramkę, to mógł zdobyć ich co najmniej 3, gdyż zmarnowany karny i zaprzepaszczona sytuacja sam na sam wpisują się w te okazje. W 83. minucie Kasztelan przeprowadził szybką, składną akcję. Adrian Żuchniewicz kopnął prostopadłą piłkę zza obrońców gospodarzy do wychodzącego na czystą pozycję Daniela Mitury. Napastnik naszej drużyny nie kombinował, mocno uderzył obok wybiegającego z bramki Łysika i nie zmarnował okazji na wpisanie się na listę strzelców. Doprowadzenie do remisu napędziło sierpczan i mogli oni zdobyć zwycięską bramkę. W 88. minucie po dośrodkowaniu o górną piłkę powalczył Paweł Winnicki. Pokonał w tym pojedynku defensorów Mazovi i uderzył głową na bramkę Mazovi. Niestety futbolówka trafiła tylko w poprzeczkę i mecz zakończył się podziałem punktów. Również i w tym meczu mieliśmy podobnie jak przed tygodniem debiut w naszej drużynie. Pod koniec zawodów na placu gry pojawił się Adam Piotrowski, który tym samym po raz pierwszy zapisał się w seniorskiej drużynie „piwoszy”. To już drugi wychowanek sierpeckiego klubu, który zadebiutował w dorosłej piłce za sprawą trenera Wyczałkowskiego, który jak widać, mimo że wyniki drużyny nie zadowalają, nie boi się stawiać na młodych zawodników z Sierpca. Kasztelan w ostatnim, oficjalnym, piłkarskim akcencie tego roku zaprezentował się naprawdę przyzwoicie, aby nie powiedzieć dobrze. Taka postawa daje nadzieję na lepszą dyspozycję drużyny na wiosnę.
Analizie piłkarskiej jesieni oraz co może nas czekać na wiosnę przeznaczymy oddzielny artykuł już wkrótce na łamach Kuriera Sierpeckiego.      

Tyrion

Zdjęcia (3)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe