NON-STOP KOLOR [WIDEO]

  • 1.02.2017, 10:30 (aktualizacja 16.02.2017 13:51)
  • JG
NON-STOP KOLOR [WIDEO] JG
W środę, 25 stycznia, w sali konferencyjnej Urzędu Miasta odbyła się XXXIII sesja Rady Miasta. Mimo że w porządku obrad znalazło się kilkanaście punktów do omówienia, to zostały one "zdominowane przez biuletyn miejski".

Bezpłatna gazeta Nasz Sierpc skupia wokół siebie autorów, przedstawiających głównie sprawy dotyczące miasta. Jednym z nich jest radna Barbara Gil, która na przykład w grudniowym wydaniu Naszego Sierpca podzieliła się swoimi spostrzeżeniami z XXIII Ogólnopolskiego Pleneru Plastycznego, który nazwała Artystycznym.  Pani Barbara chciała zaprezentować nie tylko swoje przemyślenia z owej imprezy, ale także zdjęcia prac plastycznych, powstałych podczas pleneru. Całość zajęła autorce siedem stron biuletynu i została spuentowana słowami: "Moje myśli-utwory zrodziły się pod wpływem emocji, których doznawałam, oglądając dzieła malarzy. Bardzo chciałam sprawić radość wszystkim, którzy tworzyli w Sierpcu i dla Sierpca". Jednak Barbara Gil nie poprzestała na emocjach wyrażonych na papierze. Podczas sesji wytknęła błędy dotyczące braku koloru w biuletynie. Gazetka jest tak drukowana, że tylko okładka jest w kolorze, a pozostałe strony są czarno-białe. Skutkiem tego fotografie prac plastycznych również wyszły właśnie czarno-białe, a niektóre z nich przypominały jednak tylko czarną plamę. Radna, niezadowolona z efektu wizualnego, podniosła temat na sesji, przedstawiając na ekranie prace wydrukowane w biuletynie. 

 

- Moją wypowiedź kieruję do paów przewodniczących Rady Miejskiej w Sierpcu, do pana Jerzego Stachurskiego, pana Marka Chrzanowskiego i pana Dariusza Malanowskiego. Szanowni panowie, z woli Rady Miejskiej w Sierpcu kierujecie pracą Rady Miejskiej, a więc odpowiadacie również za Nasz Sierpc, biuletyn Rady i burmistrza. Przed Bożym Narodzeniem prosiłam, aby świąteczny Nasz Sierpc był kolorowy. Jestem bardzo rozczarowana - radna dodała ponadto, że "widzi wszystkie kolory" oraz, że "została dotknięta do żywego". Zdaniem radnej sierpczanie zostali wprowadzenie w błąd, a wielotygodniowa praca zmarnowana.

- Obrażeni zostali artyści malarze, którzy malowali w Sierpcu. Pierwsza fotogaleria miała pokazać piękno zatrzymanych w czasie barw. Nie udało się. Z wielką nadzieją mogę jedynie myśleć, że następna fotogaleria będzie pokazywała piękno oryginałów stworzonych przez malarzy - dodała radna.

 

Cały zamysł artystyczny autorki tekstu poszedł w niwecz już na etapie druku. Z tego faktu tłumaczyli się członkowie zespołu redakcyjnego biuletynu, a radny Krzysztof Rudowski nawet przepraszał.

 

Bez koloru, czyli bez sensu

 

Przewodniczący Rady Jerzy Stachurski zaś zwrócił uwagę, że drukowanie obrazów w czarno-białym biuletynie nie ma sensu.

 

- Proszę pani, jeżeli pani miała jakiekolwiek wątpliwości, trzeba było w ogóle tego nie pokazywać, zaczekać, aż wyjdzie to w kolorze. Wystawa była, z tego co się orientuję, w październiku. Była do oglądania w CKiSz-u przez dłuższy czas i nikt nikomu z mieszkańców miasta Sierpca nie zabronił jej oglądać. A przy tym pokazie, powiem szczerze, nie widzę, gdzie było zapytanie? To miała być interpelacja, tak? Bo ja tu czytałem wyraźnie, interpelacje i zapytania radnych. Do czego to podpiąć? - pytał przewodniczący Rady Miasta.

 

Barbara Gil odparła, iż to nie ona kieruje pracą Rady.

 

- Myślę, że ani pana celem, ani pozostałych przewodniczących, ani tej Rady nie jest obrażanie ludzi, bo jeżeli przyjechali ludzie na plener, pracowali tu, zostawili prace i nagle okazuje się, że pokazywane jest to wszystko w bieli, w czerni, albo w ogóle nic nie widać, to proszę pana, niech pan nie mówi, że to moja wina jest - podkreśliła radna.

 

- A czyja? Moja? - dopytywał przewodniczący.

 

- Ja nie kieruję tą Radą - stwierdziła Barbara Gil. Przewodniczący zaś kontynuował, że to zespół redakcyjny jest odpowiedzialny za to, co się ukazuje w biuletynie, a nie przewodniczący Rady czy burmistrz miasta.

 

- Pani Basiu, jeżeli chciałbym pokazać zdjęcia, czyjekolwiek zdjęcia, czy obrazy, to bym najpierw zapytał redaktora, który wydaje tę gazetę, czy to ukarze się w kolorze? Bo dobrze pani zdaje sobie z tego sprawę, że nie raz, nie dwa była dyskusja na ten temat, że właśnie w tej postaci, w jakiej to się ukazuje, to nie ma sensu. Pani doskonale wie, bo pani była nieraz przy rozmowach, iż pan burmistrz był w Lidzbarku Welskim i jest projekt przygotowania nowej gazetki, więc ja nie widzę potrzeby, żeby robić ze wszystkich tutaj jakichś niewiedzących i tak dalej, bo wszyscy doskonale wiedzą. I to pani w tej chwili, pani Basiu, naraziła autorów tych pięknych obrazów właśnie na takie przedstawienie - odparł.

 

 

Winne pieniądze

 

Radni poszli za ciosem i zaczęli się zastanawiać, dlaczego gazety miejskiej nie drukować w kolorze?

- Jest jedna bardzo ważna sprawa, pieniądze. Skoro jest tak rozstrzygnięty przetarg, że drukuje to firma najtaniej, często spóźniają się z wydrukiem. Problem jest jeden, kasa. Uważam, że mała kolorowa gazetka powinna zaistnieć. Taki był układ, że okładki są kolorowe, a reszta jest czarno-biała. Jeżeli kogoś uraziłem, to przepraszam. Nie chcę zwalać tylko na kasę. Można zmienić wiele, można zmienić skład redakcyjny, można zmienić wygląd gazety. Tylko czy mówimy, że kogoś się uraziło w tym miejscu. Ja uważam, że jednak nie - skwitował Krzysztof Rudowski.

 

Z informacji uzyskanych od rzecznika prasowego Urzędu Miasta Arkadiusza Mellera wynika, że wydanie tylko jednego numeru Naszego Sierpca to koszt 3 tys. zł przy nakładzie 2 tys. egzemplarzy, zaś wydanie tej samej gazety w kolorze generowałoby już dużo większe środki finansowe. Wracając do publikacji radnej, warto dodać, że chyba nie tylko prace artystów straciły na atrakcyjności. Dwie z nich zyskały nowych, nieistniejących autorów. Nikt jednak podczas dyskusji nie zwrócił na to uwagi. Jak można przeczytać na ostatniej stronie biuletynu "za treść autorskich tekstów zespół nie odpowiada", ale ani słowa o kolorze.

CZĘŚĆ PIERWSZA:

CZĘŚĆ DRUGA:

JG

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe