KURNIKI, JEŚLI NIE W OSTROWACH, TO GDZIE?

  • 8.02.2017, 11:26
  • JG
KURNIKI, JEŚLI NIE W OSTROWACH, TO GDZIE?
Planowana budowa kurzej fermy w miejscowości Ostrowy wzbudziła sporo kontrowersji wśród mieszkańców tej miejscowości. Większość z nich jest przeciwko tej lokalizacji. Inwestor zadaje zaś pytanie: to gdzie budować, jeśli nie na wsi?

Wiadomość o wybudowaniu kurników w Ostrowach na terenie gminy Gozdowo wywołała falę protestów, do których włączyli się miedzy innymi mieszkańcy sołectwa Ostrowy. Skierowali pismo do Rady Gminy Gozdowo o podjęcie decyzji odmownej na realizację tego przedsięwzięcia. Twierdzą, że planowana inwestycja wpłynie na pogorszenie dotychczasowych warunków życiowych mieszkańców, a jej oddziaływanie wykracza poza granice działki należącej do inwestora. Uważają, że codzienne uciążliwości związane z eksploatacją kurników, polegające na nadmiernym stężeniu gazów i pyłów wyrzucanych przez urządzenia wentylacyjne, w tym szczególnie szkodliwy dla zdrowia amoniak i siarkowodór, oraz nieuniknionej emisji fetoru rozprzestrzeniającego się na obszarze całego sołectwa pogorszy komfort życia mieszkańców.  Według protestujących w przypadku realizacji budowy kurników uciążliwe sąsiedztwo, przykre zapachy, przekształcenia krajobrazu, zagrożenia epidemiologiczne spowodują, że nikt nie będzie chciał tu zamieszkać, a wartość rynkowa nieruchomości już istniejących znacząco spadnie. Mieszkańcy Ostrów twierdzą, że inwestycja przyczyni się również do degradacji środowiska naturalnego i kulturowego. Ich zdaniem inwestycja usytuowana jest na obszarze źródliskowym rzeki Wierzbicy - lewego dopływu Skrwy.  Cały teren, mimo melioracji i suchych lat, jest podmokły, zagłębienia terenu pozostają nieużytkami ze skupiskami roślinności hydrofilnej.  Mieszkańcy wskazują, że w tym rejonie występują niespotykane nigdzie indziej w okolicy rośliny, jak wełnianki czy storczykowate, zaś w części północnej znajdują się liczne skupiska drzew i krzewów, naturalne schronienia dla zwierząt i ptaków, takich jak bocian czarny, żurawie, czajki, błotniaki oraz dudki. Według protestujących bliskie sąsiedztwo kurników z siedliskami ptaków może nieść niebezpieczeństwo wystąpienia chorób zakaźnych przenoszonych przez zwierzęta, dzikie ptactwo i gryzonie, a z drugiej strony jest zagrożeniem dla ostoi dzikiej przyrody.

 

Nowoczesne technologie

 

Po przeczytaniu artykułu o protestach w sprawie planowanej budowy kurników, zamieszczonego na łamach gazety, do poruszonych problemów odniósł się inwestor.  Jego zdaniem działalność na terenie sołectwa Ostrowy nie będzie miała wielkiego wpływu na życie i dobrostan mieszkańców.

 

- Inwestycja posiada wszelkie wymagane prawem opracowania, między innymi jest tu waloryzacja przyrodnicza czy też ocena wpływu przedsięwzięcia na lokalny krajobraz.  Z dokumentów opracowanych przez pracownie architektury krajobrazu wynika, że sołectwo Ostrowy jest terenem typowo rolniczym, złożonym z gruntów rolnych, nieużytków, z niewielką ilością lasów i zarośli. Lokalizacja fermy przewidziana jest w peryferyjnej części wsi Ostrowy, w znacznym oddaleniu od zabudowań na gruntach o bardzo słabej bonitacji. Zasięg oddziaływania współczesnych ferm przy użyciu nowoczesnych technologii chowu jest minimalny. Wpływ inwestycji na prowadzenie w tej miejscowości działalności edukacyjnej jest po prostu żaden, ze względu na odległość szkoły 1, 5 km. Należy dodać, że na terenie działki inwestycyjnej ani w jej okolicach nie występują żadne gatunki zwierząt i roślin chronionych. W odniesieniu do zarzutów o zwiększonym natężeniu w ruchu drogowym uważam, że jeden samochód z paszą raz w tygodniu nie stanowi problemu, zaś co do postępowania z padłymi kurczętami to wszystko jest zaplanowane i zgodne z obowiązującymi w naszym kraju przepisami, i jest bezpieczne dla okolicznych mieszkańców (umowa ze specjalistyczną firmą zajmującą się odbieraniem sztuk padłych). W mojej ocenie obszary wiejskie mają służyć do produkcji zdrowej i bezpiecznej żywności w poszanowaniu obowiązujących przepisów weterynaryjnych i prawa. Moje przedsięwzięcie spełnia takowe w 100 proc. i nie zagraża mieszkańcom ani walorom przyrodniczym - podkreśla inwestor.

 

 

 

Wariant -chów ściółkowy

 

Aby zobrazować naszym czytelnikom szczegóły planowanej budowy fermy drobiu mającej powstać w miejscowości Ostrowy, posłużyliśmy się opracowanym dla tej inwestycji raportem oddziaływania na środowisko   W ramach projektowanego przedsięwzięcia przewiduje się tu budowę dwóch kurników o liczbie stanowisk 40 tys. szt. i wielkości chowu 160 DJP w każdym. W kurnikach jest planowany ściółkowy chów kurcząt w sześciu 42-tygodniowych cyklach w ciągu roku. Chów ściółkowy oznaczać będzie, że na szczelnej, betonowej posadzce zostanie ułożona słoma, która będzie wymieniana całkowicie po zakończeniu cyklu. Z opracowanej dokumentacji wynika, iż inwestor wybrał optymalną opcję budowy ze względów ekonomicznych, ekologicznych oraz społecznych. Powstałe ścieki mają być gromadzone w szczelnych zbiornikach i przez uprawnionego odbiorcę wywożone do oczyszczalni ścieków, zaś betonowa posadzka w kurnikach ma zabezpieczyć środowisko gruntowo-wodne przed ewentualnym przesiąkaniem. Raport zakłada, że teren lokalizacji przedsięwzięcia jest korzystny z punktu widzenia ochrony środowiska gruntowo-wodnego, gdyż nie występują tu płytkie wody podziemne, wody powierzchniowe ani ujęcia wód podziemnych. Lokalizacja kurników poza zwartą zabudową zagrodową wsi, w terenie gdzie przeważają wiatry z zachodu, jest korzystna z punktu widzenia oddziaływania zapachowego. Inwestor deklaruje realizację i spełnienie wszystkich ewentualnych wymagań zapowiadanej ustawy odorowej oraz rozporządzeń w sprawie jakości powietrza, w przypadku takiej konieczności. Planowane przedsięwzięcie obejmuje teren rolniczy bez cech atrakcyjności krajobrazowo-przyrodniczej, zaś teren inwestora jest również mało atrakcyjny pod względem ornitologicznym. Grunty rolne i pastwiska są jedynie w niewielkim stopniu wykorzystywane, jako miejsca żerowania ptaków i nie ma przeciwwskazań dla realizacji planowanej inwestycji. W raporcie zawarty jest również wpływ oddziaływania na faunę. Rejon przedsięwzięcia, w związku z rolniczym charakterem krajobrazu, nie jest atrakcyjnym miejscem bytowania cennych gatunków zwierząt, zaś licznie występujące krety, bociany oraz inne gatunki ptaków czy płazów będą mogły sobie znaleźć odpowiednie miejsce bytowania na otaczających polach, łąkach czy pastwiskach. Co do uciążliwości sąsiedzkiej, to najbliższa zabudowa znajduje się w odległości około 330 metrów, a lokalizacja inwestycji sprawi, że tylko dla niej może być przesłoną widokową od strony najbliższych dróg. Wpływ inwestycji na lokalny krajobraz będzie niwelowany przede wszystkim dzięki pasom zieleni wysokiej i ciągom drzew zlokalizowanych od strony północno-zachodniej względem fermy.

 

Gdzie, jak nie na wsi?

 

Inwestor, który planuje wybudować kurniki w Ostrowach, jest doświadczonym producentem drobiu. Ma kurniki w różnych lokalizacjach na terenie powiatu sierpeckiego. Działa w Sierpeckim Stowarzyszeniu Producentów Drobiu.

- Jestem zaskoczony takimi dużymi protestami wobec inwestycji, którą planuję zrealizować w Ostrowach. Do tej pory nie spotkałem się z taką postawą. Jeżeli chodzi o Ostrowy, jest to gmina typowo rolnicza, gdzie w przydomowych zagrodach istnieje chów trzody chlewnej czy kur. Ta lokalizacja jest naprawdę niezła i wybrana w taki sposób, by nikomu nie utrudniała życia. Nie jest we wsi, a za wsią Ostrowy. To są obrzeża. Jeżeli nie budować kurników na wsi, to gdzie? Na wsi nie, w mieście nie, w lesie nie, nad jeziorem nie. Chcemy się rozwijać, chcemy coś robić. Ktoś, kto wie, na czym to polega i ma trochę doświadczenia i pochodzi ze wsi, to nie jest tym zaskoczony - kwituje inwestor.

Czy mieszkańcy zablokują planowaną budowę kurzej fermy w Ostrowach, czy argumenty inwestora będą tu przeważające? Do sprawy jeszcze powrócimy.

 

JG
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe