HEJ KOLĘDA, KOLĘDA

  • 8.02.2017, 11:57 (aktualizacja 15.02.2017 11:59)
  • JG
HEJ KOLĘDA, KOLĘDA
Centrum Kultury i Sztuki w Sierpcu w piątkowy wieczór, 3 lutego, zaproponowało sierpczanom koncert kolęd i pastorałek.

- Bogactwo kolęd jest ogromne. Każdy kraj, narodowość posiadają własne kolędy. Niektórzy mówią, że polskie są jednak najpiękniejsze. "Lulajże, Jezuniu", "W żłobie leży" czy "Bóg się rodzi". Dzisiaj chcielibyśmy zaprezentować państwu kilka znanych kolęd i pastorałek, ale też i to przede wszystkim te mniej znane, a może przez wielu nigdy jeszcze niesłyszane - mówili prowadzący koncert Oliwia Kratkowska i Tomasz Topolewski.

Wśród licznych wykonawców na scenie zaprezentował się chór Dziewczyny Karola,  prezentując francuską kolędę "Gloria" z XVI wieku oraz "Mędrcy świata", kolędę z około 1870 roku, przeznaczoną w swym pierwowzorze na dzień Trzech Króli 6 stycznia. Wystąpiła również grupa wokalna Fermatyka, która wykonała pastorałkę "Bosy Pastuszek", utwór z 1988 roku. Oliwia Kratkowska i Tomasz Topolewski w przerwach między kolejnymi występami opowiedzieli publiczności, skąd przywędrowały kolędy do Polski. Okazuje się, że dotarły z Zachodu wraz z powstawaniem nowych klasztorów i przybyciem do nas mnichów. Za najstarszą polską kolędę uważa się tekst z 1424 roku „Zdrów bądź królu anjelski"

- Na przełomie XVII i XVIII wieku ustalił się termin „kolęda" w znaczeniu pieśni bożonarodzeniowej, ten czas to także okres wielkiej popularności tego gatunku. Właśnie wtedy powstała prawie połowa śpiewanych do dziś polskich kolęd. Wiele z nich ma charakter czułych kołysanek: „Gdy śliczna Panna Syna kołysała", „Lulajże Jezuniu", „Jezus malusieńki", „Oj maluśki". W okresie baroku stała się modna tematyka pasterska. Kolędy,  wchłaniając piosenki ludowe, przybrały postać pastorałek. Wówczas powstały „Dzisiaj w Betlejem", „Przybieżeli do Betlejem pasterze", „Wśród nocnej ciszy", „My też pastuszkowie", „Pasterze mili". W okresie klasycyzmu kolędy zyskały nową formę, pojawiły się marsze i polonezy, a nawet kujawiak i mazur - kontynuowali prowadzący.

Wieczór w CkiSz-u wypełniły ponadto kolęda barokowa z XIX w  "A wczora z wieczora" w wykonaniu średniej grupy Ludowego Zespołu Artystycznego Kasztelanka oraz "Hej bracia, czy śpicie?". Była to pieśń pasterska z 1843 roku znajdująca się w zbiorze księdza Michała Mioduszewskiego.  Członkowie zespołu wokalnego Jawa wraz z LZA Kasztelanka zaśpiewali utwory "Rano powstali" - to wesoła piosenka śpiewana w dawnych czasach w domach-  oraz "Północ już była"  - pochodząca z 1843 roku jedna z najbardziej świeckich kolęd w polskiej tradycji bożonarodzeniowej. Niewiele jest w niej wątków religijnych, za to dużo humoru. Spośród tradycyjnych kolęd można było usłyszeć również "Lulajże Jezuniu", która powstała najprawdopodobniej w drugiej połowie XVII wieku. Kolęda ta stanowiła inspirację dla wielu twórców, między innymi Fryderyka Chopina, który jej motywy wykorzystywał w swoich utworach. W tradycję Bożego Narodzenia wpisała się też "What the world needs now" z repertuaru Jackie DeShannon. Najstarsi wokaliści wykonali pastorałkę "Gwiazdo świeć, kolędo leć". Koncert zakończył się piosenką - niespodzianką dla babć i dziadków z okazji ich niedawno obchodzonego święta. Nie obyło się nawet bez wspólnych tańców. Pomysłodawcami koncertu byli Marcin Kowalczyk, instruktor do spraw muzyki w Centrum Kultury oraz Jadwiga Chojnacka, instruktor LZA Kasztelanka.

JG

Zdjęcia (5)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe