„WARA OD PRYWATNYCH GRUNTÓW”

  • 29.03.2017, 09:32 (aktualizacja 05.04.2017 09:34)
  • SK
„WARA OD PRYWATNYCH GRUNTÓW”
Uchwała Rady Miasta z lutego tego roku oraz plany związane z uporządkowaniem handlu na terenie miasta wprowadziły kontrowersje wśród nie tylko handlujących na targowisku miejskim, ale także u właścicieli gruntów przyległych do ul. Prusa i ul. Targowej.

Właściciele gruntów prywatnych przyległych do ul. Prusa i ul. Targowej nie zgadzają się z uchwałą Rady Miasta dotycząca pobierania na ich działkach opłaty targowej przez inkasenta. Twierdzą, ze miasto tym samym naraża ich na zamknięcie działalności gospodarczej i zaprzestanie udostępniania swoich działek przyjezdnym handlującym w dni targowe.

-„Rynek jest ich własnością, biorą tzw. opłatę za rezerwację miesięczną, oprócz tego biorą jeszcze co tydzień opłatę targową, gdy ktoś handluje. A tutaj jest teren prywatny, jest zarejestrowana działalność gospodarcza, każdy, kto tu handluje otrzymuje kwit z kasy fiskalnej, płaci podatki, płaci podatek od gruntu, a tu jeszcze miasto przychodzi i bierze jeszcze jedną opłatę z metra bieżącego 4,50. My bierzemy 20 złotych od stoiska i jeszcze sami musimy sprzątać.  Jest ustawa, która zezwala pobierać, ale mogą, lecz nie muszą tego robić, tak jak w Warszawie, Łodzi, Gdańsku, gdzie się nie pobiera. Byliśmy na zebraniu komisji gospodarczej i oni twierdzą, że maja takie prawo i mogą brać. Jak tak dalej będzie, to my rezygnujemy. Nie będzie tu u nas żadnej działalności, a klienci niech idą na rynek, niech im miasto udostępni, skoro twierdzi, że ma tam tyle miejsca. Zgodnie z tą uchwałą Rady Miejskiej, że chcą robić porządek na mieście, żeby nie handlowano na chodnikach i parkingach. Jest to ich własność, mają prawo robić, co chcą, niech robią porządek, niech się społeczeństwo burzy, ale z jakiej racji ktoś przychodzi na prywatną posesję?! U nas jest maksymalnie 16 stanowisk. Dziś jest pierwszy raz, kiedy nie wpuściliśmy na swój teren handlujących. Miał przyjechać do nas dziś kierownik ZGKiM, prezes i ktoś z Urzędu Miasta. Niech im dadzą miejsce na rynku. Jak biorą od nich pieniądze, niech ich pomieszczą. Miasto bierze od nich więcej pieniędzy niż my , a to my musimy sprzątać . Bo jeśli tego nie zrobimy, to mandat otrzymamy. Prywatna własność do sprzątania, a do pobierania pieniędzy to już państwowa?! Miasto nic nie robiąc, nie inwestując, bierze więcej pieniędzy niż właściciel ”- powiedział właściciel jednego z gruntów przyległych do targowiska.

Handlujący u właścicieli prywatnych ubolewają i nie godzą się z taką sytuacją, by podwójnie wnosić opłatę targową. Większość z nich od lat handluje w tych samych miejscach, mają stałych klientów i boją się ich utraty.

-„Ja nie płaciłem do tej pory nic, zostałem spisany przez policję. Dla mnie to poroniony pomysł. Bo jeżeli żyjemy w demokratycznym, wolnym kraju, gdzie jest poszanowanie własności prywatnej, to jak można nazwać opłatę z nie swojego, którą pobiera urząd? Proste! Co robiły grupy przestępcze na Starówce w Warszawie? Z nie swoich lokali pobierały opłaty, niby za ochronę.., to przynajmniej mieli ochronę. A my tu nie mamy nic. Płacimy właścicielowi. Właściciel płaci od gruntu, od działalności gospodarczej, który jest wyższy od normalnego gruntu, wiec my te pieniądze jakoś dajemy. Wiadomo, że za darmo tego nie robi, część sobie zostawia i jeszcze z ramienia urzędu przychodzi inkasent i pobiera opłatę targową. Jest taka głupia ustawa, którą ktoś w ’97 czy ’96 roku wymyślił, która obowiązuje w całej Polsce, ale coraz więcej miast, coraz więcej radnych  przekonują się, że jest to poroniony pomysł, ponieważ hamuje drobną działalność i przedsiębiorczość. Tu sobie radni wymyślili, że poza obrębem ul. Prusa będą brać 150 złotych, tym samym skazują ludzi na to, że nie przyjedzie żaden z truskawkami i będziemy musieli kupować w markecie jakieś gnioty z pleśnią. Przewodniczący Rady Miasta powiedział: „robią porządek”. Z czym porządek? Trzech plantatorów truskawek na całe miasto przyjeżdża. Ja sprzedaję kołdry od lat już. Nie mam nic przeciwko, bo ja szanuję czyjąś własność, jeżeli stoję na gruncie miejskim, jak najbardziej, niech sobie wymyślą opłatę, ale ingerować w prywatny teren?! Pobierać opłatę?!. To jak ja wynajmuję mieszkanie, to lokator mnie płaci i wymyśli Rada sobie, że jeszcze urzędnik przyjdzie i pobierze od nich opłatę? Tu każdy z nich ma działalność gospodarczą, zgłoszony teren pod działalność, płacą podatki, płacą do miasta podatek od gruntu, od działalności, a urząd jeszcze przychodzi nie do swojego i zbiera opłatę targową. Możemy się dogadać na jakąś symboliczną kwotę. W innych miastach zrobili 1 złotych, a tu 4,50 od metra bieżącego i to jeszcze tak jak placowy mówił, zawsze będzie mierzył od dłuższego końca, czyli nieważne ile przy trakcie, przy alejce zajmuję, bo jak będzie w głąb, to to mierzy. Powiem krótko! Absolutnie nic nie mamy, że płacimy. To są horrendalne sumy. Kiedy ta władza zrozumie, że im więcej podmiotów gospodarczych, tym większe wpływy. Całym hamulcem reform i przemian w tym kraju są urzędnicy państwowi, bo nie nadążają, nikt inny. Ludzie się dostosowali, tylko urzędnik blokuje wszystko. Takie jest moje zdanie. Jeszcze raz podkreślam, szanuję każdą własność. Jeśli to byłaby własność miejska,to albo się z tym godzę, albo nie. Stoję i płacę jedną opłatę wtedy, ale to jest grunt prywatny i wara im od gruntów prywatnych! Bo ta sławetna ustawa dopuszcza, że pobór pięćdziesięciu procent z opłaty targowej zostaje inkasenta. Czyli ZGKiM zabiera z prywatnych gruntów opłatę targową i pięćdziesiąt procent sobie bierze, dla siebie. Jeżeli jest to spółka, to jakim prawem my dopłacamy do spółki podmiotu gospodarczego?”- dodaje handlujący na gruncie prywatnym.

Pojęcie targowiska dla celów opodatkowania opłatą targową zawiera art. 15 ust. 2 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, w myśl którego targowiskami są wszelkie miejsca, w których jest prowadzony handel. Określone w ustawie pojęcie targowiska umożliwia pobór opłaty targowej od podmiotów dokonujących sprzedaży praktycznie w każdym miejscu, gdzie prowadzony jest handel, niezależnie od tego, czy sprzedaż odbywa się na targowisku miejskim prowadzonym przez gminę, inną jednostkę zarządzającą targowiskiem, czy też na targowisku prowadzonym na terenie prywatnym, a także poza wyznaczonymi targowiskami, np. od osób dokonujących handlu ulicznego. Opłacie targowej nie podlega osoba dokonująca sprzedaży na targowisku będąca jednocześnie podatnikiem podatku od nieruchomości od przedmiotów opodatkowania, takich jak hale targowe, a także kioski, boksy itp. znajdujące się na targowisku. Taka osoba nie wnosi opłaty targowej od dokonywanej tam sprzedaży. Według handlujących na terenach prywatnych w Sierpcu, względem niektórych osób za brak wniesionej opłaty targowej u inkasenta wszczęto postępowanie administracyjne.

- „Miasto wytoczyło sprawy karno-skarbowe tym, którzy nie zapłacili poborcy miejskiemu za te rynki, więc ich spisali i miasto może zrobić sprawę karno-skarbową. To się niby nazywa opłata targowa, ale jak nie zapłacili, to korzystają z ustawy karno-skarbowej, że podatku nie zapłacili. Ci pozostali płacili, bo się bali, żeby ich nie pospisywali, bo potem odsetki, sprawa w sądzie. Gdy się należy obywatelowi, to państwo inaczej za to płaci, ale gdy państwu, to obywatel jest już skazany na pożarcie lwa”- dodaje jeden z handlujących.

Miasto mówi właścicielom gruntów prywatnych i handlującym, że na terenie targowiska są miejsca na stoiska, że każdy może się tam przenieść, ale właściciele uważają inaczej.

-„Za chwilę zacznie się sezon ogórkowy. Przyjadą z pomidorami, krzewami czy ziemniakami. Teraz tam nie ma gdzie się wcisnąć, a co potem? Niech się władze miasta martwią, gdzie ich pomieszczą”- dodaje właściciel działki.

Problem opłaty targowej nie jest jedynym, spędzającym sen z powiek kłopotem dla handlujących od lat na sierpeckim targowisku. Władze miasta, chcąc uporządkować handel na terenie miasta, wraz z ZGKiM usunęło handlujących z chodnika, przenosząc ich na teren targowiska.

-„Wyznaczyli nam to miejsce. Kontener daleko. Nikt nas ze śmieciami nie przepuści. A tutaj ile pszczół będzie latem. Płacę 90 złotych rezerwacji, plus 14 zł za stoisko. Od 1 marca tu nas przeniesiono. Na większa metę będziemy musieli stąd wyjść i zrezygnować Sami sobie miejsce pracy stworzyliśmy. Nikt nam złotówki nie dał. Nikt nam o niczym nie mówi, nie było spotkania, tylko pisma, że mamy przechodzić. Chcemy wrócić tam, skąd mieliśmy chleb, a nie tutaj, tu to na chleb i sól nie zarobimy. Jest 8:30, a ja zarobiłam 30 złotych. Myślałam, że jak nowy burmistrz będzie, to będzie lepiej, a jest dużo gorzej. Wiadomo, że w Sierpcu nie ma miejsc pracy. W naszym wieku już nas nie zatrudnią, bo wiadomo…Jeździmy do innych miast i tam każdy ma swoją aleję”- mówi właścicielka stoiska z warzywami.

Przeniesione z chodnika stoiska to głownie asortyment spożywczy, a dokładnie warzywa i owoce. Właściciele stoisk już narzekają na straty, dodatkowo nikt nie może do nich trafić.

- „Jedna wielka tragedia. Osiemdziesiąt procent ludzi nie może nas znaleźć na rynku. Mniej jak połowę handlujemy, a opłaty mamy te same, ZUS i opłatę targową. Przedtem byliśmy zadowoleni, tam na tym parkingu przestaliśmy 15 lat ponad. Tutaj jesteśmy na wygnaniu. Uzasadniono nam, że parkomaty będą tam stawiać, że niby będą mieli lepsze zyski z tego. Tutaj to kto do nas przyjdzie?! Ciuch to musi przymierzyć, a warzywa?! Każdy pierwsze z brzegu kupi. Ludzie są dzisiaj wygodni, im się nie chce chodzić i szukać”- dodaje jeden z właścicieli stoiska warzywnego od ponad 15 lat.

Handlujący warzywami ubolewają, że zostali przeniesieni w sąsiedztwo asortymentu odzieżowego, co utrudnia im handel, naraża na straty i jednocześnie nasuwa myśl o likwidacji stoisk. Redakcja skontaktowała się zarówno z Jarosławem Perzyńskim, burmistrzem miasta Sierpca, jak i z Wojciechem Kuklińskim, wiceprezesem zarządu ZGKiM. Jednakże mimo prób uzyskania autoryzacji wypowiedzi nie udało się takowej otrzymać. Dlatego liczymy, że w przyszłym wydaniu Kuriera Sierpeckiego uda się opublikować stanowiska pozostałych stron.

SK
Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe