ZA CO LUDZIE PŁACĄ SKŁADKI?

  • 12.04.2017, 12:24
  • SK
ZA CO LUDZIE PŁACĄ SKŁADKI?
Radni, sołtysi, wicestarosta Juliusz Gorzkoś oraz przedstawiciele Zarządu Spółki Wodnej w Sierpcu spotkali się na XXVI Sesji Rady Gminy Szczutowo, by omówić problemy, z jakimi borykają się mieszkańcy. Nie zgadzają się oni bowiem z odprowadzaniem składek na poczet tejże Spółki Wodnej.

Najpierw zebrani sołtysi i radni przekazali wicestaroście swoje uwagi dotyczące stanu dróg w wioskach, braku znaków informujących o ograniczeniu prędkości w terenie zabudowanym lub ich złym umiejscowieniu. W przypadku Białas znak drogowy znajduje się w połowie miejscowości, sołtys ze Szczechowa od prawie 5 lat stara się o przejście dla pieszych, zaś mieszkańcy Blinna prawdopodobnie zostaną pozbawieni ostatniego połączenia komunikacyjnego. Następnie wypowiedziano się na temat składek w Spółce Wodnej w Sierpcu.

 

Spółka wodna

Ubiegły rok nie należał do najlepszych dla Spółki Wodnej w Sierpcu. Wpływ na to miały problemy z dokumentacją, a co za tym idzie, braki w kasie Spółki. Obecnie Zarząd Spółki ma ambitne plany na ten rok, chce ściągnąć zaległości z trzech lat wstecz. Mieszkańcy gminy Szczutowo nie zgadzają się z uiszczaniem składki na poczet Spółki, która według nich od wielu lat nie wykonuje konserwacji melioracyjnych.

-Kiedy zaczniecie usuwać awarie? Za co ludzie mają płacić składki, jeżeli nie jest wykonywana usługa? 5 lat temu osobiście skargę złożyłem, bo studnia nie zbierała wody , do tej pory nie było reakcji, trzy przykrycia na studzienki były zgłaszane i nie jest to zrealizowane- zapytał jeden z radnych gminy Szczutowo.

Temat odprowadzania składek i ściągania zadłużenia wzbudził wiele kontrowersji. Radni i sołtysi nie widzieli logiki w przynależeniu do Spółki, która ich zdaniem od lat nic nie robi, bo prace przeprowadzają we własnym zakresie.

-Ja mam ogólne wrażenie, że ta Spółka to istnieje na własne potrzeby. Ja trochę lat już mam i nie widziałem żadnej konserwacji na Mościskach. Proszę mi powiedzieć, wyciągnąć z archiwum, czy była jakakolwiek konserwacja na Mościskach, a z reguły wszyscy płacą. Na moim rowie nie było nikogo, sami go naprawiamy, 30-40 lat nikogo nie było. To po co ta Spółka istnieje? A płacić płacimy, bo jeżeli bym nie zapłacił, to natychmiast przychodzi komornik- dodał radny z Mościsk.

Bogumiła Gutowska reprezentująca Związek Spółek Wodnych starała się wyjaśnić przyczynę zaistniałej sytuacji, jak również poinformowała o warunkach koniecznych do spełnienia, by Spółka mogła świadczyć usługi konserwacyjne i naprawcze.

-Spółka Wodna wstąpiła do związku Spółek Wodnych 2 lata temu. My jako związek wykonujemy dużo prac i mamy  potencjał techniczny, mamy sprzęt, mamy siłę fachową. Natomiast tu, w Szczutowie, chcieliśmy zacząć od regeneracji całokształtu, czyli samej ściągalności, repartycji dokumentami związanymi z relacjami członek spółka wodna. Tu jest duże zadłużenie, poziom ściągalności od kilku lat jest niski , więc chcieliśmy tutaj jakby wspierać was w tym kierunku, żeby uzyskać większą ściągalność, bo przy okazji, jeżeli jest ta ściągalność powyżej 50 % właśnie, to są i dodatkowe środki , które wpływają do spółek wodnych z Urzędu Wojewódzkiego Zarządzania Kryzysowego . Nie mamy szans, jeżeli spółka nie osiągnie wyższego pułapu jak 50%, na jakąkolwiek dotację z zewnątrz. Na tę chwilę, tutaj panowie mówicie, że Dziki Bór wystąpił, że ktoś tam nie będzie płacił, sam pan doskonale rozumie pojęcie składki, bo to nie jest opłata za usługę. To wy sami jako organizacja składacie się na swoje potrzeby, ile zbierzecie, tyle zrobicie. Natomiast jeżeli u was jest ta płynność finansowa zachwiana, nie ma składek, które stworzą budżet, to tak jak pan starosta wspominał,  że no niestety usługi, nawet przetargi są już zamykane, odwoływane, bo wykonawcy znają koszty, jakie trzeba ponieść, żeby daną usługę wykonać. W innych gminach jest przyjęte, że rolnicy zgłaszają awarię do sołtysów, a sołtysi zgłaszają do związku lub do spółki wodnej. Tutaj zdarzenia, jakie miały miejsce, to dwa takie przypadki, kiedy była potrzeba nagłej interwencji, gdy była podtopiona droga, podtopione domostwo, to za pośrednictwem gminy wójt przekazał do przewodniczącego i tę procedurę uruchomiliśmy, awarię usunęliśmy. Musi być ten przekaz. My jako my nie jesteśmy usługami komunalnymi, które wiedzą i mają podgląd, gdzie jest jakaś potrzeba naprawy. A przy okazji rolnicy muszą mieć świadomość, że jeżeli są członkami określonej spółki wodnej i nie wnoszą tej składki, to i tak mają obowiązek uczestniczenia w utrzymaniu urządzeń melioracyjnych, ponieważ to są wasze urządzenia i wy macie obowiązek o nie dbać, więc jeżeli są nie za pośrednictwem spółki utrzymywane, to musicie we własnym zakresie. Taki obowiązek nakładany jest decyzją wydaną przez starostę na każdego użytkownika urządzeń melioracyjnych. Póki co jesteście członkami Spółki Wodnej w Sierpcu i ten obowiązek uiszczania składki wynika z prawa wodnego i z waszego statutu- powiedziała Bogumiła Gutowska.

Sołtys z Dzikiego Boru zaznaczył, że mieszkańcy nie chcą korzystać z usług Spółki Wodnej. Każdy w jego miejscowości mający rowy przebiegające na swoich działkach czyści we własnym zakresie.

-My mamy opłacać składki i zgłaszać awarie, wy wpadniecie, jeden przepust uruchomicie i to wszystko. No, skoro składka stała, to i stałe utrzymanie. Ja to tak rozumiem. Skoro ja płacę, jest ciągłość w płatności, to i woda rowem ciągle powinna płynąć, a nie  z zastojami, tak to działa w mojej miejscowości. Ja mam 100 zł rocznie kosztów za utrzymanie tego rowu, a mam ponad 2 km rowów. Ja je czyszczę samodzielnie . Systematycznie raz na 5 lat wynajmuję odmularkę i mam rowy drożne. Jest jeszcze jedna osoba w mojej wsi, która ma około 600-800 metrów rowu, dlaczego wszyscy mają płacić? Bez sensu. Rów i tak będzie zarastał, a wy nie jesteście w stanie przejechać co roku czy co 2 lata odmularką. Tylko kiedy was wezwą, czyli tylko w sezonie, a to jest okres miesiąca, nie zdążycie tego zrobić- dodał sołtys z Dzikiego Boru.

Radni zastanawiali się, na czym polega obowiązek utrzymywania urządzeń melioracyjnych przez Spółkę w przypadku, gdy składki są opłacane. Zaznaczyli, że za brak wpłat pojawia się komornik, a za rów, na którym od 40 lat nikt nie wykonał prac udrażniających i którego de facto już nie ma, nikt nie ponosi odpowiedzialności, a składki są opłacane

-Każda spółka ma swoje organy, waszym organem jest między innymi walne zgromadzenie, na spotkaniu którego ustalane są jakby środki na które stać daną gminę, czy na które może pozwolić sobie dana spółka. U was ostatnio była składka w 2015 roku podniesiona do 22 złotych, i na podstawie tej składki ustalacie, jaki zakres życiowy przyjmujecie do wykonania, bo jeżeli są małe wpływy, jest mały zakres wykonania, gdy są większe, to wtedy jest rozszerzony zakres wykonania- dodała Bogumiła Gutowska.

Z danych wynika, że na terenie powiatu sierpeckiego w gminie Szczutowo jest najwięcej rowów otwartych, ponad 200 kilometrów.

-Ja uważam, że Spółka Wodna w Sierpcu ma ten sprzęt, ten potencjał. Uważam, że tu ten kierunek jest dobry i musicie się jakoś dogadać . Był wniosek do budżetu, żeby też wspomóc i my na pewno wspomożemy, tylko mówię, że musi być coś robione, coś realizowane. Pada tu lat 20-30 do tyłu, ale kiedyś trzeba to zacząć robić. To będzie wam służyć.  Są lata suche, ale będą też mokre i będzie problem. Uważam, że trzeba postawić kreskę na tym, co było i zacząć to od nowa. Wykorzystajmy ten potencjał, tam jest nadzór, za to odpowiadają, płacą, uważam, że to jest dobrze, że prawie wszystkie gminy są w tej spółce. Zacznijmy od nowa, ja ze swojej strony i rada będziemy pomagać. Mają tu rację radni i państwo, ale ja też pochodzę z rolnictwa i wiem, na czym to polega. Zacznijmy od nowa, współpracujmy – podsumował Andrzej Twardowski, wójt gminy.

- Konto w zeszłym roku przejęliśmy w stanie ponad 300 złotych. Jeżeli będą wpływy naprawdę, będzie się coś działo, my w tej chwili ruszamy ze stanem 5 tys. złotych, postaramy się jak najszybciej we współpracy ze związkiem spółek wodnych rozesłać zobowiązania. Jeżeli będą wpływy, będzie się coś działo-dodała Ewa Mazurowska ze Spółki Wodnej w Sierpcu.

Wspólnie ustalono, że składki na poczet Spółki będą odprowadzane, a współpraca kontynuowana. Wójt gminy Szczutowo wraz z Radą Gminy również nie odmówił wsparcia finansowego, polegającego na ustaleniu stałej kwoty przeznaczonej z budżetu na poczet wykonanej usługi przez Spółkę Wodną w Sierpcu.

SK

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:
 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe