ŚLEDZTWO PROKURATORSKIE W SZPITALU

  • 2.05.2017, 10:51
  • SK
ŚLEDZTWO PROKURATORSKIE W SZPITALU
Podczas XXXV sesji Rady Powiatu jeden z punktów sprawozdania starosty Jana Laskowskiego z działalności Zarządu między sesjami wzbudził ogromne zainteresowanie radnych. Sala milkła z każdą sekundą. Tymczasem radny Ocicki zacytował: „Zarząd powiatu przesłał wg właściwości do prokuratury rejonowej w Sierpcu zawiadomienie dyrektor SPZZOZ w Sierpcu o możliwości popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu!”

XXXV sesja Rady Powiatu należała do dość kontrowersyjnych. Radni mieli zastrzeżenia do Zarządu, zarzucali ukrywanie przed radnymi ważnych dla społeczeństwa spraw. Zarząd od grudnia 2016 roku miał wiedzę o możliwości popełnienia przestępstwa ściganego z urzędu, o którym nie poinformował radnych. Radnym nie podoba się blokowanie informacji przez Zarząd. Starosta poinformował, że Zarząd powiatu sierpeckiego po uzyskaniu informacji o powstałych nieprawidłowościach w funkcjonowaniu szpitala i  po uzyskaniu odpowiednich opinii prawnych, które wzbudziły podejrzenie popełnienia przestępstwa, przesłał informacje do Prokuratury Rejonowej w Sierpcu. Jan Laskowski nie odniósł się do treści zawartej w zawiadomieniu, dodał, że Zarząd nie jest od oceny faktów, od oceny kontroli, dlatego sprawdzi to prokuratura, o efektach postępowania prokuratury, jeżeli będzie Zarząd poinformowany, to Rada również. Szerzej o omawianym dokumencie wypowiedział się mecenas Starostwa Powiatowego w Sierpcu Jerzy Suski. Jego zdaniem w dokumentach zawarte są podejrzenia o popełnieniu przestępstwa przez konkretne osoby. Natomiast przed rozstrzygnięciem przez właściwy organ, czy istnieją podstawy do sformułowania wniosku oskarżenia, udzielanie szczegółowych informacji dotyczących osób czy osoby wskazanej może narażać na zarzut popełnienia przestępstwa zniesławienia:
-” Przed dokonaniem oceny przez organy właściwe do orzekania, czy to postępowanie stanowi przestępstwo czy nie stanowi przestępstwa, upublicznianie takich informacji, tak jak powiedziałem, może narażać osobę, która tę informację upublicznia, na zarzut popełnienia tego przestępstwa. To jest przestępstwo ścigane z oskarżenia prywatnego. Chodzi o to, że to są zbyt poważne zarzuty i opisy stanów faktycznych, które mogą rodzić poważne konsekwencje karne dla osoby, której dotyczą czy osób, które dotyczą. Szczegółowo nie znam treści tego pisma. W związku z tym doradzałbym osobom, które maja upubliczniać takie informacje szczególną ostrożność, żeby nie naraziły się później na zarzut popełnienia przestępstwa zniesławienia”- dodał mecenas.
Mimo wszystko radni dalej dociekali zasadności zawiadomienia. Dopytywali, jakiego okresu dotyczy, jakie przesłanki były ku temu, by takowe zawiadomienie złożyć w prokuraturze. Radnego Mariusza Turalskiego interesowały treści dokumentu, które nie były udostępnione ani radnym, ani komisji rewizyjnej, a  na które natknął się podczas jednego z posiedzeń komisji. Pismo sporządzone zostało przez dyrektor sierpeckiego szpitala Beatę Bany. Jak się okazało, dokument wpłynął  do Zarządu pod koniec grudnia 2016 roku, zaś w kwietniu tego roku zostały do niego załączone dwie opinie prawne z dwóch różnych kancelarii.
-„Co Zarząd zrobił od grudnia, tj. przez tyle miesięcy z tym pismem?  Dlaczego Rada nic nie wiedziała o tym piśmie? Dlaczego z nami się nie rozmawia? Dlaczego od razu nie zostały zawiadomione odpowiednie organy?”- dopytywał Mariusz Turalski.
Starosta zaznaczył, że po zapoznaniu się z pismem została sporządzona notatka, dołączona  przy tym piśmie do dyrektor SPZZOZ w Sierpcu , żeby wystawiła opinie prawne, ponieważ  Zarząd nie jest organem ścigania i nie może na podstawie faktów, które  dyrektor przedstawiła, podejmować innych działań. 
-„Poprosiliśmy o przygotowanie opinii prawnej, czy faktycznie te zdarzenia, które były tam opisane, znajdują podstawę prawną, żeby przekazać tę sprawę do organów ścigania. Bo jeśli usłyszymy cokolwiek i będziemy szli z tym do organów ścigania, to w końcu będzie to niepoważne z naszej strony (..). Pani dyrektor sporządziła przez dwie kancelarie prawne takie dwie opinie, które zostały nam przedstawione. Następnie skierowaliśmy to pismo dalej, uznaliśmy, że my nie mamy tu już nic do zrobienia, że tym już dalej muszą zająć się inne organy, które tę sprawę będą mogły wyjaśnić. Myśmy tu nic nie ukrywali panie radny Turalski, bo gdybyśmy coś ukrywali, to starosta by mógł sobie gdzieś do szuflady to schować i nikomu nie pokazać, a to było wszystko w dokumentach biura Rady, wiec proszę nie sugerować, że dokumenty jakiekolwiek były ukryte. To było we wszystkich dokumentach, które są dostępne dla wszystkich radnych. Z tym że dlaczego tyle to trwało, pewien czas - bo jedna kancelaria prawna w trzech terminach sporządzała jedną opinię prawną, żeby ta opinia była kompletna, musieliśmy chwilę poczekać (..), potem żeśmy mogli komplet dokumentów przedstawić organowi ścigania, jakim jest prokuratura. Dłużej żeśmy to nie ukrywali, podjęliśmy decyzję, że komplet dokumentów przekazujemy dalej, żeby odpowiednie organy to oceniły. Tylko tyle. Natomiast ja nie oceniam treści przedstawionych nieprawidłowości czy zarzutów, ja nie wnikam w treść, dokumenty źródłowe są w szpitalu nie w starostwie (..). Pan mecenas tłumaczył, co nam wolno, a czego nie wolno, nie możemy poza pewne granice też wyjść, ponieważ moglibyśmy się narazić na odpowiedzialność z tytułu zniesławienia czy pomówienia kogoś, jeżeli okazałoby się, że zarzuty, które są w tym piśmie, które zostały przedstawione, nie znajdą potwierdzenia w dochodzeniu prokuratorskim”- dodał Jan Laskowski, starosta.
Dla części Radnych takie tłumaczenia nie były wystarczające. Radny Turalski skrytykował działania Zarządu za zrzucenie ekspertyzy prawnej na dyrektor sierpeckiego szpitala i za opieszałość w przekazaniu informacji odpowiednim organom. Radny Andrzej Cześnik nie ukrywał niezadowolenia, że o zaistniałej sprawie radni dowiedzieli się na sesji, a Zarząd miał wiedzę od kilku miesięcy. Radny Jarosław Ocicki zaznaczał, że każdy radny, mając wiedzę o możliwości popełnienia przestępstwa, ma obowiązek to zgłosić.
- Przestańmy tutaj szukać jako osoby nieuprawnione jakichś winnych. Jest prokuratura i dajmy spokojnie tam działać. Jeżeli prokuratura będzie chciała zasięgnąć naszych informacji, a podejrzewam, że na pewno tak, aby mieć pewność, wtedy te swoje rzeczy powiemy.  A zachowując się w ten sposób, proszę państwa, podgrzewamy tylko pewną sprawę, do której nie jesteśmy uprawnieni. Dajmy w spokoju prokuraturze działać. My będziemy mieli opinię czy wyrok i będziemy wtedy działać. Po prostu tylko chylę czoła w stosunku do pani dyrektor, że się nie bała”- powiedział Juliusz Gorzkoś, wicestarosta sierpecki.
Całości posiedzenia XXXV sesji Rady Powiatu przysłuchiwał się obecny na sali konferencyjnej przedstawiciel wojewody mazowieckiego pan Krzysztof Ławniczak- stały obserwator wszystkich sesji w delegaturze płockiej: 
-Wojewoda dostanie informację o tym, że jest taka sytuacja. Nie wiem, czy wojewoda się odniesie?  Pan wojewoda czuwa nad przestrzeganiem prawa i tu prawo nie jest na razie łamane, zobaczymy, co dalej będzie z tematem prokuratury. To są dalsze tematy, do których być może, jeżeli będzie coś negatywnego, wojewoda odniesie się, ale na dzień dzisiejszy posiada  jeszcze za małą wiedzę- stwierdził przedstawiciel wojewody.  

Prokurator
Jak się okazuje, to nie jest jedyne zawiadomienie , które wpłynęło do Prokuratury Rejonowej w Sierpcu. 
-„W marcu 2017r. członkowie Klubu Radnych „PiS i Niezależni” złożyli do Prokuratury Okręgowej w Płocku pismo stanowiące w istocie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia szeregu różnych przestępstw.  W dniu 21 kwietnia 2017r. w Prokuraturze Rejonowej w Sierpcu wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę interesu publicznego przez członków Zarządu powiatu sierpeckiego w związku z brakiem nadzoru nad działalnością SPZZOZ w Sierpcu w latach 2011-2016 i przekroczenia uprawnień oraz niedopełnienia obowiązków i działania na szkodę interesu publicznego przez osoby zarządzające SPZZOZ w Sierpcu w latach 2011-2016, tj. przestępstwa z art. 231 kk.. i 296 kk. W ramach powyższego śledztwa rozpoznane zostanie również zawiadomienie Zarządu powiatu w Sierpcu, które w swej istocie jest zawiadomieniem złożonym do Zarządu powiatu przez aktualnego dyrektora szpitala i dotyczy nieprawidłowości związanych z działalnością jednej z osób pełniących do niedawna jedną z kierowniczych funkcji w szpitalu .Postępowanie przygotowawcze jest w początkowej fazie, są gromadzone dokumenty dotyczące zdarzeń opisanych w zawiadomieniach, następnie będą przesłuchiwani świadkowie. Z uwagi na początkowy etap postępowania przygotowawczego nie można wykluczyć, że w zależności od poczynionych ustaleń i zgromadzonych dowodów może dojść do wyłączenia do odrębnych postępowań wątków dotyczących konkretnych zachowań mogących stanowić czyny zabronione, zwłaszcza że może chodzić również o przestępstwa przeciwko mieniu i wiarygodności dokumentów. Przestępstwa z art. 231 kk. I 296 zagrożone są karami do trzech i pięciu lat pozbawienia wolności”- mówi Grzegorz Jędrzejewski, prokurator rejonowy w Sierpcu. 
Dodatkowo członkowie Klubu wystosowali wniosek do Centralnego Biura Antykorupcyjnego dotyczący nieprawidłowości w funkcjonowaniu Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Sierpcu.

SK

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe