DOTKLIWA PORAŻKA [WIDEO]

  • 7.03.2019, 10:47 (aktualizacja 07.03.2019 10:56)
  • MaK
DOTKLIWA PORAŻKA [WIDEO]
Nikt nie spodziewał się, że piłkarze ręczni sierpeckiego Mazura nie zdobędą ani jednego punktu we wszystkich tegorocznych spotkaniach. Co prawda podopieczni Marka Listkowskiego w dwóch pierwszych meczach pechowo przegrali ze znacznie wyżej notowanymi rywalami z Gorzowa Wlkp i Wągrowca, to jednak dotkliwa porażka na własnym parkiecie z drużyną z Żukowa mogła też budzić niepokój. Po dwutygodniowej przerwie nasi zawodnicy przystąpili do pojedynku z zespołem Meble Wójcik Elbląg. Licznie zgromadzeni kibice liczyli na zwycięstwo, które zdecydowanie przełamałoby niemoc Mazura. Jak się okazało - przeliczyli się.

Miłe złego początki
Mecz rozpoczął się pod dyktando ekipy przyjezdnych. W 4. minucie spotkania prowadzili oni już 4:1. Na szczęście kolejne minuty przyniosły całkowitą zmianę sytuacji. Dość powiedzieć, że już w 11. minucie nasi zawodnicy wyszli na pierwsze w tym meczu prowadzenie (6:5). Szczypiorniści z Elbląga próbowali się co prawda odgryzać sierpczanom, lecz nasi systematycznie powiększali przewagę. Koniec pierwszej części spotkania napawał dużym optymizmem. Do szatni Mazur schodził z sześciobramkową przewagą (17:11). Znakomite zawody rozgrywał zdobywca  czterech bramek dla naszego zespołu – Damian Piórkowski. Równie dobrze spisywali się Hubert Wolski oraz Hubert Rutkowski.

Zastój, niemoc, bezradność
To, co wydarzyło się w drugiej połowie, można skwitować jednym słowem – kuriozum. Jeszcze przez pierwsze dwie minuty nic nie wskazywało na klęskę Mazura. Zwiększyliśmy przewagę do siedmiu bramek po celnych trafieniach Wolskiego i Wiśniewskiego. Potem było już tylko gorzej. Elblążanie w 42. minucie po szaleńczym pościgu zniwelowali stratę do jednej bramki. W szeregi Mazura wkradł się chaos. Niemoc strzelecka przeplatana prostymi błędami spowodowała, że w 50. minucie spotkania goście prowadzili 24:22. Na trybunach konsternacja i niedowierzanie. Słychać było głosy kibiców wyrażające dezaprobatę na poczynania sierpczan. Nasi zdołali jednak jeszcze raz zawalczyć o wynik. Na cztery minuty przed końcem meczu ponownie objęliśmy prowadzenie (27:26). Strzelcem dwudziestej siódmej bramki był Jarosław Wiśniewski. Nadzieję na korzystny rezultat wlał jeszcze w serca kibiców Artur Sadowski, wyprowadzając w 58. minucie nasz zespół na kolejne prowadzenie (28:27). Niestety, przez kolejne 120 sekund bramki zdobywali już tylko goście. Największym kuriozum była jednak akcja, którą zawiązali sierpczanie na 30 sekund przed końcem meczu. Na tablicy widniał wynik remisowy. Przez 25 sekund nasi próbowali zawiązać akcję. I nagle na 5 sekund przed końcem, w niewytłumaczalny sposób piłkę rywalom oddaje Damian Piórkowski. Rusza kontra gości. Niestety skuteczna. Równo z syreną kończącą zawody Marek Boneczko zdobywa zwycięskiego gola na wagę trzech punktów. Trybuny zamilkły. Słychać było tylko niewiarygodną radość zawodników z Elbląga. No bo jak tu się nie cieszyć. Goście dokonali, wydawałoby się, niemożliwego. Trzeba przyznać, że duży udział mieli w tym zawodnicy Mazura.
Kolejne spotkanie sierpczanie rozegrają na gorącym terenie w Gdańsku. Naszym rywalem będzie tamtejszy SMS ZPRP. 

I POŁOWA:

II POŁOWA:

 

MaK
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe