Szczęście tak blisko

  • 27.03.2019, 10:15
  • Tyrion
Szczęście tak blisko
Kasztelan na inaugurację piłkarskiej wiosny w IV lidze zremisował z MKS Przasnysz 2:2. Mimo iż to rywal był faworytem i w innych okolicznościach ten remis byłby niezwykle cenny, to w sytuacji w jakiej znajduje się Kasztelan w tabeli, do pełni szczęścia brakuje kompletu punktów.

Przewaga gości
Wszyscy kibice z niecierpliwością czekali na wznowienie rozgrywek i stawiali sobie pytanie, czy Kasztelan faktycznie, jak zapowiadał trener w wywiadzie w naszej gazecie, jest inną, lepszą drużyną. Mimo iż swój domowy mecz „piwosze” muszą rozgrywać de facto na wyjazdach, bo w Drobinie, to przed meczem dało się odczuć, że drużyna jest w pełni zmobilizowana i pewna swego, nie bojąc się ciężkiego rywala. Przasnysz to drużyna z czołówki, mająca aspiracje do awansu, więc mecz zapowiadał się emocjonująco. Pierwszy gwizdek i przy pięknej wiosennej pogodzie piłkarze zaczęli swoje zmagania. Lepiej w mecz weszli goście, którzy od początku wyszli wysoko i starali się przejmować inicjatywę na murawie. Kasztelan grał zbyt bojaźliwie, trochę tak jak na jesieni, zbyt cofnięty i bez kreowania sytuacji podbramkowych. Pierwszy celny strzał w meczu padł dopiero w 18. minucie, kiedy z dystansu uderzał Piotr Piasecki, jednak bramkarz sierpczan Piotr Zieliński nie dał się zaskoczyć. Z każdą minutą coraz lepiej grali goście, a widoczny był szczególnie Dominik Lemanek, który nie bał się wziąć rozgrywania na siebie i rozdzielać piłki między partnerów. W 34. minucie sędzia zawodów podyktował rzut wolny z 24. metra przed bramką Kasztelana. Do piłki podszedł właśnie Lemanek i pięknym precyzyjnym strzałem po ziemi w długi róg pokonuje zaskoczonego Zielińskiego, który wydaje się nie ustrzegł się błędu ustawienia przy tym strzale. Strata gola podziałała mobilizująco na gospodarzy. Ruszyli śmielej do ataków i już w 42. minucie doprowadzają do remisu. Błąd wybicia bramkarza Przasnysza. Piłkę przejmuje Filip Orłowski. Mocno uderza na bramkę gości, jednak trafia w słupek. Do odbitej piłki dopada Daniel Mitura i nieatakowany zdobywa gola na właściwie pustą bramkę. Pod koniec połowy znów pokazał się zawodnik gości Lemanek. Jego strzał nie bez trudu wybił Zieliński i do przerwy był remis 1:1, ze wskazaniem na gości, którzy sprawiali lepsze wrażenie i byli groźniejsi. 

Zmiana mentalna
Po wznowieniu meczu obraz gry się nie zmienił. Goście przeważali i szybko udowodnili, że twarda i zdecydowana gra popłaca. Już w 47. minucie Zielińskiego sprawdził Lemanek, a po chwili pokonać naszego bramkarza próbował Piasecki. I tym razem goalkeeper nie dał się zaskoczyć. W 51. minucie pada jednak drugi gol dla gości. Dominik Lemanek mija z łatwością dwóch zawodników Sierpca i precyzyjnie uderza z ostrego kąta na bramkę Zielińskiego. Futbolówka odbija się od słupka i wpada do siatki, a przyjezdni znów wychodzą na prowadzenie. Trener naszej drużyny Artur Wyczałkowski wie, że musi pchnąć drużynę do ataku i na placu gry pojawia się Michał Dzięgielewski. Ten doświadczony piłkarz, który przez ostatnie miesiące leczył kontuzję, wlewa w Kasztelana nową jakość. Wygrywa kilka ważnych piłek, potrafi odpowiednio się zastawić i utrzymać piłkę na połowie rywala. Takiego zawodnika brakowało w ekipie z Sierpca od początku meczu. W 66. minucie ma miejsce dwójkowa akcja Dzięgielewski – Orłowski. Niestety obrońcy gości połapali się w zamiarach „piwoszy” i zablokowali ostatnie podanie przed strzałem. W 72. minucie Kasztelan wykonuje rzut rożny. Wielkie zamieszanie w polu karnym, Dzięgielewski ostatecznie wykłada piłkę świetnie ustawionemu Pawłowi Winnickiemu. Defensor Sierpca źle uderza i z bliska przenosi piłkę nad poprzeczką, marnując wyborną okazję do zdobycia gola. Po tym zdarzeniu gracze gości ruszają do ataku, widząc, że skromne prowadzenie jest zagrożone. Atakują i znów w roli głównej Lemanek. Jego precyzyjny strzał paruje Zieliński i wynik się nie zmienia. Końcówka zawodów to przebitki raz pod jedno pole karne, raz pod drugie. W 88. minucie ma miejsce olbrzymie zamieszanie w polu karnym gości po centrze z rzutu wolnego. Walkę o górną piłkę wygrywa Daniel Mitura i strzałem głową pod poprzeczkę po raz drugi doprowadza do wyrównania. Wielka radość na trybunach i Mitura „ginie” w objęciach kolegów z drużyny. Zawodnicy Przasnysza widząc, że uciekają im trzy punkty, znów ruszają do ataku. W 90. minucie mają rzut wolny z 25. metrów. Do piłki podchodzi Lemanek, jednak nie „ustrzela” hattricka, bo trafia w mur zamiast do bramki. Po minucie mamy sytuację bliźniaczą z drugiej strony boiska. Rzut wolny, tym razem dla Kasztelana. Daniel Mitura nie poprawia swojego dorobku bramkowego i podobnie jak Lemanek trafia w mur. Mecz miał emocjonującą końcówkę, jednak żadna z drużyn nie potrafiła przeważyć szali zwycięstwa na własną  korzyść i mecz kończy się remisem. Kasztelan zagrał dobry mecz, i z dużo wyżej notowanym rywalem osiągnął dobry wynik. Niestety wywalczony tylko jeden punkt niewiele poprawia sytuację w tabeli drużyny. Mimo wszystko ten dobry występ, szczególnie w drugiej połowie, napawa optymizmem, że jeszcze walka o utrzymanie nie jest poddana i wszystko jest jeszcze możliwe. Warto słowo poświęcić Michałowi Dzięgielewskiemu, który sobotnim występem udowodnił, jak dużo daje drużynie. Jego wejście dało reszcie zespołu impuls do ataku i walki. Był bardzo ważnym ogniwem i obok bardzo skutecznego Daniela Mitury był jednym z najlepszych bohaterów tego spotkania. Smuci fakt, że mamy tylko jeden punkt, a rywale w tej kolejce znów nam „odjechali”. Liga wydaje się być nieprzewidywalna i teoretycznie słabsze ekipy wygrywają z lepszymi, co daje nam nadzieję na dobry rezultat na koniec rozgrywek, jednak musimy zacząć wygrywać, remisy niestety niewiele nam w tej sytuacji pomogą.

Tyrion

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe