Świetny występ Pogoni

  • 03.04.2019, 10:03
  • Tyrion
Świetny występ Pogoni
Drużyna Pogoni rozegrała świetne zawody na niegościnnym terenie w Iłowie, nawet grając przez ¾ meczu w osłabieniu jednego zawodnika. Mimo to wywiozła cenne zwycięstwo 1:3.

Złe dobrego początki
Pojedynek Unii Iłów z Pogonią Słupia rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodarzy. Już w 3. minucie objęli oni prowadzenie. Długa krosowa piłka za linię obrony trafia w polu karnym do Huberta Krasonia. Ten huknął jak z armaty, przełamując ręce Artura Grabowskiego, bramkarza Pogoni, i otworzył wynik sobotniego meczu. Piłkarze z gminy Zawidz potrzebowali kilku minut, aby się otrząsnąć po tym ciosie, jednak odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób, aplikując rywalom nie jednego a aż trzy gole. W 19. minucie na strzał zza pola karnego decyduje się Przemysław Mysielski. Ładnie uderzył technicznie, nie do obrony i pokonał bramkarza Iłowa Huberta Dudę. Nie minęło na zegarze pięć minut, a już Pogoń prowadziła. Kapitalne uderzenie z rzutu wolnego Adriana Sawickiego. Młody piłkarz Słupi uderzył precyzyjnie z odpowiednią siłą i Duda znów musiał skapitulować. Goście nie zamierzali zwalniać, mimo iż unici próbowali odpowiedzieć skutecznym trafieniem, jednak Rafał Trakul i Mateusz Struzik nie potrafili wstrzelić się w bramkę. Piłka po ich uderzeniach trafia w poprzeczkę, a Grabowski i Pogoń mieli dużo szczęścia. W 32. minucie gry piłkę z linii końcowej boiska zagrywa w pole karne Bartosz Różański. Futbolówka mija kilku zawodników i wpada wprost pod nogę Jacka Skrobińskiego. Ten niewiele się zastanawiając, uderzył na bramkę rywala i pokonał po raz trzeci załamanego bramkarza gospodarzy. Zapowiadała się deklasacja Unii i to na własnym terenie. 

Niefrasobliwość powoduje nerwy
Kiedy wszystko wydawało się być pod kontrolą gości, w 36. minucie Przemysław Mysielski nieprzepisowo zatrzymuje rywala i słusznie otrzymuje żółtą kartkę. Niestety, postąpił mocno nieodpowiedzialnie, gdyż jedną kartkę w tym meczu już miał na koncie i sędzia nie miał innej możliwości, musiał odesłać Przemka do szatni. Zrobiło się nerwowo, a Unia poczuła możliwość odrobienia strat. Do przerwy nie udało się gospodarzom realnie zagrozić bramce Grabowskiego, jednak druga odsłona zapowiadała się emocjonująco. Ci co mieli nadzieję na szarżę Unii, mogli się zawieść. Co prawda drużyna z Iłowa przeważała i co kilka minut starała się zagrozić bramce Pogoni, jednak w swoich staraniach była nieprzekonywająca. Słabo grał w ataku Tomasz Grzywacz, podstawowy snajper gospodarzy. Rozregulowane celowniki mieli Hubert Krasoń i Rafał Trakul. Mimo kilkukrotnych strzałów z bliższej i dalszej odległości bramki nie padały. Najlepszą okazję na zdobycie kontaktowej bramki miał w 72. minucie Krasoń, jednak zabrakło mu precyzji i trafił tylko w słupek. Podobnego pecha miał w 81. minucie Trakul, który obił poprzeczkę rywali. Pogoń grająca o jednego zawodnika mniej nastawiła się na kontry i uważną grę w obronie. Mimo tych kilku okazji Unii defensywa Słupi sprawowała się dobrze i przetrzymała ataki Iłowa. Więcej goli w tym spotkaniu nie było i Pogoń wywalczyła ważne trzy punkty. Widać już po dwóch meczach, że zawodnicy Pogoni solidnie przepracowali zimę i na wiosnę osiągają dobre rezultaty. Remis i zwycięstwo w meczach wyjazdowych bezsprzecznie należy uznać za sukces drużyny prowadzonej przez Kamila Łęckiego.

Tyrion

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe