Nieudany wyjazd do Iłowa

  • 10.04.2019, 10:51
  • Tyrion
Nieudany wyjazd do Iłowa
Przed tygodniem w pobitym polu Unię Iłów zostawiła inna nasza powiatowa drużyna Pogoń Słupia, dlatego można było mieć nadzieję, że z unitami poradzi sobie Orzeł Goleszyn. Niestety, nic z tych rzeczy. Unia, będąc drużyną lepszą, zasłużenie wygrała 4:1.

Piorunujący początek
Orzeł na mecz do Iłowa pojechał osłabiony absencją kilku zawodników, mimo to zawodnicy i trener Mariusz Skołt byli pełni optymizmu. Spotkanie rozpoczęli od mocnego uderzenia gospodarze. Już w 7. minucie w zamieszaniu podbramkowym najprzytomniej zachował się Jakub Lis i płaskim strzałem otworzył bramkowy wynik meczu. Nie minęło kilka kolejnych minut, a Orzeł otrzymał drugi cios. Rzut wolny wykonują goście z Goleszyna. Przegrana przebitka gospodarzy i szybka kontra zakończona celnym strzałem Tomasza Grzywacza. Po strzeleniu dwóch bramek Unia, która miała dużą przewagę, pozwoliła goleszynianom na odbicie się i przeprowadzenie kilku ciekawych akcji. W 32. minucie rzut wolny wykonuje Orzeł. Dokładna centra Łukasza Betlejewskiego na głowę Mateusza Biegańskiego, który precyzyjnym strzałem pokonuje bramkarza Iłowa Huberta Dudę. Orzeł w końcówce połowy mógł doprowadzić do wyrównania. W roli głównej znów znaleźli się Biegański i Duda. Strzał głową napastnika Orła pada łupem Dudy, który popisuje się efektowną robinsonadą. Do przerwy Orzeł przegrywał 2:1, jednak wszystko się jeszcze w tym spotkaniu mogło wydarzyć.

Cios numer 3 i 4 
Tuż po wznowieniu gry w pole karne Orła wpadł rozpędzony Hubert Krasoń.  Obrońca gości trącił zawodnika gospodarzy, który umiejętnie się przewrócił i wywalczył rzut karny. Sam poszkodowany był skutecznym egzekutorem „jedenastki” i Unia ponownie prowadziła dwoma golami. Orzeł nie złożył „skrzydeł”, tylko ruszył do odrabiania strat. W 61. minucie goście przeprowadzają świetną akcję. W sytuację sam na sam z Dudą wybiegł Jakub Kotecki. Źle przymierzył, zbyt mocno uderzył i przeniósł piłkę nad poprzeczką. Gospodarze również odpowiedzieli ładną akcją. Krasoń uderzał z 15. metra, jednak minimalnie chybił. W 83. minucie nieodpowiedzialnie zachowuje się Łukasz Suliński, który posyła w stronę arbitra niepotrzebne epitety, za co zostaje z czerwoną kartką usunięty z boiska. Przed tygodniem w podobnych okolicznościach Orła osłabia Ziemczyk, tym razem Suliński, można mieć nadzieję, że to nie będzie nowa świecka tradycja drużyny z Goleszyna. W 84. minucie znów Orzeł był bliski zdobycia kontaktowej bramki. Mocne zagranie w poprzek bramki ze skrzydła. Akcję zamykał Kotecki, niestety minął się z piłką i mając przed sobą pustą bramkę, nie był w stanie skierować jej do siatki. W doliczonym czasie gry gości dobija Unia. Indywidualna akcja Dawida Skrzyńskiego, który ograł dwóch rywali i uderzył w krótki róg, zmuszając do kapitulacji Dominika Matczaka. Unia ostatecznie wygrywa 4:1, będąc skuteczniejszą drużyną. Orzeł przegrywa pierwszy mecz w tej rundzie, jednak nie musi to wcale oznaczać spadku formy. Czasem mecz się źle ułoży od początku i ciężko jest odrobić straty. Tak było i w tym wypadku dla Orła. Cały niemal mecz gonili wynik i zabrakło kilku elementów, aby skończyło się lepszym rezultatem.

Tyrion

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe