Pokaz umiejętności

  • 17.04.2019, 09:08
  • Tyrion
Pokaz umiejętności
Przed tygodniem Orzeł uległ wysoko i nieoczekiwanie Unii Iłów. W tym tygodniu drużyna z Goleszyna pokazała, że ci, co zaczynali wątpić w tę drużynę, srogo się zawiedli. Orzeł pewnie i zdecydowanie pokonał wicelidera z Drobina, tamtejszą Skrę aż 1:5.

Udany debiut
Orzeł do meczu ze Skrą przystąpił wreszcie w optymalnym składzie. Powrócił na ten mecz z zagranicznego wyjazdu bramkarz Patryk Kwaśniewski, pojawił się również dawno niewidziany Damian Domeradzki. Właściwie w ekipie Orła brakowało tylko zawieszonego za kartki Łukasza Sulińskiego. Mimo że trener Mariusz Skołt mógł skorzystać z niemal całej kadry, to do gry asygnował zupełnego debiutanta, to jest 17-letniego Mateusza Adamkowskiego. Młody zawodnik Orła udźwignął presję i zagrał dobre zawody, pokazując duży potencjał, jaki w nim drzemie. Początek meczu to ataki gospodarzy. Brakowało w ich poczynaniach zdecydowania i wykończenia akcji. Dobrze w bramce prezentował się Kwaśniewski, który jest wychowankiem i był wieloletnim zawodnikiem Drobina. W 30. minucie centra w pole karne Skry. Dawid Ziemczyk wygrywa pojedynek główkowy z obrońcami gospodarzy i zdobywa pierwszą bramkę w tym meczu. Nie opadły jeszcze dobrze emocje w związku z tym golem, a było już 0:2. Zdecydowana szarża Adamkowskiego w polu karnym gospodarzy. Zostaje on podcięty i sędzia dyktuje rzut karny. Pewnym egzekutorem „jedenastki” jest Ziemczyk i strzela swojego drugiego gola w tym meczu. Skra pod koniec połowy rusza do odrabiania strat. Najpierw w 39. minucie bliski szczęścia jest Bartłomiej Mielczarski, jednak Kwaśniewski kapitalnie interweniuje. W 43. minucie starcie w polu karnym Goleszyna. Marcin Rokicki niefortunnie interweniuje i fauluje rywala. Rzut karny i gol po strzale Marcina Kowalskiego. Bliski obronienia tego uderzenia był Patryk Kwaśniewski, jednak Kowalski posłał piłkę na tyle mocno, że przełamał ręce bramkarza Orła. Do przerwy drużyna z gminy Sierpc prowadziła 1:2.

Skuteczność to jest to
Druga odsłona meczu to popis drużyny Orła, który grał jeszcze lepiej niż przed przerwą. W 55. minucie kapitalną okazję strzelecką ma Mateusz Biegański. Niestety, źle uderzył i przeniósł futbolówkę nad poprzeczką bramki Drobina. 5 minut później naprawił celownik. Otrzymał świetne podanie prostopadłe od Łukasza Betlejewskiego. Wyjście sam na sam i Mateusz nie daje szans na skuteczną interwencję Sebastiana Majchrzaka, bramkarza Drobina. Po niespełna 6 minutach pada kolejny gol dla Orła. Biegański tym razem otrzymuje dokładne podanie od Damiana Domeradzkiego. Wyjście sam na sam i skuteczne wykończenie akcji. Orzeł prowadzi już 1:4. Skra próbuje nawiązać walkę, jest jednak nieskuteczna. Dobrą okazję bramkową ma Marcin Kowalski, uderza jednak w poprzeczkę i wynik się nie zmienia.  Dzieła „zniszczenia” gospodarzy dokonuje Łukasz Betlejewski. Otrzymał on dokładne podanie i z bliska ustala wynik meczu. Orzeł po „wpadce” w Iłowie wraca do dobrej gry i udowadnia, że jego wysokie aspiracje nie są na wyrost. Pokonanie  wicelidera na jego boisku i to w tak wysokim stosunku jest tego najlepszym dowodem.

Tyrion

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe