Remisowy Drobin

  • 08.05.2019, 09:23
  • Tyrion
Remisowy Drobin
Kasztelan rozgrywający wiosenne mecze w Drobinie nie może się przełamać i zwyciężyć na tamtejszym boisku. W meczu z Hutnikiem Warszawa sierpecka drużyna tej remisowej passy w meczach domowych nie przełamuje. Zawiodła przede wszystkim skuteczność.

Odważnie
W poprzednich starciach Kasztelan pierwsze połowy meczu zaczynał bojaźliwie i schowany za podwójną gardą. Rozkręcał się dopiero w drugiej odsłonie. W starciu z hutnikami z Warszawy od początku zagrał odważnie i z pomysłem w ofensywie, mimo iż kontuzji nabawił się Michał Dzięgielewski i nie mógł zagrać w tych zawodach. Co prawda pierwsze minuty należały do gości, którzy szybciej uspokoili nerwy i próbowali zagrozić bramce Piotra Zielińskiego. Nic z tego nie wynikało, w odróżnieniu od akcji gospodarzy. W 11. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Adrian Żuchniewicz. Precyzyjnie uderzył w długi róg bramki, jednak Paweł Okrasa, bramkarz przyjezdnych, sparował piłkę na róg. Po chwili na bramkę gości strzelał Filip Orłowski, minimalnie pudłując. W 20. minucie Hutnik zagroził bramce  Sierpca. Długi przerzut w pole karne, gdzie o piłkę z obrońcami Kasztelana powalczył Damian Pracki. Wykorzystał niezdecydowanie obrony i strzelił z bliska, na szczęście dla naszej drużyny Zieliński wyskoczył z bramki i nogami odbił piłkę. Między 22. a 23. minutą dwukrotnie bliski zdobycia gola był Filip Orłowski, jednak zabrakło mu celności. W 32. minucie kolejny raz Orłowski nie potrafił celnie uderzyć i posłał piłkę obok bramki. W 36. minucie Dawid Klepczyński ładnie po skrzydle wypuścił Bartłomieja Śmigrodzkiego. Ten wpadł w pole karne i huknął niczym z armaty.  Okrasa wybiegł z bramki, skracając kąt uderzenia i odbił piłkę na róg. To nie koniec tej akcji. Centra z rogu boiska. Piłka trafia do Klepczyńskiego ustawionego na bliższym słupku. Sprytny, techniczny strzał i instynktowna obrona Okrasy w fantastyczny sposób. Połowę kończy mocny strzał Daniela Mitury, ale też pada łupem bramkarza gości. Mimo świetnych okazji Kasztelan nie potrafi pokonać znakomicie dysponowanego Pawła Okrasy. Do przerwy było bez bramek.

Bramkarze w roli głównej
Po zmianie stron Kasztelan kontynuował ataki. Widoczny był w tych akcjach Klepczyński i Mitura. W 62. minucie Orłowski zgrał piłkę z Sebastianem Krajewskim i uderzył na bramkę gości. Okrasa i tym razem okazał się bezbłędny. Po początkowym naporze Kasztelana, po kwadransie, zaczęli coraz lepiej grać warszawianie. Wpływ na to miał z pewnością fakt, że murawę z kontuzją musiał opuścić Damian Koryto, który dobrze spisywał się w roli defensywnego pomocnika i łatał pewne luki. W 63. i 65. minucie umiejętności Piotra Zielińskiego sprawdził Damian Pracki, jednak bramkarz sierpczan zachował się fantastycznie i dwukrotnie odbił piłkę. W 66. minucie rzut rożny dla gości. Piłka trafia do Macieja Baranowskiego, który stał na 7. metrze. Piotr Zieliński popisał się fantastyczną robinsonadą i uratował „piwoszy” od straty gola. Dalej trwało natarcie gości. W 73. minucie na bramkę Zielińskiego uderzał Paweł Tarnowski, jednak i tym razem goalkeeper gospodarzy nie dał się pokonać. Kasztelan w tej części sporadycznie atakował i wydawało się, że bramka musi paść dla gości, którzy byli w tej części groźniejsi. Piłka faktycznie znalazła się w siatce, tyle że w bramce Hutnika. Niesygnalizowany strzał zza pola karnego Daniela Mitury. Piłka pada do bramki przy prawym słupku bramki zasłoniętego Okrasy i Kasztelan wychodzi na prowadzenie. Hutnicy zachowują się niczym bokser po nokaucie. Chce zaatakować, odrobić straty, a nadziewa się na kolejny cios. 90. minuta, Bartłomiej Śmigrodzki na pełnym biegu mija rywala i dogrywa na 7. metr do nieobstawionego Damiana Kotkiewicza. Napastnik Kasztelana uderza wprost w Pawła Okrasę, który ratuje swój zespół przed stratą gola. Kiedy wydaje się, że nic nie jest w stanie wyrwać 3 punktów „piwoszom”, następuje faul przed bramką gospodarzy na około 25. metrze. Do piłki podchodzi Damian Pracki. Mocno uderza, a jego strzał odbili zawodnicy stojący w murze. Futbolówka ponownie trafia do Prackiego, który huknął z tzw. pierwszej piłki z powietrza i cudownie trafił w samo okienko bramki Kasztelana. Zieliński mimo interwencji nie był w stanie sięgnąć piłki. Remis 1:1. Myliłby się każdy, kto myślał, że to koniec emocji. Sierpczanie ruszają do natarcia. Wrzutka w pole karne i znów niepilnowany Kotkiewicz, 7 metr, a przed nim tylko bramkarz. Strzał przeniesiony nad poprzeczkę przez Pawła Okrasę i mecz kończy się podziałem punktów. Kasztelan do przerwy mógł wysoko prowadzić. W drugiej połowie to goście mieli kilka wybornych sytuacji. Gole padały w końcówce, jednak to obaj bramkarze byli bohaterami swoich drużyn, bo dziś zarówno Piotr Zieliński, jak i jego vis a vis z Hutnika Paweł Okrasa prezentowali się wybornie. Kasztelan grając znów na remis, może po raz kolejny narzekać na los i skuteczność własnych zawodników.

Tyrion

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe