Nieoczekiwana klęska

  • 8.05.2019, 09:24
  • Tyrion
Nieoczekiwana klęska
Wysoką porażką Orła w Staroźrebach zakończył się wyjazdowy mecz drużyny z Goleszyna z tamtejszym Świtem. Lider rozgrywek rozbił gości aż 6:1, choć sam mecz taki jednostronny nie był.

Spokojnie
Potyczka drużyn z czołówki tabeli od początku nie była porywającym widowiskiem. Dużo było gry w środku pola i niewiele działo się w szesnastkach obu drużyn. W 20. minucie ten ospały mecz rozruszali gospodarze, którzy wykorzystując niezdecydowanie defensywy gości, zdobywają gola. Na 1:0 Świt wyprowadza Maciej Sobiesiak strzałem po długim rogi bramki Orła. W 26. minucie miała miejsce dość kuriozalna sytuacja. Rzut wolny dla przyjezdnych wykonywał Łukasz Betlejewski. Precyzyjnie uderzył, jednak bramkarz Świtu piłkę sparował. Trafiła ona do Macieja Sobiesiaka, który precyzyjnym strzałem w okienko bramki zdobył pięknego gola, tyle że skierował piłkę do własnej bramki. W tak dość niecodziennych okolicznościach Orzeł wyrównał. Kilka minut później drużyna z powiatu sierpeckiego mogła wyjść na prowadzenie. Mateusz Biegański minął aż trzech rywali, jednak został ostatecznie zatrzymany przez bramkarza, który przeciął jego podanie do lepiej ustawionego partnera. W 41. minucie gospodarze ponownie wychodzą na prowadzenie. Wrzutka w pole karne i niepewne wyjście z bramki Dominika Matczaka, którego przerzuca strzałem głową Maciej Sobiesiak i kapitan Świtu zdobywa do przerwy sam 3 gole, w tym jeden samobójczy. 

Niesprawiedliwy futbol
Orzeł po zmianie stron ruszył do falowych ataków. Swoje sytuacje mają Damian Domeradzki i Mateusz Biegański, nie potrafią niestety pokonać bramkarza Świtu. Gospodarze z trudem wytrzymują napór gości, jednak w 53. minucie przeprowadzają szybką składną kontrę. Strzał na bramkę Matczaka oddaje Sobiesiak. Matczak piłkę odbija, lecz ta znów trafia do tego samego zawodnika i przy dobitce nie ma już szans, i napastnik Staroźreb ustrzela hattricka. W 57. minucie Orzeł mógł zdobyć kontaktową bramkę. Rzut rożny, strzał głową Marcina Rokickiego, bramkarz gospodarzy piłkę paruje wprost pod nogi Mateusza Biegańskiego, który będąc na 3. metrze przed bramką, w sobie tylko wiadomy sposób przenosi futbolówkę nad poprzeczką. Kuriozum numer 2 w tym meczu. Orzeł dalej atakuje, a Świt kontruje i czyni to bardzo dobrze. W 68. minucie to Staroźreby wykonują rzut rożny, pojedynek główkowy wygrywa Bartosz Rosiak i kieruje piłkę do siatki, i mamy już 4:1 dla Świtu. W 73. minucie pada kolejny gol dla Staroźreb. Sprytnie rozegrany rzut wolny. Krótkie podanie i uderzenie w długi róg bramki Goleszyna Damiana Kołeczka, był to piąty gol dla lidera. Świt pod koniec meczu dobija rywala, gdyż po szybkiej kontrze w 85. minucie w sytuacji sam na sam znalazł się Gabriel Lewandowski i nie zmarnował bramkowej okazji. W samej końcówce Orzeł mógł zmniejszyć rozmiary porażki, niestety Mateusz Adamkiewicz nie wykorzystał bardzo dobrej sytuacji bramkowej, gdyż nie trafił czysto w piłkę i wynik się nie zmienił. Zimny prysznic przyjął Orzeł w Staroźrebach, przegrywając wysoko 6:1, będąc przez dłuższe fragmenty meczu drużyną przeważającą. Nie ma to przełożenia na wynik, a ten jest korzystny dla gospodarzy, którzy coraz śmielej mogą myśleć o promocji do IV ligi, choć jak zapewniają w oficjalnych wypowiedziach, o awans wcale nie walczą.

Tyrion

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe