Cenne zwycięstwo

  • 05.06.2019, 09:58
  • Tyrion
Cenne zwycięstwo
Kasztelan nadal walczy o utrzymanie, choć na to szanse wydają się niewielkie. Zwycięstwo w wyjazdowym meczu z Drukarzem Warszawa pozwala mieć jeszcze do końca rozgrywek nadzieję, że może ta walka przyniesie skutek, czyli upragnione utrzymanie.

Nerwowość
Pierwsze minuty tego meczu obie drużyny rozpoczęły dość nerwowo i bardziej asekuracyjnie. Przez długie minuty mecz toczył się w środkowej części boiska. W 21. minucie groźnie zaatakowali gospodarze. Niesygnalizowany strzał Mateusza Mierzwy trafia w słupek. Na szczęście na strachu się skończyło. Takim obrotem sprawy niezadowolony był trener Kasztelana Artur Wyczałkowski, który nakazał swoim zawodnikom śmielsze ataki. Przyniosło to skutek taki, że dwukrotnie Adrian Żuchniewicz doszedł do sytuacji strzeleckich, jednak oba jego strzały obronił bramkarz Drukarza Antoni Łukasik. W 38. minucie zaskoczyć goalkeepera gospodarzy chciał Bartłomiej Błachnio, który po karencji wrócił do drużyny. Niestety jego uderzenie również trafiło w rękawice Łukasika. Kasztelan dalej miał przewagę i w 43. minucie mógł wreszcie wyjść na prowadzenie, jednak Daniel Mitura nie trafił w bramkę i I połowa skończyła się bez bramek. 

Efekt bramkowy
W drugiej połowie początkowo dobrze zaczął Drukarz. Jego akcje nie zagroziły realnie bramce Piotra Zielińskiego, który przez większość sobotniego meczu był bezrobotny. Kasztelan grał mądrze w obronie i coraz śmielej w ofensywie. W 61. minucie przypomniał o sobie Bartosz Wiśniewski, który strzałem zza pola karnego próbował zaskoczyć Łukasika. Bramkarz z Warszawy z trudem piłkę sparował na róg. W 70. minucie konsekwentnie grający goście wreszcie udowadniają swoją przewagę. Adrian Żuchniewicz podaje z boku pola karnego piłkę do Daniela Mitury. Najlepszy strzelec „piwoszy” nie zmarnował dobrej okazji i płaskim strzałem otworzył bramkowy wynik tego meczu. Po stracie gola warszawianie lekko się ożywili, jednak dobrze grający sierpczanie na niewiele im pozwalali. Dobre zmiany dali Michał Dzięgielewski i Sebastian Krajewski, którzy wnieśli sporo ożywienia w poczynania przyjezdnych. W 90. minucie prostopadłym podaniem Mitura uruchomił Michała Dzięgielewskiego. Napastnik wyskoczył zza obrońców i znalazł się sam na sam z Łukasikiem. Nie zmarnował okazji i zdobył drugiego gola dla swojej drużyny. 
Zwycięstwo nad Drukarzem może być bardzo cenne, bo pozwala jeszcze mieć nadzieję na utrzymanie sierpeckiej drużyny. Po raz kolejny okazało się, że Kasztelan w tej rundzie grać w piłkę potrafi i przede wszystkim potrafi wygrywać, choć niestety znów ma to miejsce na wyjeździe. Już w najbliższą sobotę jeden z najważniejszych meczów w sezonie. Wyjazdowa potyczka „piwoszy” z Mławianką. Zwycięzca tego meczu zachowa szansę do ostatniej kolejki na utrzymanie w lidze. Przegrany definitywnie żegna się z IV ligą. Najgorszym wynikiem będzie remis, gdyż on może pozbawić obu ekip możliwości utrzymania. Gdy obserwuje się całą rundę, to może się okazać, jak na ironię, że lepiej, iż Kasztelan gra na wyjeździe tak ważny mecz a nie przed własną publicznością, gdyż w tej rundzie zwycięża tylko na wyjazdach, więc sierpczanie do boju.

Tyrion

Zdjęcia (2)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe