Porażka w Słupnie

  • 12.06.2019, 09:48
  • Tyrion
Porażka w Słupnie
Pogoń uległa Delcie Słupno w meczu wyjazdowym 3:0. Trudno się gra, kiedy przez ponad 35 minut gra się w osłabieniu jednego zawodnika, a jeszcze trudniej, gdy jest to podstawowy bramkarz i kartkę otrzymuje w sposób oględnie mówiąc „nierozważny”.

Bez napastników
Pogoń na mecz do Słupna pojechała bez napastników. Wszyscy, którzy są w jej kadrze, z różnych powodów nie mogli wystąpić w tym meczu. Trener Kamil Łęcki wystawił w przodzie młodego Adriana Sawickiego, jednak nie jest on „lisem pola karnego” i miał ciężko z wykańczaniem akcji partnerów. Od początku meczu przewagę miała Delta, jednak uderzenia Jakuba Wolińskiego czy też Krzysztofa Machowskiego mijały bramkę strzeżoną przez Łukasza Piłata. W 28. minucie ładnie zza pola karnego przymierzył Damian Szczytniewski, jednak piłka padła łupem Piłata, który grał pewnie zarówno na linii, jak i w przedpolu. Jak wiadomo, Pogoń gra cały sezon defensywnie, nastawiając się na kontry, i tak było i tym razem. Kilka razy ładnie urwał się obrońcom Mariusz Sobczak i zacentrował w pole karne Delty. Osamotniony Sawicki nie był w stanie walczyć z rosłymi defensorami gospodarzy jak równy z równym i większość piłek nie trafiała do najdalej wysuniętego piłkarza Słupi. W 33. minucie na 20. metrze przed bramką Delty piłkę przejął Kamil Łęcki. Ograł jednego z rywali, wpadł w pole karne i mocno uderzył. Niestety futbolówka trafiła tylko w słupek i dalej w tym meczu nie było goli. Było to ostrzeżenie dla Delty, że beniaminek z powiatu sierpeckiego tanio skóry nie sprzeda. Jakby na opór tych słów w 40. minucie goście tracą gola. Wrzutka w pole karne Pogoni. Do tej pory dobrze grająca defensywa przyjezdnych popełnia  błąd i nieumiejętnie wybija piłkę z własnego pola karnego. Futbolówkę przejmuje Jarosław Machowski, „przełożył” on jednego z obrońców i strzałem w długi róg otworzył bramkowy wynik tego meczu. Do przerwy więcej bramkowych akcji nie było i Słupno prowadziło 1:0.

Nierozważne słowa     
Na drugą część gry Pogoń wychodzi, mając nadzieję, że straty można odrobić. W 48. minucie ładnie ze skrzydła zagrał Jacek Sobczak, jednak bramkarz Tomasz Gorczyca uprzedził zawodników gości i złapał dośrodkowanie. W 53. minucie nastąpiła kontrowersyjna sytuacja. Bramkarz Pogoni Łukasz Piłat widząc, że sędziowie meczu nie do końca są sprawiedliwi w ocenach poszczególnych sytuacji, pozwolił sobie w niewybredny sposób skomentować ich pracę. Usłyszał to sędzia boczny i przekazał głównemu, który z czerwoną kartką odesłał piłkarza do szatni. Nie ma co bronić bramkarza gości, bo nie powinien komentować zachowań arbitrów. Boli, że różne drużyny są w różnym stopniu traktowane przez sędziów. Jedni zawodnicy mogą „gadać” przez 90. minut bez konsekwencji a inni są natychmiast karani. Nie ma za grosz konsekwencji sędziów w takich sytuacjach i trudno też nie mieć wrażenia, że pobłażliwość dotyczy zawsze tych samych ekip, z którymi sędziowie żyją w nadzwyczaj dobrych relacjach, gdyż na ten przykład w szeregach Delty czynnie gra kilku sędziów (dwie bramki w tym meczu zdobyli aktywni sędziowie). W takich wypadkach trudno o obiektywizm. Wracając do meczu, już pierwsza interwencja rezerwowego bramkarza Pogoni Artura Grabowskiego pokazuje, że gospodarze nie będą mieli łatwo, nawet grając z przewagą. Pięknie przenosi on strzał z bliska głową nad poprzeczką. Pogoń nastawia się na kontry, jednak nadal szwankuje brak wykończenia. Defensywnie ustawieni goście rozbijają ataki Delty do 76. minuty. Wtedy to w starciu jeden na jeden w polu karnym przyjezdnych pada zawodnik gospodarzy. Sędzia zagranie uznaje za celowy faul i wskazuje na 11. metr. W tym wypadku sędzia podjął odpowiednią decyzję, bo wydaje się, że przewinienie było. Do rzutu karnego podszedł Damian Szczytniewski. Mocno uderzył i choć Grabowski wyczuł jego intencje, to piłka przełamała mu palce i wpadła do siatki. Pogoń przegrywając dwoma golami, nie miała czego bronić i wyszła wyżej do ataku. Nie potrafiła realnie zagrozić bramce Delty. W końcówce meczu Delta znów przyśpieszyła i zagroziła bramce Pogoni. W 86. minucie po rzucie rożnym niedopilnowany Damian Szostek najwyżej wyskoczył do dośrodkowania i strzałem przy słupku ustalił wynik meczu na 3:0 dla gospodarzy.

Tyrion

Zdjęcia (1)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe