FESTIWALOWE OBLĘŻENIE!

  • 16.08.2019, 08:50
  • MaK
FESTIWALOWE OBLĘŻENIE!
,

Tego jeszcze Sierpc nie widział... Tysiące widzów, kilkudziesięciu wystawców, pokazy, regionalne produkty, zlot food trucków i dużo dobrej muzyki. Myślicie, że to wszystko? Ależ skąd! Dodajmy jeszcze Konkurs Kulinarny Kół Gospodyń Wiejskich "Sierpecki Smak" i I Regionalny Przegląd Orkiestr Dętych. Słowem... Do wyboru, do koloru. Od folkloru po techno!!! Tak wyglądał IV Kasztelański Festiwal Smaków - największa trzydniowa impreza rozrywkowa w dziejach Sierpca, swym zasięgiem obejmująca nie tylko najbliższą okolicę, ale także dalsze regiony Polski, bowiem fani gwiazd zapraszanych na Festiwal zjeżdżają się z całego kraju.

PIĄTEK - GORĄCO!!!
Tradycyjnie już pierwszy dzień festiwalu przebiegał pod znakiem muzyki dla młodych. Na scenie królowały dźwięki z gatunku rap, choć sam początek to znakomity występ sierpeckiego zespołu rockowego Loosehead. Dla tych, którzy nie słyszeli, powiemy tylko tyle, że wokal Dominiki - "frontmenki" grupy - u wielu słuchaczy "wyzwalał" tzw. "ciary na plecach"... Około 20:00 na scenę wkroczył popularny raper i producent muzyczny B.R.O., porywając publiczność hitami, które na popularnym kanale Youtube biją rekordy oglądalności. Utwory typu "Dobra-noc", czy "Deja Vu" mają po kilka milionów wyświetleń i nie może dziwić, że coraz liczniej gromadząca się festiwalowa publiczność śpiewała je razem z Jakubem. Gdy widzowie byli już dobrze rozgrzani, a pracujący na drugą zmianę zdążyli pojawić się przy ul. Paderewskiego, gdzie w tym roku odbywał się Festiwal, na scenę wkroczył donGURALesko. Absolutny top of the top polskiej sceny raperskiej. Znany chyba wszystkim miłośnikom tego gatunku Piotr Górny dosłownie porwał publikę. Nie obyło się oczywiście bez bisów. Na zakończenie pierwszego dnia imprezy do tańca zaprosili wszystkich zgromadzonych Dj Jaśko Muzykant & DJ Pablo. 
Czy to wszystko? Oczywiście, że nie. Od samego początku Festiwalu sierpczanie mogli skosztować przysmaków dosłownie z całego świata. A to za sprawą kilkunastu food trucków, które już od wczesnych godzin popołudniowych serwowały wyśmienite smakołyki. Nie zabrakło także naszych kiełbasek i karkówek z grilla, pajdy ze smalcem, to wszystko można było popijać złocistym napojem, z którego Sierpc słynie w całej Europie.

SOBOTA - UPAŁ!!!
Drugi dzień Festiwalu rozpoczął się wczesnym popołudniem. Jednak już od samego rana (autor tekstu wie, bo mieszka naprzeciw), dosłownie jak grzyby po deszczu rosły kolorowe dmuchańce dla maluchów. Kilka minut  po 13:00 plac przy Paderewskiego zaczął rozbrzmiewać gwarem rozradowanych dzieci. Co chwila słychać było także głosy przywołujących je do porządku mam. No ale jak tu uspokoić temperament malców, na których czekało tyle kolorowych atrakcji. 
Na placu unosił się także niezwykle przyjemny zapach rodzimych przysmaków. To znak, że właśnie rozpoczął się Konkurs Kulinarny Kół Gospodyń Wiejskich "Sierpecki Smak". Czegóż tam nie było? Pierogi z wszelkiego rodzaju farszem, kartacze oraz słodkości. Same rarytasy. Dopiero później okazało się, że pośród tychże smakołyków palmę pierwszeństwa dzierży potrawa KGW z Osieka. Dodajmy, że potrawa ta  była warta całego "tysiaka". Taką nagrodę ufundowali organizatorzy. Jednak, żeby nie było niedomówień - nagrody finansowe otrzymały także inne Koła Gospodyń uczestniczące w konkursie. 
Ale Festiwal to przecież przede wszystkim muzyka. I tak od godziny 17:00 na scenie koncertował rodzimy zespół We Play Blues. Bardzo przyjemna dla ucha muzyka wprowadziła publiczność w doskonały nastrój. A o 18:00 koncert rozpoczęła kolejna wykonawczyni zaproszona z plejady gwiazd, czyli CLEO.  Zaprezentowała niezwykle dynamiczny repertuar. Utwory uczestniczki Eurowizji, znane nie tylko młodej widowni, nucili dosłownie wszyscy. A po koncercie artystka znalazła czas i na autografy, i na liczne sesje zdjęciowe. Wtedy właśnie redakcja przekonała się, jak wielką estymą wśród najmłodszej publiczności cieszy się CLEO. Młodzi fani dosłownie tulili się do wokalistki. Wielu z nich miało łzy radości w oczach. Wierzcie nam, my też się wzruszyliśmy, widząc te niesamowite sceny. 
- To dla nas ogromne wyróżnienie, że gramy swój koncert tuż przed występem jednej z największych gwiazd polskiej sceny muzycznej - powiedział nam lider sierpeckiej grupy Balonnowy, Jarosław Koszalski.
Nie ma nawet cienia przesady w stwierdzeniu, że Ballonnowy dał popis. Profesjonalne brzmienie, głębokie, wrażliwe teksty wzbudziły ogromny podziw wśród kilkutysięcznej publiczności. Napisaliśmy "kilkutysięcznej"? Przepraszamy! Około 21:30 przed sceną było nas już ponad 10 tysięcy!!! My mieliśmy szczęście, że już około 21:00 udało nam się chwilę porozmawiać z Grzegorzem Markowskim.
- Jesteśmy w Sierpcu! Kocham was nieprzytomnie... - sparafrazował tekst swojego utworu lider zespołu Perfect, przesyłając buziaki.
Chwilę później był już na scenie wraz z pozostałymi członkami grupy. Powiedzieć, że Perfect był świetny, to nie powiedzieć nic. Znamy kilku fanów muzyki na żywo, którzy często bywają na największych koncertach w kraju i zagranicą. Powiedzieli nam, że dawno tak dobrego "wykonu" nie słyszeli. Były bisy, była euforia publiczności, była radość z kolejnego udanego dnia festiwalu. Na zakończenie jak zwykle zagrali DJ Jaśko Muzykant i Dj Pablo.

NIEDZIELA - SKWAR!!!
Jeśli ktoś z miłośników masowych imprez marzył o odpoczynku w domowych pieleszach po dwóch dniach zabawy, to musiał odłożyć swoje marzenia na dzień następny. No bo kto odpuściłby sobie przyjemność uczestnictwa w trzecim dniu Festiwalu Smaków? No kto?! Zwłaszcza, że niedziela to dzień disco polo - jednego z najpopularniejszych gatunków muzycznych w naszym kraju. 
Ale, ale... Redakcja ma pytanie? Kto z was umiałby "połączyć ogień z wodą"? My też nie. Ale wiemy, że organizatorom Festiwalu się to udało. Już od 13:00 po osiedlu Witosa roznosiły się dźwięki trąb, klarnetów i puzonów. Tak kochani, to I Regionalny Przegląd Orkiestr Dętych. Także z nagrodami... Orkiestry grały do tańca, a od 18:00 na scenie pojawił się uczestnik słynnego telewizyjnego show The Voice of Poland Piotr Kwiatkowski. Nasz człowiek, bo z Płocka. Po nim swój występ rozpoczął zespół Łobuzy. Było mnóstwo świetnej zabawy. Chłopaki doskonale bawili publikę. Zapraszali na scenę do wspólnego śpiewania i tańca, w którym królował pan Zbyszek... Kilka minut po 20:00 usłyszeliśmy kilkanaście znanych hitów w interpretacji lokalnego zespoły ThePresya. 
Tymczasem do naszych uszu zaczęły dochodzić niepokojące informacje, że Sierpc jest absolutnie zakorkowany. Pełni obaw zapytaliśmy pana Jarka Krydzińskiego – komendanta Straży Miejskiej – czy największa gwiazda trzeciego dnia festiwalu zdoła do nas dotrzeć na czas. Chwila konsternacji, narada trzech Jarków (Krydziński, Jakimowicz - prowadzący Festiwal oraz Perzyński - burmistrz) i wszystko się wyjaśniło. Nie minęła jeszcze 20:30, kiedy pilnie strzeżone, przez doskonale wywiązującą się z obowiązków ochronę, bramy otworzyły się, by wpuścić na backstage lśniącego mercedesa. Wyłonił się z niego uśmiechnięty jak zwykle, zrelaksowany Zenek Martyniuk. I... Dał czadu!!! Tego wieczoru każdy facet widział u swej "gwiazdy"  tylko "...oczy zielone" i z ręką na sercu twierdził: "Oczarowałaś mnie"! Żeby napisać coś więcej, znowu musimy powtórzyć. Klasa sama w sobie, bisy i radość publiczności. Radość połączona ze smutkiem, bo kilkadziesiąt minut później trzej Jarkowie ( tym razem Jakimowicz, Perzyński i Żmijewski) oficjalnie zakończyli Festiwal... Na rok!

 

FOTORELACJA: https://www.facebook.com/media/set/?set=a.2403405473281679&type=3

MaK
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu SIERPC24 z siedzibą w Sierpcu jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe